Basico Branickiego

Flesz: Basico Wilanów

Basico to takie miejsce, gdzie po prostu od czasu do czasu wracam, bo lubię tutejszą kuchnię. Nie jest to ani miejsce w centrum, ani nie jest jakoś mocno promowane, nie jest już pewnie też modne, bo otwarte w czerwcu zeszłego roku. Mieszkałam kiedyś niedaleko, ale teraz już nawet nie jest to miejsce blisko mnie. To jest po prostu dobre miejsce z prawdziwą kuchnią i kiedy mam ochotę na coś w stylu „po prostu”, kierunek nadaje  Basico Wilanów.

Czytaj dalej »

Ramen Bar Amen Tapioka z owocami lychee

Ramen Bar Amen

Ten tydzień zdecydowanie należał do pastafarian. We wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił odmowną decyzję Ministra Administracji i Cyfryzacji w sprawie rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. A w sobotę swoje drzwi otworzył pierwszy w Warszawie ramen bar. Ramen Bar Amen odwiedziłam dzisiaj w porze obiadowej. Czytaj dalej »

Basil and Lime Zupa z owocami morza

Basil and Lime

Basil and Lime. Bazylia i limonka. Czy to składniki jakiegoś dania? Może drinka albo sałatki? Czego są symbolem? Po jednym z ostatnich odcinków Top Chefa wiemy, że limonki są symbolem kuchni tajskiej. Dużo limonek zwłaszcza :) Może to więc właśnie jest trop? Może to tajska bazylia i limonka? Bingo. Basil and Lime to nowa tajska restauracyjka na Puławskiej, otwarta kilka dni temu, a właściwie jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Czytaj dalej »

Seaside Bistro Vongole

Seaside Bistro

Gdzie w Warszawie pójść na owoce morza? Temat nie jest łatwy, jakoś nie przebieramy w restauracjach specjalizujących się ani w rybach ani w innych darach morza. Dlatego do Seaside Bistro pobiegłam prawie w podskokach jak tylko dowiedziałam się, że jest otwarte. Małe proste bistro na Wilczej, gdzie owoce morza stawia się na pierwszym planie.

Czytaj dalej »

Spoon & Spoon

Spoon & Spoon

Zupełnie niedaleko moje miejsca zamieszkania otworzyła się dwa miesiące temu mała knajpka. Trzeba jednak przyznać, że Polkowska, uliczka, na której ją otworzono nie mówiła mi nic. Dopiero róg Chełmskiej lokalizuje mi to miejsce na mapie Warszawy. Często piszę w pierwszych dniach po otwarciu o miejscach znacznie bardziej oddalonych ode mnie, sąsiedniego Spoon & Spoon po prostu nie zauważyłam. Jednak co się odwlecze… w niedzielę zjadłam tu więc obiad. Czytaj dalej »

Eat Me Drink Me Sala 2

Eat Me Drink Me

Kraina czarów. Bez wątpienia. Wchodzę i zamieram. Wszystko w Eat Me Drink Me jest inne. Drzewo na środku kawiarni, krzesło obrośnięte trawą wisi pod sufitem, szachownica na podłodze, altanki, lampy w formie kapeluszy i ozdobne fotele, mnóstwo drobiazgów, szczególików, nawet panie obsługujące ubrane jak w Krainie Czarów. Przyznaję, że to bezdyskusyjnie najbardziej szalony wystrój  jaki ostatnio widziałam. Czytaj dalej »

Winosfera Lasagna czekoladowa z gruszką

Flesz: Winosfera

Dziś będzie krótko o Winosferze. Krótko, bo o tym miejscu już pisałam. Do Winosfery lubię wracać. Jest restauracją, po której można oczekiwać bardzo dobrej kuchni i świetnego wyboru win w dobrych cenach. Jednak coś się zmieniło od czasu moich ostatnich wizyt – Winosfera w sobotni wieczór była przepełniona. Duża impreza urodzinowa, kilka grup po kilkanaście osób, do tego zajęte wszystkie mniejsze stoliki. W kuchni panował pośpiech, jak w takiej sytuacji poradziła sobie Winosfera? Czytaj dalej »

AK Whirpool Aleksander Baron Paola Massa Jeleń

Warszawski Salon Smaku: Aleksander Baron i Paola Massa

Co człowiek robi, kiedy ma urodziny? Idzie do restauracji je uczcić, wybiera najlepszą, jaką zna. A co robi blogerka restauracyjna w swoje urodziny? Zwłaszcza taka, która poprzednie urodziny spędziła w Atelier Amaro. No taka blogerka łatwego zadania nie ma, choć ma może większe rozeznanie i wie dobrze, gdzie lubi jeść, ale ma ochotę na jakieś szczególne wydarzenie. Z pomocą przychodzi Slow Food Warszawa, a właściwie Warszawski Salon Smaku, który akurat w dzień urodzin organizuje specjalną kolację. Gotuje Aleksander Baron, za wina odpowiada Paola Massa, winiarka z regionu Barolo.

Czytaj dalej »

Ristorante Il Cavaliere Kotleciki jagnięce z grilla

Il Cavaliere

Piątkowy wieczór upłynął mi na spotkaniu na najwyższym szczeblu. Koleżanki blogerki – Nakarmiona Starecka oraz Restaurantica.pl i ja udałyśmy się z wizytą do rycerza. Rycerz to włoski rycerz czyli Il Cavaliere na Hożej. Nie jest to nowe miejsce, ale jak wiadomo podczas przygotowywania takich spotkań w odpowiedzi na pytanie „dokąd idziemy?” zapada zwykle długa cisza. Wszędzie już bowiem byłyśmy. Włoski rycerz przyszedł nam więc z pomocą. Tylko czy wyjdziemy stąd z tarczą czy na tarczy? Czytaj dalej »

Szósta Po Południu Sala

Szósta Po Południu

Wchodzę tu w niedzielne popołudnie, solidnie przed szóstą po południu. Pierwsze co słyszę z głośników to „I don’t drink coffee I take tea my dear” z nieśmiertelnego „Englishman in New York” Stinga. Cóż za piękna spójność muzyczno – tematyczna, wszak Szósta Po Południu koncentruje się wokół herbaty. Miejsce jest otwartą tydzień temu, nową odsłoną tea baru Dilmah na rogu Szpitalnej i Przeskok. Czytaj dalej »

Powered by WordPress