Punkt widzenia, Restauracje
Skomentuj

10 wskazówek dla początkujących kelnerów

Jak wiecie chodzę sobie po restauracjach, mam takie hobby. Testuję różne smaki w różnych miejscach i oczywiście podstawą mojego pozytywnego wrażenia jest zwykle dobra kuchnia. Sama dobra kuchnia to jednak jeszcze nie gwarancja sukcesu, jest bowiem jedna osoba, która potrafi mi dobre wrażenia kulinarne popsuć. Kelner. Chciałabym więc podać kilka wskazówek dla początkujących kelnerów. Nie będę wchodzić w szczegóły, nie będę drążyć tematu, przedstawię podstawy, które – z punktu widzenia gościa restauracji – wydają mi się najważniejsze. Przeczytajcie proszę wszyscy ci, którzy wykonujecie tę pracę sezonowo i wydaje Wam się, że nic prostszego. Być może po prostu nikt Wam tego nie powiedział, więc ja Wam powiem. Przeczytajcie i proszę, błagam, zastosujcie się.

1. Jeśli nikt inny nie ma takiej funkcji w restauracji, podejdźcie do wchodzących gości i wskażcie stolik, przy któym mogą usiąść.

2. Podejdźcie do stolika z otwartymi kartami menu szybko i spytajcie, czy zechcą się czegoś napić na początek.

3. Miejcie zdanie nt. tego, co polecić – z karty dań i karty win. Zapytajcie szefa kuchni, co uważa, że danego dnia najlepiej mu się udało. To Wy jesteście przewodnikiem gościa po tym menu. Nie mówcie, że „wszystko jest dobre” albo „każdy lubi co innego”. To nikomu nie pomoże. Jeśli Wam tego nie powiedziano, wykażcie inicjatywę, dopytajcie szefa kuchni, to on powinien Was w tym  tym obszarze przeszkolić, łącznie z wyjaśnienie jak dania są przygotowywane, żebyście mogli odpowiadać na pytania gości.

4. Nie faworyzujcie żadnego gościa przy stole. Jeśli przychodzi para, nie flirtujcie na Boga z mężczyzną ani kobietą, naprawdę nie warto.

5. Weźcie pod uwagę, że w dzisiejszych czasach kobiety równie prawdopodobnie mogą zapłacić rachunek jak mężczyźni. Nie róbcie zdziwionej miny, kiedy to się wydarzy.

6. Podając wino, zapytajcie najpierw „kto z Państwa testuje”, nie jest wcale pewne, że testuje mężczyzna, nie zakładajcie tego z góry, ale zakładajcie na pewno, że ktoś przy stoliku testuje. Nalejcie wskazanej osobie odrobinę, poczekajcie na znak, że ok i dopiero wtedy rozlewajcie reszcie – od kobiet zaczynając. Białe wino zawsze wstawiajcie do coolera.

7. Interesujcie się gośćmi, nie zostawiajcie ich zbyt długo bez opieki, nie musicie co chwilę podchodzić i pytać, czy czegoś potrzebują, to może być irytujące, ale bądźcie w kontakcie wzrokowym, jeśli będą czegoś potrzebowali, dadzą Wam znak.

8. Goście mogą się porozumiewać pewnym kodem ułożenia sztućców na talerzu. Nie każdy gość zna ten kod, ale zanim zapytacie „czy Pan już skończył”, sprawdźcie ułożenie sztućców, może nie trzeba pytać. Sztućce ułożone w pozycji „za pięć wpół do szóstej” oznaczają, że skończyłam jeść. Sztućce w pozycji „dwadzieścia po ósmej” oznaczają, że jeszcze jem. Zobaczcie ułożenia tutaj

9. Wersja dla zaawansowanych – zapamiętujcie gości. Jeśli przybędą ponownie witajcie ich jak stałych bywalców. Jeśli nie wiecie jak, idźcie do Bistro de Paris, sprawdźcie jak to robią mistrzowie.

10. Wersja dla zaawansowanych – zapamiętajcie również co jedli, co lubią, lub co pili. Nikt nie robi na mnie takiego wrażenia jak np. kelner w La Iberica, który pamięta, jakie wino piliśmy przy poprzedniej wizycie i że tak bardzo nam smakowało, że wypiliśmy dwie butelki.

I ostatnia, ponadprogramowa, nie moja, pożyczona, ale piekielnie ważna wskazówka: Na ‘dziękuję’ klienta, odpowiadamy ‘dziękuję’. Nie żadne ‘proszę’ ani nawet ‘proszę bardzo’. To Wy dziękujecie klientowi, że przyszedł i zamawia. A jeśli wszystko powyższe się uda, to klient podziękuje Wam kolejnymi wizytami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *