12 Wyniki wyszukiwania: Kieliszki na Próżnej

Kieliszki na Próżnej

Jeśli nad barem widzicie 1116 wiszących kieliszków, to jakie pytanie pierwsze przychodzi Wam do głowy? Moje jest proste – kto to będzie mył? Jeśli pomyśleliście o tym samym, witajcie w klubie. Okazuje się, że jest to najczęściej zadawane pytanie w miejscu za bardzo daleką granicą, którym inspirowały się Kieliszki na Próżnej. Nie jestem więc oryginalna. Nie o to tutaj jednak chodzi. Pytanie powinno brzmieć raczej, co zwiastuje te 1116 kieliszków? Złośliwcy twierdzili, że wypożyczalnię kieliszków 🙂 Poszłam sprawdzić. Dwukrotnie. I na pewno wrócę. Bardzo mi się to sprawdzanie spodobało. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Let’s Skrei!

Przez ostatnie dwa tygodnie idąc do restauracji jadłam rybę. Tylko jedną rybę. Zawsze tę samą. Norweskiego dorsza zimowego Skrei. I wcale nie było to nudne. Głównie dlatego, że odwiedziłam sześć zupełnie odmiennych od siebie miejsc serwujących rybę Skrei. Szefowie kuchni w każdym przypadku postawili na inne dodatki, co wprowadziło sporą różnorodność. Dodatkowo mam świadomość, że Skrei wkrótce nas pożegna. Odpłynie powiedziałabym. Dostępny jest bowiem tylko w lutym i marcu (odrobinę może jeszcze w kwietniu). Nie będzie nas więc rozpieszczał swoją obecnością zbyt długo. Dlatego najadam się nim do woli, co i Wam polecam. Let’s Skrei! Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Miejsce roku Frobloga

Miejsce Roku Frobloga. Rok 2015 nie przynosił oczywistych rozwiązań w tym temacie. Początek nie wskazywał mi żadnego faworyta, najwięcej czasu spędzałam w Opasłym Tomie i AleWino – miejscach, które nagrodziłam tym tytułem w latach poprzednich. Swoją drogą, te powroty są dowodem moich trafnych wyborów. Jak być może pamiętacie, tytuł Miejsca Roku daję temu miejscu, do którego chodziłam najczęściej. To jest podstawowe kryterium. Oczywiście wiąże się ono nierozłącznie z dobrą kuchnią, ale również z przystępnym charakterem i bezpretensjonalnością. Gdyby ktoś więc mnie spytał w połowie roku, co najlepiej prognozuje, miałabym spory problem z odpowiedzią. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Najlepsze dania 2015 roku

Końcem grudnia żyję w swoim tempie. Niczego nie przyspieszam, nie ponaglam. Rzeczy zajmują mi dwa razy więcej czasu niż zwykle, wspaniałomyślnie im na to pozwalam. Dla mnie to czas spowolnienia, tak bardzo mi potrzebnego po całym roku szalonej bieganiny w niegodnym tempie. Pod koniec grudnia żyję – jak by to można było określić – z godnością, czyli powoli. Głoszę wręcz „pochwałę powolności”. Z zadziwieniem patrzę na kolejne pojawiające się podsumowania i myślę sobie „powinnam i ja”, ale ta powinność nie jest we mnie zbyt silna, to taka słabiutka powinność. Zwalniam się z siły powinności zatem, oddaję lenistwu i czytaniu książek, bezmyślnemu gapieniu w choinkę i najzwyklejszemu na świecie hedonistycznemu odbieraniu świąteczno-noworocznych przyjemności. Najlepsze dania 2015 roku piszę dla Was od kilku dni. Ale jeśli to czytacie, to znaczy, że pomimo powolności ostatecznie udało mi się skończyć 🙂 Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Osiem lat Frobloga

Niebywałe. To naprawdę już osiem lat. Dokładnie osiem lat temu 27 listopada o 20:35 napisałam pierwszy tekst na Froblogu. Co roku przymierzając się do kolejnego podsumowania nie mogę się nadziwić. Pięć lat było już dużym szokiem, a tu kolejne. Ten ósmy rok był dla mnie kulinarnie bardzo dobry. Wydarzyło się kilka ważnych rzeczy. Sporo się nauczyłam, wiele dowiedziałam. Nieustająco jestem pod wrażeniem nowości, które niesie ze sobą każdy rok. Ciągła zmiana weszła mi chyba w krew, zaprzyjaźniłam się z nią i oswoiłam. Lubię zmiany. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Miejsce Roku Frobloga

O mało co nie byłoby tegorocznego tekstu o Miejscu Roku Frobloga. Spotkałam jednak przedwczoraj znajomych i zadali mi pytanie: ‘gdzie teraz jeść w Warszawie? Co nowego ciekawego powstało?”. Z przykrością stwierdziłam, że nic, albo bardzo niewiele. Choć o nowych otwarciach piszemy na Warsaw Foodie kilka razy w tygodniu, są to miejsca, których polecić po prostu nie mogę. Styczeń to nie jest czas dobrych otwarć. Cały zresztą poprzedni rok był pod tym względem dość ubogi. I tak, idea Miejsca Roku nabrała jeszcze większego znaczenia. Z zasady przyznaję ten tytuł restauracji, w której bywam w ciągu roku najczęściej lub przynajmniej często. Mam też wrażenie, że nie muszę ciągle podążać za nowościami, bardzo lubię wracać do miejsc, w których zawsze jest dobrze. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Rozbrat 20 Troć

Ocena: 15.5/20

Czy wrócę? TAK

Rozbrat 20

Z adresem Rozbrat 20 mam mnóstwo kulinarnych wspomnień. Pamiętam francuskie bistro R20 i czasy, kiedy nie mieli koncesji, a kelner biegł do sklepu po wino. Jedzenie było świetne. Potem dostali tytuł Knajpy Roku i od tego niestety zaczęła się równia pochyła. Moment kulminacyjny dla mnie nastąpił którejś niedzieli, kiedy w krótkim menu wszystko się skończyło i nikt nie poczuwał się nawet do najskromniejszego przeproszenia za sytuację. Właścicieli nie było, menedżera nie było, kelnerzy nie byli zainteresowani. Wyszłam z przekonaniem, że nigdy tu więcej nie wrócę. Być może dlatego byłam jedną z tych osób, która nie płakała po starym R20. Wręcz przeciwnie, z radością powitałam zmianę właściciela i lokalu w tym miejscu. Rozbrat 20 Bakery and Wine Corner to prawdopodobnie była najdłuższa nazwa restauracji w tym mieście. Na szczęście fragment “Bakery and Wine Corner” zniknęły ostatnio z nazwy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Gdzie jeść w Berlinie: Cordobar - Buraczane

Gdzie jeść w Berlinie

Berlin to raj dla foodies – twierdzą liczne źródła. Nie do końca się z nimi zgadzam. Owszem, w Berlinie można zjeść wszystko, ale czy naprawdę o to chodzi? Jadąc do Hiszpanii, chcę skosztować kuchni hiszpańskiej, jadąc do Niemiec – kuchni niemieckiej. Berlin obfituje w nieskończone restauracje serwujące kuchnię francuską (te bardziej eleganckie) lub azjatycką (te bardziej przystępne). Jednak gdzie jeść w Berlinie, jeśli chcemy poznać prawdziwy smak tego miasta? W zestawieniu moich propozycji, nie uniknęłam wpływów Francji i Azji, ale starałam się je ograniczyć do niezbędnego minimum. Podręczna ściąga z adresami, mapkami, zdjęciami, wskazówkami, miejscami pogrupowanymi na śniadania, lunche, kolacje, desery, a nawet kawę i wino. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Dziewięć lat Frobloga

Piszę do was ten tekst w samolocie. Jestem gdzieś pomiędzy Warszawą i Londynem. Mam dokładnie 90minut do lądowania i tyle też czasu na podsumowanie kolejnego roku. Ostatnio na wszystko mam ograniczony czas, przywykłam do tego. Jednak nie mogłam się obejść bez tego corocznego tekstu. To był dobry rok dla Frobloga i jeszcze lepszy dla mnie osobiście. Zapraszam na podsumowanie mojego kolejnego roku.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Ocena: 14/20

Czy wrócę? TAK

Nowsza Próżna

Nowa Próżna to właściwie teraz Nowsza Próżna. Nowego szefa kuchni anonsowanego dość głośno kilka miesięcy temu zastąpił nowszy szef kuchni – Damian Wajda. Odbyło się to już bez większej komunikacji, trochę w sumie po cichu. Zmiana jednak jest bardzo widoczna. Danie wyglądają i smakują bardzo dobrze. Są jeszcze małe wpadki debiutanta, ale generalnie Nowsza Próżna jest lepsza od swojej poprzedniej wersji. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *