Restauracje, Węgierska, Wola
1 komentarz

Restauracja U Madziara

Zaczyna się zabawnie. Już na etapie telefonicznej rezerwacji stolika, właściciel oznajmia, że musi wszystko dokładnie zanotować, bo gdyby zemdlał w ciągu najbliższych 10 minut, kelner powinien wiedzieć, co robić. Na początek więc dostaję prostą informację – U Madziara to miejsce z poczuciem humoru.

Na początek dostajemy pieczywo i dwie pasty – dobrze doprawiony węgierski smalczyk i drugą palącą pastę do chleba na bazie ostrej chilli. Niezły start. Nadchodzą zupy. W kociołkach. Najpierw próbuję Zupy rybnej w wariancie z sumem. Pyszna, aromatyczna, znakomita. W drugiej kolejności testuję Zupę gulaszową – czyli Kawałki wołowiny z ziemniakami i zacierkami węgierskimi na ostro. Jest istotnie pikantniejsza niż rybna, ale nie przesadzona. Dobrze doprawiona z wydobytymi smakami Węgier. Wołowinie dałabym jeszcze czas, żeby zmiękła, ale zupa sama w sobie jest bardzo dobra.

Na danie główne wybieram Suma w śmietanie – świeżego, duszonego suma w śmietanie, lekko ostrego, podawanego z zacierkami węgierskimi. Jest naprawdę pyszny. Ten sos, te małe kluseczki, ta staranność w przygotowaniu. To jest esencja kuchni węgierskiej, jeśli mogę cokolwiek na ten temat powiedzieć. Byłam niedawno w Budapeszcie, większość restauracji podających dobrą węgierską kuchnię, proponowała mięsa w przepysznych sosach. Zwykle były to dania wymagające czasu, duszone, przyprawiane, sosy redukowane, przygotowywane z dużą starannością. Tu jest podobnie. Nie ma w tej kuchni żadnego pośpiechu, to wszystko musiało trwać, żeby być dobre.

Ponieważ wszystko jest pyszne i syte, trudno mi myśleć o deserze. Z drugiej jednak strony, wizja naleśników po prostu wygrywa. Gundel – Płonące naleśniki z polewą czekoladową i masą orzechowo – rumową. Sos czekoladowy z prawdziwej czekolady, pyszne lekko chrupkie naleśniki, dobrze zaznaczona nuta rumowa i prawdziwy ogień. Bez oszukiwania, to najprawdziwsze Gundel, jakie jadłam.

Właścicielem U Madziara jest były szef kuchni restauracji Borpince, w której kiedyś byłam i dość mi się podobało. Gabor Szekeres dzielnie sobie radzi za sterami swojej restauracji. Cieszy fakt, że szefowie kuchni decydują się na swoje własne przedsięwzięcia autorskie. Znacznie bardziej je doceniam niż kolejne odsłony restauratorów-celebrytów. U Madziara zdecydowanie można polecić. Atrakcyjne ceny to kolejny argument „za”.

Restauracja U Madziara, ul. Chłodna 2/18, Warszawa

1 komentarz

  1. Ab pisze

    Byłam dzis – niestety twarde mięso, zarówno polędwiczki jak i indyk, poza tym poprawnie, ale nie wrócę, nie bardzo jest po co.
    Ab.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *