Miesiąc: Grudzień 2015

Najlepsze dania 2015 roku

Końcem grudnia żyję w swoim tempie. Niczego nie przyspieszam, nie ponaglam. Rzeczy zajmują mi dwa razy więcej czasu niż zwykle, wspaniałomyślnie im na to pozwalam. Dla mnie to czas spowolnienia, tak bardzo mi potrzebnego po całym roku szalonej bieganiny w niegodnym tempie. Pod koniec grudnia żyję – jak by to można było określić – z godnością, czyli powoli. Głoszę wręcz „pochwałę powolności”. Z zadziwieniem patrzę na kolejne pojawiające się podsumowania i myślę sobie „powinnam i ja”, ale ta powinność nie jest we mnie zbyt silna, to taka słabiutka powinność. Zwalniam się z siły powinności zatem, oddaję lenistwu i czytaniu książek, bezmyślnemu gapieniu w choinkę i najzwyklejszemu na świecie hedonistycznemu odbieraniu świąteczno-noworocznych przyjemności. Najlepsze dania 2015 roku piszę dla Was od kilku dni. Ale jeśli to czytacie, to znaczy, że pomimo powolności ostatecznie udało mi się skończyć 🙂

Żółty przewodnik czyli Gault&Millau Polska 2016

Jak pewnie wiecie, bo trudno było tego wydarzenia nie zauważyć, w niedzielę odbyła się Gala Żółtego Przewodnika Gaullt&Millau Polska 2016. Po raz drugi (debiut miał miejsce w zeszłym roku) rozdano nagrody najlepszym – w opinii inspektorów – szefom kuchni z Polski. Żółty przewodnik opisuje 390 restauracji w całej Polsce, na sali było obecnych kilkuset szefów kuchni. Niektórzy się śmiali, że tego dnia naprawdę nie miał kto gotować w restauracjach. Ponieważ przyglądam się przewodnikowi od samego początku, a Froblog objął patronat medialny nad regionalnymi imprezami Gaullt&Millau w tym roku, pozwolę sobie na kilka zdań komentarza.