Wpisy otagowane: restauracje włoskie

Semolino

Pogoda była dziś przeciętna – niby pierwsze dni lata, niby słońce, a jednak chłodno i przelotnie deszczowo. Muzyka też była przeciętna – niby jazz, ale smooth i to w jakimś wydaniu a la Kenny G. Jedzenie wpisało się więc w ten klimat. Było przeciętne jak wszystko inne. Włoskie, bo jakież inne najlepiej otworzyć w Warszawie? Tysiąc-pięćset-osiemdziesiąta-czwarta włoska restauracja to z pewnością coś, bez czego nie przeżyjemy. Semolino Hand Made Pasta & Pizza otworzyło się w nowych budynkach przy Woronicza. Pasta, pizza, otwarta kuchnia i stół socjalny.

Dziki Lokator

Do Parku Skaryszewskiego wprowadził się niedawno Dziki Lokator. Miejsce na szczęście jest dość spore, bo w słoneczne dni byłyby z pewnością duże problemy z wolnymi stolikami. Dziki Lokator jest włoski, a właściwie toskański. Tutejsza kuchnia faktycznie sprawia wrażenie autentycznej, może momentami nieco zbyt ciężkiej, ale prawdziwej. W niedzielne popołudnie, kiedy pogoda akurat nie dopisywała, wybrałam się kosztować, co takiego ten Dziki Lokator ze sobą niesie.

Ave Pizza Piękna 56

Moją ostatnią ciszę dedykuję przeprowadzce. Pomiędzy jednym a drugim kartonem oczywiście znajdowałam laptopa bez problemu, ze znalezieniem siły na pisanie problem był jednak większy. W każdym razie siedzę już teraz przy moim nowym biurku i bardzo mi się ta pozycja podoba. Rzecz jasna w międzyczasie nazbierałam bardzo wiele nowych kulinarnych wrażeń i dokonałam kilku odkryć. Jednym z ciekawszych była Ave Pizza Piękna 56. Jeśli czytacie Frobloga, to wiecie, że pewnie nie o pizzę mi chodzi. Limit pizzy przekroczyłam na początku swojej drogi zawodowej pracując w miejscu, gdzie pizzę jadłam codziennie. Przez rok. Być może kiedyś mi to minie, ale to jeszcze nie ten czas.

Osteria Piemonte

Korona Smakosza jest ogólnopolskim plebiscytem, w którym głosują goście restauracji, kawiarni i barów. Na skalę ogólnopolską jest to zresztą jedyny plebiscyt, gdzie decyzje podejmują nie jurorzy, a klienci restauracji. Wybierają oni swoje ulubione lokale w 10 kategoriach: smak potraw, wystrój lokalu, jakość obsługi, atmosfera, lokal na spotkania z przyjaciółmi, lokal na rodzinny obiad, lokal na romantyczny wieczór, lokal na lunch, lokal z najlepszą relacją ceny do jakości oraz lokal z najlepszym daniem regionalnym. Korona Smakosza organizowana jest w 20 miastach Polski przez MAKRO Cash&Carry. W 2015 roku planowana jest nowa edycja, tymczasem listę zwycięzców z Warszawy i okolic z 2014 roku znajdziecie tutaj. Ponieważ na liście są miejsca, w których nigdy nie byłam, postanowiłam wybrać się do jednego z nich i sprawdzić na ile moja opinia pokryje się z głosowaniem uczestników plebiscytu. Mój wybór padł na restaurację Osteria Piemonte.

Focaccia

Czy Focaccia to zbyt trudna nazwa? – pyta z zaniepokojeniem menedżerka nowej włoskiej restauracji otwartej w zeszłym tygodniu w Pałacu Prymasowskim. Miejsce powstało w niezwykle atrakcyjnej lokalizacji, ma ciepłe, przyjemne i bezpretensjonalne wnętrze, a także Łukasza Toczka – szefa kuchni sprowadzonego aż z gdańskiej Metamorfozy. Jaka jest kuchnia Focacci sprawdzałam w tym tygodniu dwukrotnie – na kolacji zorganizowanej dla dziennikarzy i blogerów restauracyjnych, a także w sobotni wieczór, kiedy po prostu miałam ochotę coś dobrego zjeść… za swoje własne pieniądze. Relacji z pierwszego wieczoru nie zobaczycie, jak wiecie, nie mam w zwyczaju. Zapraszam jednak na opis sobotniej kolacji.

Basico Branickiego

Flesz: Basico Wilanów

Basico to takie miejsce, gdzie po prostu od czasu do czasu wracam, bo lubię tutejszą kuchnię. Nie jest to ani miejsce w centrum, ani nie jest jakoś mocno promowane, nie jest już pewnie też modne, bo otwarte w czerwcu zeszłego roku. Mieszkałam kiedyś niedaleko, ale teraz już nawet nie jest to miejsce blisko mnie. To jest po prostu dobre miejsce z prawdziwą kuchnią i kiedy mam ochotę na coś w stylu „po prostu”, kierunek nadaje  Basico Wilanów.

Il Cavaliere

Piątkowy wieczór upłynął mi na spotkaniu na najwyższym szczeblu. Koleżanki blogerki – Nakarmiona Starecka oraz Restaurantica.pl i ja udałyśmy się z wizytą do rycerza. Rycerz to włoski rycerz czyli Il Cavaliere na Hożej. Nie jest to nowe miejsce, ale jak wiadomo podczas przygotowywania takich spotkań w odpowiedzi na pytanie „dokąd idziemy?” zapada zwykle długa cisza. Wszędzie już bowiem byłyśmy. Włoski rycerz przyszedł nam więc z pomocą. Tylko czy wyjdziemy stąd z tarczą czy na tarczy?

Pook Pasta

W natłoku przeróżnych blogów kulinarnych, które śledzę, zupełnie umknął mi taki, który akurat umknąć mi nie powinien. Nie dlatego, że nagle chcę porzucić swój zwyczaj odwiedzania restauracji i zająć się gotowaniem dla siebie, nie, zupełnie nie dlatego. Dlatego, że autorzy tego bloga postanowili nie tylko pokazać swoje dania w pięknych wystudiowanych ujęciach, postanowili je także zaserwować w rzeczywistości zupełnie niewirtualnej. W tym celu powołali do życia Pook Pasta, małą restauracyjkę, a właściwie włoskie bistro na Kabatach.

Ave Pizza

To będzie bardzo ekstrawagancki opis wrażeń. Jest bowiem wielką ekstrawagancją nie zjeść pizzy w miejscu z pizzą w roli tytułowej i głównej. Tak właśnie zrobiłam wczoraj. Słowem wyjaśnienia – bardzo dawno temu na studiach, pracowałam jako kelnerka w miejscu, które serwowało pizzę. Przez rok jadłam ją codziennie. Odnoszę więc wrażenie, że cały życiowy przydział pizzy już zjadłam. Teraz jadam pizzę tylko w sytuacjach, kiedy nie ma niczego innego do jedzenia. W Ave Pizza jednak inne rzeczy są.