Wszystkie wpisy z: Starówka

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

La Rotisserie

Lato. Ciepły sobotni wieczór. Wakacje. Żadnych nowych restauracji na horyzoncie. Teoretycznie nuda. Jednak w takie właśnie wieczory najlepiej wybrać się do tzw. evergreenów. La Rotisserie to dla nas jeden z nich. Nigdy nie zawodzi. Dodatkowo latem zwykle czynne jest tutejsze przepiękne, zaciszne i bardzo klimatyczne patio. Atmosfera jest najlepsza a do tego kuchnia Pawła Oszczyka – Szefa Kuchni Roku wg Gault & Millau. Żyć nie umierać.

U Fukiera

Moja przyjaciółka Kasia ma dar wygrywania konkursów. Ze wszystkich darów, jakie w życiu widziałam, ten jest zdecydowanie najciekawszy. Kilka lat temu wygrała przepiękny zestaw garnków Tefala. Ponieważ ogromnie mi się spodobały, kilka tygodni później wygrała również jeden komplet dla mnie. Tym razem Kasia postanowiła wziąć udział w konkursie czekolady Lindt. Należało opisać czekoladę, którą chciałoby się zjeść. Nie muszę dodawać, że pozostali uczestnicy byli bez szans? Czekolada z kwiatami jadalnymi, kawałeczkami fig, pomarańczy i limonki. To jest odpowiedź wygrywająca ten konkurs. Nagrodą zaś była kolacja dla 10 osób w restauracji Magdy Gessler „U Fukiera”.

La Rotisserie

Paweł Oszczyk, szef kuchni restauracji La Rotisserie, mieszczącej się w przepięknych wnętrzach Hotelu La Regina na Nowym Mieście, to człowiek, którego Michel Moran podsumowuje mianem „Najlepszy kucharz w Polsce”. Jeśli jeden wybitny szef kuchni ma tak dobre zdanie o drugim, warto się temu przyjrzeć, przetestować, sprawdzić, takie wzajemne komplementy nie zdarzają się bowiem w tej branży zbyt często i ewidentnie trzeba na nie zasłużyć.

Bistro Piąta Ćwiartka

Trochę było tak, że nie mogłam tam dojść. Miejsce w sumie miało dość dobrą premierę w mediach, pisała o nich Gazeta i inne dzienniki, na Gastronautach pojawiły się pierwsze recenzje odwiedzających. Problem polegał na tym, że godziny otwarcia – do 16tej – nie kwalifikowały się do standardowych godzin moich odwiedzin restauracji. W związku z tym wizyta była kilkakrotnie przekładana. W końcu się udało.

Trattoria Bellini

Niedawno dotarła do mnie informacja, że wreszcie będzie można zjeść coś dobrego na Starym Mieście. Magda Gessler otwiera tam swoją Trattorię Bellini. Stare Miasto miało do tej pory wyjątkowo złą opinię kulinarną. Większość restauracji jest mocno ukierunkowana na obsługiwanie turystów – a raczej jednorazową grabież – za duże pieniądze przy jednoczesnej średniej jakości. Informacja o Trattorii Bellini bardzo mnie więc ucieszyła.

Restauracja La Rotisserie w hotelu Le Regina

Są takie miejsca, które trzeba sobie zostawić na specjalne okazje. Powody są różne, ale w moim przekonaniu dzieje się tak głównie dlatego, że nie wolno sobie „ucodziennić” tych niewielu miejsc trącących geniuszem. Oczywiście problem pojawia się już na starcie – jak orzec, że szef kuchni jest geniuszem nie kosztując wcześniej nigdy jego kuchni? Jest i drugi problem, jak omijać miejsca, o których wiadomo, że powalają na kolana, które się poznało i z których smaki śnią nam się po nocach.