Miesiąc: Lipiec 2015

Aruana

Aruana w hotelu Narvil Conference & Spa w Serocku. Osławiona, wychwalana, znakomita restauracja z autorską kuchnią Witka Iwańskiego. Hotelowi zwłaszcza w letnie weekendy towarzyszy nieco snobistyczna atmosfera, ale na szczęście sama restauracja jest już zupełnie inna. Jest to smaczna, prawdziwa, piękna i bardzo dobrze przemyślana kuchnia. Witek Iwański – tutejszy szef kuchni – jest zdobywcą zeszłorocznego tytułu Młody Talent przewodnika Gault & Millau Polska. Niedawno poznałam go przy okazji warsztatów w studio CookUp. Skromny, ale doskonale wiedzący, co robi szef kuchni. Bardzo mi zaimponował. W niedzielę go nie było, ale kuchnia okazała się tu być tak dobrze ustawiona, że nieobecność szefa kuchni nie wpłynęła na jakość podawanych dań.

Nowa Próżna

Na pięknej odnowionej ulicy Próżnej otworzyła się niedawno restauracja Nowa Próżna. Uściślając stało się to w poprzedni weekend. Od tego czasu miałam okazję już dwukrotnie jeść w Nowej Próżnej. Obydwie wizyty obfitowały w liczne interesujące wrażenia kulinarne. Miejsce wprawdzie nie oferuje jeszcze wina, ale można przyjść ze swoją butelką. Tę opcję praktykuję od czasu do czasu. Sklepowa cena wina w restauracji to nie jest częsty przypadek, polecam więc i Waszej uwadze miejsca świeżo otwarte oferujące taką opcję.

Najlepsze dania sezonu wiosennego 2015

Jeszcze chyba nigdy tak bardzo nie opóźniłam żadnego wpisu. Wiosna się skończyła 20 czerwca, ale zajmowałam się innymi ważnymi sprawami. Ostatnio było o tym, co mi nie smakuje. Dzisiaj więc o tym, co smakowało mi najbardziej. Najlepsze dania sezonu wiosennego 2015.  Poniżej moje podsumowanie wiosennych hitów. Brałam pod uwagę tylko swoje wiosenne wizyty. Wszystkie miejsca, które odwiedziłam po 20 czerwca, będę podsumowywać w kolejnym – letnim zestawieniu. Jaj zwykle wybrałam po trzy dania w kategoriach Przystawka, Danie główne i Deser. Zapraszam.

List otwarty do Aleksandra Barona

Panie Aleksandrze, piszę do Pana po kolacji Mouth to nose, która odbyła się w nowym studio kulinarnym Smolna 8 w sobotę 4. lipca tego roku. Piszę, bo chcę Panu przekazać coś, co wydaje mi się ważne. Mam też wrażenie, że nie przekaże Panu tego nikt z branży, nikt ze znajomych, choć być może będą mówili o tym po cichu, głośno Panu tego nie powiedzą. Moja pozycja osoby kompletnie niezależnej, nie zarabiającej na kulinariach i nie powiązanej z tą branżą w żaden sposób, pozwala mi na zwrócenie się do Pana w tak otwartej formie. Mój jedyny związek z kulinariami ma miejsce przez częste wizyty w różnych restauracjach.

Soul Kitchen Bistro

Z wszystkich zeszłorocznych zamknięć i zniknięć z warszawskiego rynku gastronomicznego, najbardziej brakowało mi Soul Kitchen. Przepiękne miejsce na Noakowskiego wielokrotnie cieszyło mnie swoją kuchnią, lubiłam tam wracać. W 2012 roku dałam Soul Kitchen nawet tytuł Knajpy Roku Frobloga. Potem remont kamienicy przy Noakowskiego uniemożliwił im dalsze funkcjonowanie. Mieli znaleźć nową lokalizację, ale cisza trwała długo. Tęskniłam. Bardzo. W piątek dostałam informację o powstaniu Soul Kitchen Bistro na Nowogrodzkiej. Tę reaktywację przyjęłam z naprawdę dużą radością, pobiegłam na obiad w sobotę, wiedząc, że to za wcześnie na oceny, ale powstrzymać się nie mogłam.