Wszystkie wpisy z: Kategoria

Rozbrat 20 Troć

Ocena: 15.5/20

Czy wrócę? TAK

Rozbrat 20

Z adresem Rozbrat 20 mam mnóstwo kulinarnych wspomnień. Pamiętam francuskie bistro R20 i czasy, kiedy nie mieli koncesji, a kelner biegł do sklepu po wino. Jedzenie było świetne. Potem dostali tytuł Knajpy Roku i od tego niestety zaczęła się równia pochyła. Moment kulminacyjny dla mnie nastąpił którejś niedzieli, kiedy w krótkim menu wszystko się skończyło i nikt nie poczuwał się nawet do najskromniejszego przeproszenia za sytuację. Właścicieli nie było, menedżera nie było, kelnerzy nie byli zainteresowani. Wyszłam z przekonaniem, że nigdy tu więcej nie wrócę. Być może dlatego byłam jedną z tych osób, która nie płakała po starym R20. Wręcz przeciwnie, z radością powitałam zmianę właściciela i lokalu w tym miejscu. Rozbrat 20 Bakery and Wine Corner to prawdopodobnie była najdłuższa nazwa restauracji w tym mieście. Na szczęście fragment “Bakery and Wine Corner” zniknęły ostatnio z nazwy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Maison: Kulbin ceviche

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

La Maison

Po cichu, po wielkiemu cichu… otworzyła się w Warszawie pierwsza od ponad dwóch lat restauracjach w segmencie fine dining, czyli elegancka i wytworna. La Maison. Miejsce z najwyższej półki. I taka cisza jakby nikogo to nie interesowało. OK, miejsce nie jest nowe, wcześniej już działało, ale w formule niezrozumiałej chyba nawet dla samych właścicieli. Było raczej cukiernią niż restauracją. Gotowali tu chyba wszyscy, ale nikt dobrze. Teraz zmieniło się sporo. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Fest Port Czerniakowski Terrina

Ocena: 15.5/20

Czy wrócę? TAK

Fest Port Czerniakowski

Prostota. Tego ostatnio szukam w jedzeniu. Dziwne, ale mam ogromne problemy w znalezieniu dobrych miejsc z prostą kuchnią. Przyglądam się z dużym niepokojem warszawskiej scenie gastronomicznej, coraz bardziej się od niej dystansując i coraz częściej zadając pytanie – dokąd to wszystko zmierza. Na szczęście od czasu do czasu pojawia się taka jaskółka jak Fest Port Czerniakowski. I od razu mam znowu nieodpartą chęć chwalenia i zachwycania się. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Krem Raclette

Krem

Pierwszy raz zobaczyłam Krem na jakimś zdjęciu. Przykuł mój wzrok. Tak pięknego wystroju nie widziałam już dawno. Wysmakowany, wyważony, przemyślany i stonowany. A jednocześnie bardzo inny od wszystkich znanych mi w Polsce miejsc. Potem dowiedziałam się, kto jest właścicielem, a jeszcze później, kto zrobił projekt. I nagle wszystko złożyło się w spójną całość. Do Kremu szłam z nastawieniem, że będzie pięknie i smacznie. Wysokie oczekiwania. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Ed Red Płatki skreia

Ocena: 15/20

Czy wrócę? TAK

Ed Red

Takie głośne otwarcie! Długo oczekiwany Ed Red w Warszawie! A ja na ten temat do tej pory ani mru mru? To chyba dlatego, że Adam Chrząstowski – współwłaściciel i szef kuchni w Ed Red – napisał kiedyś w swoim felietonie, że wszędzie chodzę pierwsza 🙂 Musi być, że złośliwa jestem. W rzeczywistości, w warszawskim Ed Redzie byłam już pięć czy sześć razy, brakło czasu „tylko” na pisanie o tych wizytach. Podejrzewam jednak, że wersja z moją złośliwością bardziej się wczyta. Niech i tak będzie 🙂 Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

The Bell Śledź

Ocena: 13/20

Czy wrócę? NIE

The Bell

Projektantka mody Monica Nera i Gilbert Luksemburczyk otworzyli eatery na Saskiej Kępie. Gotuje zwycięzca Hell’s Kitchen. Miejsce nazwali The Bell, bo doradzał im Włoch, który twierdzi, że dzwon (ek) kojarzy się ludziom z zapraszaniem do wspólnego biesiadowania… Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Inny Wymiar Rosół z kaczki, królika i wołowiny

Ocena: 12.5/20

Czy wrócę? TAK

Inny Wymiar

Inny Wymiar, ale inny wymiar czego to tak naprawdę miał być? Bo nie rozumiem. Kuchni polskiej? Przecież jest tu w sumie dość klasycznie. I chwała Bogu. Inny Wymiar wydaje się przesadzać w nazwie. Ale na szczęście, na całe szczęście gotuje tu Filip Kosiń. I po prostu robi to dobrze. W tym czy innym wymiarze. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Salto Jagnięcina

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

Salto 2017

Dobrze jest dobrze zacząć rok. Wybrać jakiegoś pewniaka jako pierwszą odwiedzoną w roku restaurację. Mój rok zaczął się wybornie. Odwiedziłam Salto Martina Gimeneza Castro – jedną z najciekawszych restauracji w Warszawie. Martin właśnie przygotował nowe menu, a jako, że jeździ po świecie, odbywa staże w najlepszych miejscach, ciągle się rozwija, zawsze przyjemnie jest skosztować nowych propozycji. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Nolita: Jeleń

Ocena: 18/20

Czy wrócę? TAK

Nolita 2016

Nolita. Praktycznie nie ma tu piany, pudru, nie ma dymu, jest tylko jedna ziemia jadalna przy pralinach na koniec. Czyli można tak gotować na zaawansowanym poziomie? Można w takiej formie podawać jedzenie w fine diningowej restauracji w Polsce? Jest fuzja polskich i międzynarodowych produktów z mocnymi azjatyckimi akcentami. Jest tak, jak gotuje się teraz w nowoczesnych restauracjach np. w Londynie. Ale są też takie produkty i skojarzenia smakowe, że nie sposób ich szukać poza Polską. To jest moja pierwsza – z pełnym przekonaniem postawiona – piątka za jedzenie. Mam nadzieję, że nie ostatnia. I mam też nadzieję, że Michelin się wreszcie zorientuje, jak strasznie się mylił w ostatnich latach nie dając Nolicie gwiazdki. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Regina Bar: Pierożki z wieprzowiną

Ocena: 13.5/20

Czy wrócę? TAK

Regina Bar

Regina to niezależna i silna kobieta, którą właścicielki nowego Regina Bar przy Koszykowej poznały podczas swojej podróży do Nowego Jorku. Wiadomo o niej praktycznie tylko tyle, że wywarła na obydwu paniach wrażenie wystarczająco wielkie, by jej imieniem nazwać swój bar. O Regina Bar wiadomo nieco więcej. Po pierwsze jest to miejsce odwołujące się do Manhattanu, gdzie Little Italy spotyka się z China Town, a co za tym idzie kuchnia włoska przenika się z kuchnią chińską. Po drugie, zanim zmarszczycie brew i pomyślicie, że to zbyt szalone, by mogło się udać, dodam, że za kuchnię odpowiada mistrz szalonych połączeń Trisno Hamid. Jaka zatem jest Regina Bar? Czy charakterem przypomina swoją nowojorską imienniczkę? Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *