Wpisy otagowane: czerwone wino

Palmento Nero D’Avola Cabernet Sauvignon Sicilia 2007

„Wino czerwone, wytrawne, skomponowane z mieszanki lokalnego szczepu zwanego Nero d’Avola i szczepu Cabernet Sauvignon. Winogrona są zbierane z z pełnych słońca winnic położonych wokół miasta Menfi, w południowo-wschodniej Sycylii. Wino o głębokim, rubinowym kolorze i owocowym aromacie czarnej porzeczki i śliwki z wyczuwalnymi taninami. Giętkie, z aksamitnym finiszem.” Tyle oficjalna informacja. Dla mnie to już drugie wino z Nero d’Avola i w dalszym ciągu bardzo mi smakuje. Ma w sobie zero cierpkości, jest idealnie lekkie, bardzo uniwersalne. Nie jest to wino z mocnym charakterem, ale raczej służy do powolnego sączenia bez specjalnej okazji. Świetny przykład bezpretensjonalnego sympatycznego wina czerwonego. W skali od 1 do 10 daję 7  

Pinossimo Pinot Noir Francja 2006

To niesłychane, że skończyło się (już prawie) lato i od razu pomyślałam o czerwonym winie. Weszłam do mojego ulubionego sklepu i po prostu wybrałam pinot nor. Zresztą bardzo dobre. Charakterne powiedziałabym. Dystrybutorzy o tym winie: „Intensywna czerwono – rubinowa barwa. Część wina dojrzewa maksymalnie 6 miesięcy w beczkach z dębu francuskiego. Przeważają mocne aromaty czerwonych owoców, przypraw i ziół. W smaku przyjemne taniny współgrają z owocami czarnej porzeczki i wiśni, oraz wanilią wyczuwalną na finiszu.” Bardzo intensywne i głębokie w smaku, piękna barwa i zapach. Mocno wyczuwalne przyprawy – bardzo w moim guście, jeśli chodzi o smaki win czerwonych. Polecam. Do kupienia m.in. tutaj. W skali od 1 do 10 daję 7  

Chateau Grand Canyon Pauillac 1973

Dostałam to wino w prezencie z bardzo zabawnym komentarzem „najważniejsze to mieć w zanadrzu butelkę innego wina. Niech staruszek odpowiada za emocje, a za wrażenia smakowe niech się weźmie inne wino”. Staruszek ma dokładnie tyle lat, co ja. I – muszę to przyznać – nie spodziewałam się po nim zbyt wielkich doznań smakowych, zresztą w tej mierze zupełnie byłam zgodna z darczyńcą. Raczej chodziło mi o tę zupełnie niesamowitą zbieżność dat. To pierwsze tak stare wino, które piłam. Nie mam więc żadnych doświadczeń. Bałam się wielu rzeczy – korka przede wszystkim. Korek poradził sobie niesłychanie dzielnie. Nie ukruszył się nawet maleńki fragmencik. Bałam się dużej kwasowości. Nie było. Smak absolutnie idealny dla czerwonego wina. Lekki, ale pełny, kompletny, bardzo elegancki i – w efekcie – przyjemny. Niestety krótkotrwały. I to największa niespodzianka. To wino umyka, nie trwa. Tak naprawdę wyczuwalna jest pierwsza nuta smakowa, a potem jakby go nie było. Finiszu nie ma zupełnie. To naprawdę ciekawe wrażenie, nie piłam jeszcze takiego wina. Być może to fakt szybkiego utlenienia się, faktycznie zdekantowałam je, ale wydaje …

Masseria Trajone Nero d’Avola Sycylia

Rzadko ostatnio pijam czerwone wino. Albo jest dla mnie zbyt ciężkie albo kompletnie mi nie smakuje. Znalazłam sobie szczepy białe, które mi odpowiadają i – szczerze to przyznam – nieczęsto eksperymentuję z innymi. Dlatego z dużą ciekawością wypiłam pierwsze po długiej przerwie wino czerwone sycylijskie Masseria Trajone Nero d’Avola. Nero d’Avola to najpopularniejszy szczep Sycylii. Często porównywany z Syrah. Zwykle daje wina „potężne i skoncentrowane”. Tym bardziej zaskoczyła mnie, ale akurat odbieram ją pozytywnie, lekkość tego wina. Było na pewno dobrze zbudowane, ale raczej łagodne niż z mocnym charakterem i na pewno nie określiłabym go jako skoncentrowane. Dystrybutorzy o tym winie: „Wino z klasycznego sycylijskiego szczepu o głębokim, ciemnoczerwonym kolorze i aromatach leśnych owoców i korzennych przypraw. Łagodne, eleganckie,  ale jednocześnie pełne, skoncentrowane. Doskonałe do pieczonej dziczyzny i czerwonego mięsa. Zaleca się dekantację.” Zdekantowałam i z przyjemnością degustowałam. Polecam w kategorii dobre, lekkie i przyjemne. Do kupienia m.in. tutaj W skali od 1 do 10 daję 7  

Restauracja Argentina

Zachęceni bardzo sprzyjającą recenzją Macieja Nowaka, postanowiliśmy odwiedzić nową restaurację argentyńską Argentina. Początkowe rozpoznanie poprzez stronę internetową nie wpłynęło na mnie zbyt pozytywnie. Może inaczej, sądziłam, że to miejsce pewnie dobrze karmi, ale ma potworny wystrój. Kompletna pomyłka. Moje zaskoczenie było ogromne – bardzo atrakcyjne, również estetycznie, miejsce. Wystrój elegancki, ale bez zbytniego zadzierania nosa.

Mas Collet Capcanes Hiszpania 2003

Kiedy robi się lekko chłodniej niż upalnie, warto – pomimo wielkiej fascynacji winami białymi – wypić dla odmiany coś pysznego czerwonego. Padło na bardzo charakterne wino hiszpańskie Mas Collet Capcanes. 2003 rocznik nie jest jakoś szczególnie często spotykany w sklepach winnych, większość win powszechnie dostępnych na półkach pochodzi najdalej z 2005 roku. Tym milej przetestować jakiś nieco starszy smak. Ok., nie jest to rocznik 1973 ;), ale to może jeszcze kiedyś. Dystrybutorzy piszą na temat tego wina: „Collet jest jedną z posiadłości Capcanes położonych na wzgórzach tuż za Tarragoną. Wino stworzone z dojrzewających tam gron Granacha, Tempranillo, Carinena i Cabernet Sauvignon charakteryzuje się intensywnym aromatem, w którym dominują nuty śliwek, wiśni i czerwonych porzeczek. Towarzyszy im odcień wanilii, powstały w wyniku starzenia w beczkach z francuskiego i amerykańskiego dębu.” Bardzo intensywne wino, o naprawdę mocnym smaku. Jest coś z hiszpańskiego temperamentu w tym winie. Do kupienia m.in. tutaj (choć wcześniejszy rocznik). W skali od 1 do 10 daję 8  

Trivento Tribu Malbec Argentyna 2008

Malbec pochodzi jak większość szczepów winnych z Francji, ale swoją szansę na rozwój dostał dopiero w Argentynie. Poza nią jest uprawiany także w Chile i Australii. Jest wymagający, potrzebuje dużo słońca i wysokich temperatur. Daje wina niezwykle ciemne w kolorze. Właśnie takie jest Trivento Tribu Malbec Argentyna 2008. Bardzo młode i zbyt młode jak na Malbec, który powinien dojrzewać w beczkach dębowych ponad rok. Ten nie miał szansy. Opisywany przez producenta jako „wino w wibrującym czerwony kolorze z odcieniami fioletu. Eleganckie połączenie jagód i świeżych ziół. Intensywne, okrągłe ze słodkimi taninami i trwałą nutą końcową.” Dla mnie zbyt agresywne. Próbowałam regulować jego agresję temperaturą, ale z jakichś powodów – być może to odzwyczajenie od czerwonych win, od dłuższego czasu pijam głównie białe – nie potrafię się z tym winem oswoić. Dostępne w hipermarketach w cenie ok. 30 zł. Dokładna karta wina dostępna tu. W skali od 1 do 10 daję 4

Valpolicella Classico Włochy 2007

Valpolicella z regiony Monte del Fra to bardzo dobre klasyczne włoskie wino. Zero cierpkości, dobra kompozycja, trochę włoskiej spolegliwości, ale ogólnie to bardzo dobre wino. Ewidentnie nie tylko moim zdaniem. Dystrybutorzy na jego temat: „Okolice Valpolicelli Classico mają charakter pagórkowaty, gleby są wapienne, gliniaste, tufowe. Grona pochodzą z winnic o nachyleniu południowo-zachodnim na wys. powyżej 200 m npm. Błyszcząca rubinowa barwa, przyjemny aromat kwiatu wiśni z delikatną goryczką, dobrze zrównoważone. Alk. 12.5%. Podawać w temp. 15-16°C. Świetne z białym mięsem, do delikatnych potraw.” Myślę, że dobra równowaga robi największe wrażenie. Do kupienia m.in. tutaj. W skali od 1 do 10 daję 7

Torre de Barreda Tempranillo Hiszpania 2006

Kiedy pojawia się moja przyjaciółka Ania z butelką wina polecaną przez swojego brata można się spodziewać winnej uczty. Tym razem padło na hiszpańskie Tempranillo Torze de Barreda z 2006 roku. Tempranillo to kolejny mało mi znany szczep winny, tym chętniej przystąpiłam do degustacji. Opinia dystrybutorów: „Wino cechuje głębia i bogactwo smaku – delikatna kwasowość i aksamitne garbniki. Wyraźne aromaty śliw, wiśni i czarnych porzeczek. Wyczuwalna ale nie dominująca jest nuta wanilii, która nadaje winom szlachetności.” Mam wrażenie, że to śliwka dodaje tego czegoś ciekawego temu winu. Na pewno ma ono mocny charakter, ale i dużą łagodność w sobie. Ponoć młode wina tempranillo są mocne i wyraziste, a starsze nabierają jedwabiu i miękkości, mam wrażenie, że to było i wyraziste i jedwabne jednocześnie. Bardzo polecam. Dostępne m.in. tutaj. W skali od 1 do 10 daję 8.

Marani Saperavi Gruzja

Pierwszy raz piłam to wino kilka lat temu w małym winnym barze na Śląsku. Było to podczas jakiejś degustacji win gruzińskich i spowodowało, że zapamiętałam je bardzo dobrze. Po pierwsze dlatego, że myśląc o Gruzji, wino nie pojawia się w pierwszych naszych skojarzeniach, a po drugie dlatego, że mocno wybijało się smakiem ponad wszystkie wtedy znane mi wina, również te z Nowego Świata. Do Marani Saperavi wracam od czasu do czasu i nigdy mnie nie zawodzi. To bardzo dobre wino, które w niektórych sklepach można dostać po niezwykle przyzwoitej cenie, a relacja cena – jakość jest w tym przypadku jedną z najlepszych dostępnych na rynku. Saperavi to szczep winogron pochodzący z Gruzji z regionu Kondoli, Kakhetia. Wino czerwone wytrawne, opisywane przez dystrybutorów następująco: „Nos w stylu nowoczesnym: owocowy (konfitura wiśniowo-truskawkowa), mocno pikantny (pieprz, papryka). Po zamieszaniu bardzo mocne świeże owoce. Pełne, z bogatym aromatem i głębokim czerwonym kolorem. Smak zrównoważony, aromaty dojrzałych owoców, nutki czarnego bzu oraz przyjemne, miękkie garbniki.” Muszę Wam przyznać, że „nos w stylu nowoczesnym” to powiedzenie, które sobie przyswoję i będę …