Wpisy otagowane: przekąski

Sueno Tapas Bar

Moja pierwsza wizyta w Sueno Tapas Bar należała do trudnych. Trafiłam tu w pierwszych dniach istnienia tego miejsca, jak się potem okazało jeszcze przed otwarciem oficjalnym. Nic nie grało, międzynarodowe tapas grzeszyły banałem i nudą, szef kuchni nie wiedział, co robi. Po tym tekście moi czytelnicy podzielili się na dwie grupy – jedni dziękowali mi za ostrzeżenie, drudzy litując się nad Sueno pytali „jak mogłam”.

Szósta Po Południu

Wchodzę tu w niedzielne popołudnie, solidnie przed szóstą po południu. Pierwsze co słyszę z głośników to „I don’t drink coffee I take tea my dear” z nieśmiertelnego „Englishman in New York” Stinga. Cóż za piękna spójność muzyczno – tematyczna, wszak Szósta Po Południu koncentruje się wokół herbaty. Miejsce jest otwartą tydzień temu, nową odsłoną tea baru Dilmah na rogu Szpitalnej i Przeskok.

HAKA Bar

Na Brackiej, tuż obok Cafe Między nami, cztery dni temu powstał HAKA Bar. Miejsce jest prawdziwie kosmopolityczne. Należy do Irlandczyka Kevina Bradley’a, znanego z Pubu Irlandzkiego Bradley’s i właścicielki nieistniejącego już Baru Cenzura na Mysiej, Katarzyny Chełpińskiej. Za sterami kuchni Nowozelandczyk Shane Baker. W dzisiejsze niedzielne powolne popołudnie wybrałam się tam sprawdzić, co może wyniknąć z takiej mieszanki kulturowej.

Sicilian Original Snacks

Sicilian Original Snacks. Czym w ogóle jest to miejsce? Restauracja to raczej nie jest, bar szybkiej obsługi też nie, czasami jest to bar bardzo wolnej obsługi, ale o tym później. Przekąskownia? No być może, jeśli takie słowo w ogóle istnieje. Z pewnością jest to sklep z oryginalnymi sycylijskimi produktami i do niego dobudowane jest miejsce, gdzie można coś zjeść. Niech takie pokrętne wyjaśnienie posłuży mi za definicję.

BreadBar Razowy ze śliwką

BreadBar

Mamy właśnie do czynienia z wysypem nowych miejsc. Otwierają się jak grzyby po deszczu we wszystkich dzielnicach Warszawy. Wraz z nimi pojawiają się „ogródki”, często będące po prostu kilkoma stolikami wystawionymi na chodniku. Sygnalizują nieodwracalne nadejście ciepłych czasów. W tym gąszczu nowości, niech Wam nie umknie BreadBar otwarty wczoraj na Oleandrów.

A nóż

Dużo się ostatnio działo. Po pierwsze jestem już mieszkanką Mokotowa, co mnie ogromnie cieszy, ale przeprowadzka była sporym przedsięwzięciem logistycznym. Po drugie część weekendu spędziłam w Gdańsku i Sopocie, co mogli zauważyć ci z Was, którzy śledzą Frobloga na Facebooku. Pomiędzy pierwszym wydarzeniem a drugim, zdążyłam w sobotę porą poranną sprawdzić menu w A nóż.

Bistro No.5

Piątka w nazwie Bistro No.5 została wybrana jako symbol szczęścia. Miejsce to według deklaracji właścicieli mają tworzyć ludzie, którzy do bistro przychodzą i wciąż tu wracają. Ja przyszłam głodna w niedzielę. Szukając pomysłu na obiad, wybrałam Bistro No.5, bo ładnie wygląda na zdjęciach, ma dość proste acz niebanalne menu i obiecuje przyjemną i niezobowiązującą atmosferę.

Delikatesy 13

O restauracji Concept 13, ulokowanej na ostatnim piętrze domu handlowego Vitkac przy Brackiej, pisałam już dwukrotnie (do przeczytania tu i tu). Lunch w tej lokalizacji jest pyszny i w bardzo dobrej cenie. Piętro niżej mieszczą się Delikatesy 13. Można tu oczywiście zrobić zakupy bardzo dobrych produktów z ekskluzywnymi serami, oliwami, wędlinami i winami na czele, ale można też wpaść na sobotnie śniadanie. Do 12tej.