Wszystkie wpisy z: Indyjska

Madras Menu

Madras

Nowa indyjska restauracja w Warszawie? No to biegnę w pierwszej wolnej chwili. Ciągle jest ich bowiem niewiele i choć ostatnio liczba ta rośnie, daleko nam do pełnego nasycenia rynku. Kuchnia indyjska cieszy się w Warszawie sporym zainteresowaniem. Nie wiem, czy tylko tych, którzy wrócili po pobycie w Wielkiej Brytanii, gdzie ‘indian curry’ jest wręcz potrawą narodową. Chyba nie tylko. W każdym razie, wszystkich zainteresowanych, miło mi poinformować: w Alei Solidarności powstał indyjski Madras.

Mandala

Ten zaułek Emilii Plater był mi już wielokrotnie polecany jako miejsce do odwiedzenia. Z pewnością zresztą latem znacznie lepiej się prezentuje niż w deszczowy listopadowy wieczór. Ale pogodę mamy jaką mamy. Pytanie brzmi, czy Mandala dzięki swoim smakom i kolorom jest w stanie mentalnie mnie przenieść w klimaty słoneczne i radosne? Sprawdzałam w niedzielę wieczorem.

Kalyan

Kalyan to cześć obszaru metropolitalnego Bombaju w Indiach, razem z bliźniaczym Dombivali tworzy miasto Kalyan-Dombivali. Kalyan to także nowa restauracja indyjska w Warszawie, otwarta zaledwie miesiąc temu na Pradze Południe. Indyjska kuchnia w Warszawie nie należy do nadreprezentowanych, dlatego z przyjemnością pobiegłam do Kalyan jak tylko dowiedziałam się o otwarciu.

Rain by India Curry

Bardzo lubię zjeść indyjską kuchnię od czasu do czasu. Kiedy bywam w Londynie, lubię się zagłębić w jakieś (relatywnie) małe uliczki i zjeść curry w miejscu najbardziej pełnym Anglików po pracy. Zazdroszczę im tego zagłębia indyjskiej kuchni. Co oferuje w tym zakresie Warszawa? Jest różnie, bardzo różnie. Czasami lepiej czasami gorzej. Ostatnio dowiedziałam się o nowej odsłonie India Curry na Żurawiej – Rain by India Curry. Pobiegłam więc sprawdzać, jak się rzeczy mają.

Tikka Plaza

Tikka Plaza to taki szybki bar z indyjską kuchnią na Kabatach. Do biesiadowania i pełnej eleganckiej kolacji to miejsce się nie nadaje, ale jeśli macie ochotę na coś szybkiego, zajrzyjcie tutaj. To też miejsce dla osób, które stykają się z kuchnią indyjską po raz pierwszy. Dania poukładane są w przyjazne zestawy, poziomy ostrości mogą być dostosowane do indywidualnych gustów i przede wszystkim, ponad wszystko, obsługa jest przemiła i bardzo pomocna.

Dziki Ryż Puławska

Zupełnie tej wizyty nie planowałam, prawdę powiedziawszy nastawiłam się dość mocno na indyjską kuchnię mając w głowie Mutton Masala z okolicznej knajpki indyjskiej, ale niestety zastałam drzwi zamknięte. Szybko poszukałam w głowie, co by tu można w okolicy i dotarło do mnie, że kiedyś wizytowałam Dziki Ryż, ale niewiele pamiętam. Można więc było sobie przypomnieć wrażenia.

Restauracja indyjska Maharaja

Dzisiaj Maharaja wygląda koszmarnie, trzeba to powiedzieć. PRL całkowity. Ale poza wystrojem (który w kilkunastu lat nie zmienił się w ogóle), całość jest na bardzo dobrym poziomie. Trzeba się przedostać na drugie piętro straszącego wyglądem poprzedniej epoki budynku przy Marszałkowskiej, ale kiedy już się to przejdzie … jest znacznie lepiej.

Tandoor Palace

Od pewnego czasu chodziło za mną coś w klimatach indyjskich. Mam wrażenie, że Warszawa jest bardzo uboga w taki miejsca. Oczywiście zawsze pytanie brzmi – w porównaniu z czym. W porównaniu z Londynem na pewno. Tam, po pracy chodzi się na tzw. „curry” czyli właśnie indyjskie danie. U nas miejsc oferujących kuchnię indyjską jest mało, ale jeśli już są, możecie być pewni, że pełno tam obcokrajowców. Tak właśnie jest w Tandoor Palace.