Wpisy otagowane: restauracje hiszpańskie

Casa Pablo Marzec 2015

Wracam do Casa Pablo po pół rocznej nieobecności. Miejsce znane mi jest z dobrej, dość wyszukanej hiszpańskiej kuchni. Bardzo mnie dziwi nieustające pomijanie Casa Pablo przez oficjalne gastro-przewodniki – miejsce nie znalazło się ani w polskiej edycji Gault & Millau, ani nie zostało wyróżnione choćby sztućcem przez Michelin. Zaciekawiona tą sytuacją, idę sprawdzić, czy jest jakiś powód tej sytuacji.

Flesz: La Iberica

Jury plebiscytu Knajpa Roku Gazety Wyborczej wręczyli niedawno dziesiątą nagrodę tego cyklu. Knajpą Roku został Zielony Niedźwiedź. Ogromnie lubię to miejsce, decyzja ta bardzo mnie więc ucieszyła. Ale ta nagroda co roku jest dla mnie okazją by się zadumać nad poprzednio nagradzanymi. Różnie oni sobie radzą. Niektórzy już nie istnieją. Niektórzy – jak R20 – nie wytrzymali napięcia i jakość padła natychmiast po tym, jak przybył tłum ludzi. Niektórzy natomiast, jak La Iberica trzymają stały poziom. W sobotę ponownie odwiedzałam to miejsce i dziś opisuję w ramach skróconego cyklu Flesz.

Tapas Gastrobar ponownie

To jest tekst, którego miało nie być. Miałam nie pisać. Naprawdę. Po prostu poszłyśmy z koleżanką Restauranticą czegoś się napić do Tapas Gastrobar, jak to nam się od czasu do czasu zdarza. Wybrać się gdzieś razem, porzucić aparaty i zamiar pisania, koncentrować się tylko na rozmowie i smaku. Przypadkiem miałam aparat, bo został w torebce. No a potem zaczęłam zamawiać kolejne przekąski i każda prowokowała mnie do wypowiedzi, po prostu każda. Uległam więc tej prowokacji. Piszę.

Fiesta i Siesta

Ile znacie miejsc w Warszawie, do których łatwiej jest dopłynąć promem niż dojechać samochodem? Ja nie znam zbyt wielu. W czwartek w zeszłym tygodniu powstał tapas bar Fiesta i Siesta, dzięki któremu wreszcie nad Wisłą będzie można zjeść coś, co nie jest karkówką, kiełbaską z grilla czy bigosem. Fiesta i Siesta ulokowała się tuż przy lewobrzeżnej stacji promu Wilga, z promu więc wchodzimy po schodkach i jesteśmy. Dojeżdżać samochodem nie ma tu sensu. Lepiej się przejść lub wybrać rower.

Flesz: Casa Pablo Menu Lato 2014

Przeczytałam niedawno opinię, że nie warto pisać o nowych miejscach zaraz po otwarciu, bo taki opis dezaktualizuje się po kilku miesiącach. Moim zdaniem, prawie każdy opis dezaktualizuje się po kilku miesiącach, dlatego trzeba wracać i na bieżąco pisać jak jest. W ramach mojego cyklu Flesz właśnie tym się zajmuję. Odwiedzam miejsca, w których już byłam kilkakrotnie, sprawdzam co słychać i krótko relacjonuję – trzy akapity plus trzy zdjęcia. Nowy tapas bar właścicieli Casa Pablo przypomniał mi o ich pierwszej restauracji. A ponieważ często bywa, że jeśli otwiera się nowe miejsce, zaniedbuje przy tej okazji stare, wybrałam się sprawdzić, jak sobie radzi Casa Pablo Menu Lato 2014. Poprzednio byłam tu ponad rok temu, pora była więc najwyższa.

Tapas Gastrobar

W marcu po swojej wizycie w Sueno Tapas Bar pisałam, że na pierwsze warszawskie prawdziwe tapas przyjdzie nam jeszcze poczekać. Wygląda na to, że ten moment właśnie nastał. Właściciele Casa Pablo, hiszpańskiej restauracji  z kuchnią kreatywną na Grzybowskiej, otworzyli drugie miejsce. Tapas Gastrobar mieści się w Hotelu Hilton. Zapowiadali od jakiegoś czasu, otworzyli w sobotę. W pierwszym dniu funkcjonowania, jako jeden z pierwszych gości, kosztowałam tutejszych tapasów.

SECADO

SECADO to zupełnie nowa hiszpańska restauracja na rogu Marszałkowskiej i Wilczej. Miejsce otworzyło się tydzień temu. Choć prezentuje się jako restauracja hiszpańska, w menu znajdziemy także wszechobecne burgery i pasty. Szefem kuchni miał tu zostać Brazylijczyk, ale na dziś funkcję tę pełni dwóch Polaków równolegle. W sobotni wieczór sprawdzałam, jak SECADO radzi sobie w tydzień po otwarciu.

Tapas Bar Romesco

Dariusz Opasek, szef kuchni Tapas Baru Romesco, to człowiek oryginalny i nieprzewidywalny. Był szefem kuchni hiszpańskiego Miradora, należącego do rodziny Kręglickich, potem stworzył własne, bardzo autorskie miejsce Cuatro Caminos. Przez chwilę był szefem kuchni w AIOLI, przez chwilę miał swój własny tapas bar Dali Mi Tapas na Saskiej Kępie. Od czasu do czasu gotuje z klubem kolacyjnym Latający Talerz i właśnie otworzył nowy Tapas Bar Romesco wprowadzając się do kebabowni Mała Turcja na Bielanach.

Casa Krike Paella

Casa Krike

Jeśli ktoś może wyjaśnić, dlaczego mamy około trzystu restauracji włoskich w Warszawie, a niecałe dziesięć hiszpańskich, zapraszam w komentarzach. Dla mnie to spora zagadka. Każdej nowej hiszpańskiej restauracji przyglądam się z zainteresowaniem, jeśli trzeba jadę nawet w najodleglejsze fragmenty Warszawy. Tak było właśnie tym razem, w piątkowy wieczór po ciężkim tygodniu wybrałam się na Bemowo, by bez większych oczekiwań odwiedzić czynną od dwóch miesięcy Casa Krike.

Casa Pablo

Moja pierwsza wizyta w Casa Pablo miała miejsce zaledwie kilkanaście dni po otwarciu. Wyszłam wtedy z wrażeniem niedosytu. Czułam, że to miejsce ma ogromny potencjał, a jednak nie rzuciło mnie na kolana, nie zachwyciło tak, jak się tego spodziewałam. Nie wiedziałam, czy problem tkwił w moich zbyt wysoko ustawionych oczekiwaniach, czy w złych wyborach menu. Tak, czy owak, postanowiłam wrócić.