Miesiąc: Lipiec 2017

USTA CODA

CODA Dessert Bar

O ważnej roli deserów pisałam już wielokrotnie. Podkreślałam też, jak totalnie jest to niedoceniany temat w restauracjach warszawskich. W najnowszym letnim numerze Magazynu USTA znajdziecie mój felieton „W obronie sybaryty” o niezwykły miejscu w Berlinie CODA Dessert Bar. Koncept skupiony jest wyłącznie na deserach i dobranych do nich koktajlach. Miejsce jest niebywałe, jeśli będziecie kiedyś w okolicy, serdecznie Wam polecam. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Rozbrat 20 Troć

Ocena: 15.5/20

Czy wrócę? TAK

Rozbrat 20

Z adresem Rozbrat 20 mam mnóstwo kulinarnych wspomnień. Pamiętam francuskie bistro R20 i czasy, kiedy nie mieli koncesji, a kelner biegł do sklepu po wino. Jedzenie było świetne. Potem dostali tytuł Knajpy Roku i od tego niestety zaczęła się równia pochyła. Moment kulminacyjny dla mnie nastąpił którejś niedzieli, kiedy w krótkim menu wszystko się skończyło i nikt nie poczuwał się nawet do najskromniejszego przeproszenia za sytuację. Właścicieli nie było, menedżera nie było, kelnerzy nie byli zainteresowani. Wyszłam z przekonaniem, że nigdy tu więcej nie wrócę. Być może dlatego byłam jedną z tych osób, która nie płakała po starym R20. Wręcz przeciwnie, z radością powitałam zmianę właściciela i lokalu w tym miejscu. Rozbrat 20 Bakery and Wine Corner to prawdopodobnie była najdłuższa nazwa restauracji w tym mieście. Na szczęście fragment “Bakery and Wine Corner” zniknęły ostatnio z nazwy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Maison: Kulbin ceviche

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

La Maison

Po cichu, po wielkiemu cichu… otworzyła się w Warszawie pierwsza od ponad dwóch lat restauracjach w segmencie fine dining, czyli elegancka i wytworna. La Maison. Miejsce z najwyższej półki. I taka cisza jakby nikogo to nie interesowało. OK, miejsce nie jest nowe, wcześniej już działało, ale w formule niezrozumiałej chyba nawet dla samych właścicieli. Było raczej cukiernią niż restauracją. Gotowali tu chyba wszyscy, ale nikt dobrze. Teraz zmieniło się sporo. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *