Miesiąc: Kwiecień 2015

SuperFoods w restauracji Fusion: relacja zdjęciowa

Restauracja Fusion hotelu Westin wprowadziła do swojego menu jakiś czas temu dania oparte o SuperFoods. Z badaniach, które przeprowadził hotel, jasno wynikało, że jego goście chcą jeść zdrowo i w sposób dobrze zbilansowany. W menu znajdują oni więc nie tylko opis potrawy, ale także szczegółowe informacje na temat wykorzystanych produktów, wartości odżywczych oraz liczby kalorii. Na zaproszenie restauracji miałam okazję skosztować kilku dań z nowego menu.

Food Think Tank: Ziemia i Woda

Granice. Linie określające terytorium. Food Think Tank i jego wydarzenie „Ziemia i Woda” jest dla mnie o przełamywaniu granic. Terytorium była tu strefa komfortu zarówno szefów kuchni, jak i gości. Jak wiadomo, dopiero, kiedy przekroczymy granice swojej strefy komfortu, mamy szansę na kreatywność, mamy też szansę się czegoś nauczyć. Nowych smaków, nowych sposobów przygotowywania dań, nowych obszarów współpracy np. z ceramikami, nowych produktów, nowych (albo starych lecz zapomnianych) technik… W środę w zeszłym tygodniu w Milejowicach pod Wrocławiem odbyła się kolacja Ziemia i Woda. Zaproszono 30 osób z całej Polski, by wzięły udział w finale wydarzenia przygotowywanego przez kilka miesięcy, które zaczęło się od niczego.

Bistro de Paris Michela Morana Kwiecień 2015

Wracam. Wracam bo lubię. Bistro de Paris Michela Morana moim zdaniem nie ma słabych momentów i kiedy już jestem zmęczona poszukiwaniem nowości, kiedy chcę sobie przypomnieć, że są jeszcze takie miejsca, gdzie suflet to suflet, a nie jego mierna podróbka w postaci fondanta, wracam do Bistro de Paris. Tym razem, ponownie zajadałam się klasykami francuskiej kuchni i nowymi pomysłami Michela Morana.

Ring The Bell

Krucza to ulica pełna sprzeczności, zupełnie nie wiadomo, o co jej chodzi. Czynsze ponoć kosmiczne. Ludzie czasami są, a czasami ich nie ma. Co chwilę coś nowego się otwiera, ale też co chwilę coś się zamyka. Trudno powiedzieć, czy to dobra lokalizacja dla restauracji czy zła. Właściwie można byłoby powiedzieć, że po prostu jest trudna. Ostatnio wszyscy żyli otwarciem Lokal Vegan Bistro i Uki Uki na Kruczej. W niedzielę postanowiłam zjeść lekko, więc z wegańską kuchnią było mi po drodze, niestety z kolejką przed Lokalem już nie. Przeszłam dziesięć metrów dalej i zobaczyłam równie pełne Uki Uki. W pierwszym odruchu chciałam z tej Kruczej uciekać, ale w drugim… poszłam jeszcze kawałek dalej i zobaczyłam Ring The Bell.

SAM Bajgle

W sobotę na Emilii Plater otworzyła się druga lokalizacja znanego z Powiśla SAMu. SAM Bajgle na Plater oferuje – jak sama nazwa wskazuje – bajgle. Właściciele SAMu zapowiadają otwieranie kolejnych miejsc z bajglami. Czy tym samym po burgerach rozpoczynają nowy trend, który ogarnie Warszawę? Zobaczymy, tymczasem odwiedziłam SAM Bajgle w sobotę i niedzielę, żeby sprawdzić jak radzi sobie nowe miejsce.

Grande Pierogi

Jeśli nie mam ochoty nigdzie wychodzić ani gotować, pozostaje tylko zamówić jedzenie z dostawą do domu. Pewnie robię to znacznie częściej niż średnia czytelników Frobloga. Zamawiam z przeróżnych miejsc, często prosto z tych restauracji, które oferują dowóz. Czasem jednak mam ochotę na coś prostego, niedrogiego i wtedy oferta dowozu znacznie się kurczy. Większość platform oferujących jedzenie na wynos ma „próg wejścia” min. 100zł za jedzenie z dowozem, zwłaszcza przy płatności kartą. A że notorycznie nie posiadam przy sobie gotówki, płatność kartą (lub inna online) jest dla mnie konieczna. Na szczęście znalazłam rozwiązanie – zamawiać przez PizzaPortal.pl. Dziś będzie więc o tym jak zamówiłam pierogi, a właściwie Grande Pierogi.

Le Victoria Brasserie Moderne: relacja zdjęciowa

Le Victoria Brasserie Moderne to jedno z tych miejsc, które miałam nieustająco na liście do odwiedzenia. I jakoś brakowało ostatniej mobilizacji, jakby kropki nad i. Kropkę tę postawiła sama restauracja zapraszając mnie na degustację wiosennej karty przygotowanej przez tutejszego szefa kuchni Macieja Majewskiego. I choć nie wyrażam swoich opinii o kolacjach, na które jestem zapraszana, zrobię mały wyjątek. Powiem Wam, że ta kuchnia z pewnością daleka jest od tego, co powszechnie nazywane jest „kuchnią hotelową”. Dziś już wiem z pewnością, że do Le Victoria Brasserie Moderne wrócę na pewno za własne pieniądze i wtedy będą szczegółowe opisy i opinie. Dziś pokazuję Wam relację zdjęciową. Sami zobaczcie jak to pięknie wygląda.

Mielżyński na Czerskiej

Mam taką „świecką tradycję” wychodzenia do restauracji w Wielki Piątek. Zwykle od soboty zaczynają się już rodzinne zjazdy, podróże, wyjazdy z Warszawy, ale piątek jest świetny na spotkania z przyjaciółmi. Ponieważ to jednak dla większości Polaków wielki post, obserwuję z zainteresowaniem coroczne zmiany w zwyczajach. Były takie lata, że byliśmy sami w restauracji, ale ostatnie 3-4 lata przynoszą zmiany. Coraz więcej ludzi wychodzi i traktuje ten piątek jak piątek. Chciałam skorzystać z tego słabszego ruchu w restauracjach, by dostać stolik w nowym wine barze i restauracji Mielżyński na Czerskiej, nie udawało się to przez kilka tygodni z rzędu.  Na szczęście zadzwoniłam już w czwartek, bo okazało się, że miejsce było zupełnie pełne.

Najlepsze dania sezonu zimowego 2015

Dzisiejszym tekstem po rocznej przerwie wracam do serii kwartalnych podsumowań najlepszych starterów, dań głównych i deserów na Froblogu. Zmieniam jednak nieco formułę. Skupię się na sezonowości i będę podsumowywać dania po zimie, wiośnie, lecie i jesieni. W jedzeniu ma to znacznie większy sens niż podsumowanie kwartalne. Dziś zatem Najlepsze dania sezonu zimowego 2015. Przejrzałam wszystkie swoje wizyty w restauracjach od 22 grudnia do 20 marca i wybrałam to, co mi najbardziej smakowało. Zaczynamy.

La Rotisserie Prosto z targu: relacja zdjęciowa

W zeszłym tygodniu ruszył nowy koncept La Rotisserie Prosto z targu. W ramach tej propozycji, codziennie od poniedziałku do soboty w godzinach 12:00 – 17:00 goście mogą wybrać dwa lub trzy dania z pięcio-daniowego menu przygotowanego przez Pawła Oszczyka, szefa kuchni La Rotisserie. Dwa dania kosztują 78zł, a trzy 88zł. W zmieniającym się co tydzień menu zawsze znajdziemy przystawkę, zupę, danie główne rybne, danie główne mięsne i deser. Można wybrać dowolne propozycje – nawet dwa dania główne. Na zaproszenie La Rotisserie miałam zaszczyt skosztować wszystkich pięciu dań. Zapraszam na relację zdjęciową.