Miesiąc: Styczeń 2017

Inny Wymiar Rosół z kaczki, królika i wołowiny

Ocena: 12.5/20

Czy wrócę? TAK

Inny Wymiar

Inny Wymiar, ale inny wymiar czego to tak naprawdę miał być? Bo nie rozumiem. Kuchni polskiej? Przecież jest tu w sumie dość klasycznie. I chwała Bogu. Inny Wymiar wydaje się przesadzać w nazwie. Ale na szczęście, na całe szczęście gotuje tu Filip Kosiń. I po prostu robi to dobrze. W tym czy innym wymiarze. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Salto Jagnięcina

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

Salto 2017

Dobrze jest dobrze zacząć rok. Wybrać jakiegoś pewniaka jako pierwszą odwiedzoną w roku restaurację. Mój rok zaczął się wybornie. Odwiedziłam Salto Martina Gimeneza Castro – jedną z najciekawszych restauracji w Warszawie. Martin właśnie przygotował nowe menu, a jako, że jeździ po świecie, odbywa staże w najlepszych miejscach, ciągle się rozwija, zawsze przyjemnie jest skosztować nowych propozycji. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Miejsce Roku Frobloga

Piszę ten tekst z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony, jestem całkowicie przekonana, że na Miejsce Roku Frobloga wybrałam to, które na to w pełni zasługuje. Zrobiło niezłą rewolucję na warszawskim rynku gastronomicznym. Już dawno tak bardzo nie wiało nowym. Czuło się lekkość i nowoczesność. Jednak tego miejsca już nie ma. To znaczy jest lokal, ale miejsca już nie ma. Było bowiem pop upem. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Gastro rok 2016 w dziewięciu punktach

Skończył się właśnie rok 2016. Przyglądałam mu się bacznie. Dla warszawskich restauratorów to nie był rok łatwy. Rynek mocno weryfikował nietrafione pomysły czy niedopracowane koncepty. We wrześniu pisałam o fali zamknięć lokali, która przeszła przez miasto w zeszłym roku. Dla stołecznej Gazety Wyborczej, podsumowałam Rok 2016 w knajpach skupiając się na najważniejszych trendach i zmianach. Dziś dla Was w wersji szerszej, uzupełnionej. Gastro rok 2016 – podsumowanie w dziewięciu punktach Rybne miejsca. To był rok miejsc rybnych – kilka nowych dobrych (i kilka słabych) adresów i to z całkowitym pominięciem sushi barów. Do tych lepszych zaliczę mój ulubiony Lokal na Rybę, oraz Ę Rybę czy Smażalnię Okoń. Polska kuchnia na topie. Zupełnie niespodziewanego nastąpił powrót do polskości. Bardzo tęskniłam za dobrą polską kuchnią. Od lat cenię Małą Polanę Smaków, czy Elixir w Domu Wódki, ale nagle, szczególnie w drugiej części roku pojawiło się kilka nowych ciekawych polskich miejsc – Inny Wymiar, Prodiż Warszawski, czy Bez Gwiazdek. Hybryda w kuchni. Zaczęła się moda na kuchnię hybrydową – Meksyk z Japonią (Om nom nom Sushito) czy Włochy …