Rok: 2012

Knajpa Roku Frobloga

Podobnie jak w roku poprzednim pokusiłam się o małe podsumowanie. Do przystawek, dań głównych i deserów kwartału jeszcze dojdziemy, ale dziś pora na nominacje do tytułu Knajpa Roku Frobloga. W zeszłym roku, jak być może pamiętacie, nominowałam Delizię, Opasły Tom PIW i Magiel Cafe. Knajpą Roku Frobloga został Magiel Cafe. W tym roku, do kryterium wyboru dorzucam jeszcze jedno – knajpa nie mogła być nominowana do Knajpy Roku Frobloga w roku poprzednim. Głównie dlatego, że nie przestałam intensywnie bywać w powyższych miejscach, zwłaszcza w Opasłym. Nie chciałam się jednak powtarzać.

Soul Kitchen

Wczoraj od rana towarzyszyły mi radosne amerykańskie świąteczne standardy. Takie z dzwoneczkami, aksamitnymi głosami wokalistów, eleganckimi chórkami i smyczkami. Cud miód. Są tylko dwa weekendy w roku, kiedy akceptuję taką muzykę, to jeden z nich (ten drugi będzie za tydzień). Wprowadziła mnie w tak genialny humor, że ani zakupy w tłumach, ani agresja tychże tłumów nie zrobiły na mnie najmniejszego wrażenia. Chciałam ten dzień zakończyć dobrze. Postawiłam więc na pewniaka Soul Kitchen, a konkretnie grudniowa karta, której jeszcze nie miałam okazji kosztować.

Osteria Limoni Canteri

W poszukiwaniu niedzielnego obiadu wybrałam się dziś do nowo otwartej na Mokotowie restauracji Osteria Limoni Canteri. To drewniana chata postawiona na Skwerze Stanisława Broniewskiego „Orszy” przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego i Puławskiej. Osteria Limoni Canteri jest nowym miejscem właścicieli lodziarni Limoni Canteri, które latem serwowały nam na Nowym Świecie i Różanej lody o interesujących smakach.

Mamma Marietta

Niewiele mogę poradzić na moje uzależnienie od Mamma Marietta. Andrea Scarantino gotuje tak, że właściwie mogłabym tu jadać non stop. Gdyby nie moje blogowe obowiązki i ciekawość innych miejsc, po prostu zarezerwowałabym sobie na stałe stolik w Mamma Marietta i w ogóle stamtąd nie wychodziła.

Portucale

Czasami mnie męczy ciągłe poszukiwanie nowych miejsc i wybieram się gdzieś, gdzie już byłam wielokrotnie. W tym duchu odwiedziłam ostatnio czynne od zawsze Portucale, jedną z bardzo niewielu portugalskich restauracji w Warszawie. Moje poprzednie wizyty były w większości udane, choć to miejsce miewało wpadki, zwykle wychodzili średnio na plus.

Spoco Loco

Całkiem niedawno przeniosło się z Bemowa w moje okolice Spoco Loco. To meksykański bar szybkiej obsługi. Miejsce serwuje również jedzenie na wynos. Koncept dość interesujący. Jeszcze ciekawsze jest to, że w temat zamieszany jest Tomasz Jakubiak, znany z Kuchnia+ szef, który – jak mi się wydaje – dotąd nie okazywał meksykańskich pasji. Pora była wieczorna, ale zachciało mi się wybrać do Spoco Loco i sprawdzić, co jest grane.

Tam, gdzie rosną grzyby

Jak wiecie Froblog objął patronat nad filmem Tam, gdzie rosną grzyby. Dlatego całą jesień mogliście śledzić tu wpisy grzybowe. W ramach tej akcji m.in. szefowie kuchni czterech warszawskich restauracji: Soul Kitchen, Mamma Marietta, Magiel Cafe i Kura Domowa podali przepisy na grzybowe dania. Wreszcie nadszedł ten dzień, kiedy film Tam, gdzie rosną grzyby wszedł do kin. Dziś kilka zdań na temat filmu.