Wszystkie wpisy z: Menu degustacyjne

Salto Jagnięcina

Ocena: 16/20

Czy wrócę? TAK

Salto 2017

Dobrze jest dobrze zacząć rok. Wybrać jakiegoś pewniaka jako pierwszą odwiedzoną w roku restaurację. Mój rok zaczął się wybornie. Odwiedziłam Salto Martina Gimeneza Castro – jedną z najciekawszych restauracji w Warszawie. Martin właśnie przygotował nowe menu, a jako, że jeździ po świecie, odbywa staże w najlepszych miejscach, ciągle się rozwija, zawsze przyjemnie jest skosztować nowych propozycji.

Nolita: Jeleń

Ocena: 18/20

Czy wrócę? TAK

Nolita 2016

Nolita. Praktycznie nie ma tu piany, pudru, nie ma dymu, jest tylko jedna ziemia jadalna przy pralinach na koniec. Czyli można tak gotować na zaawansowanym poziomie? Można w takiej formie podawać jedzenie w fine diningowej restauracji w Polsce? Jest fuzja polskich i międzynarodowych produktów z mocnymi azjatyckimi akcentami. Jest tak, jak gotuje się teraz w nowoczesnych restauracjach np. w Londynie. Ale są też takie produkty i skojarzenia smakowe, że nie sposób ich szukać poza Polską. To jest moja pierwsza – z pełnym przekonaniem postawiona – piątka za jedzenie. Mam nadzieję, że nie ostatnia. I mam też nadzieję, że Michelin się wreszcie zorientuje, jak strasznie się mylił w ostatnich latach nie dając Nolicie gwiazdki.

Acquario-Homar i zielone migdały

Ocena: 17/20

Czy wrócę? TAK

Acquario Wrocław

Justyna Słupska – Kartaczowska szefowa kuchni w Acquario – restauracji wrocławskiego Hotelu Monopol – serwuje dania zapierające dech w piersiach, wywołujące wzruszenie i emocje. Nie myśli o sobie, nie popisuje się technikami ani prezentacjami, myśli o gościu, o jego smaku i przyjemności. Kiedy ostatnio ktoś wywarł na mnie takie wrażenie? Nie pamiętam.

Pop Up Ferment

Krzysztof Rabek. Mówią, że to świetny szef kuchni. Tylko nie mówią, gdzie jego kuchni próbowali. Bo Krzysztof Rabek pracował w Hugo w Poznaniu, ale do Poznania trzeba jednak dojechać. Nie wszyscy byli. Pracował też przez kilka miesięcy jako head chef lub sous-chef (zdania na ten temat są podzielone) w Atelier Amaro, ale tam to też nie wszyscy byli. Współtworzy warszawską Odette, ale to przecież cukiernia. Skąd więc wiedzą, że Krzysztof Rabek jest świetnym szefem kuchni? Bo jak mówią, to chyba wiedzą? W każdym razie Krzysztof Rabek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i kulinarnie przedstawić się Warszawie, a nawet zrobić mały ferment. Konkretnie Pop Up Ferment. Na Rozbrat 20. No ale po kolei.

Restauracja Senses *

Restauracja Senses, czyli restauracja, która zmysły eksponuje już na poziomie nazwy. Wzrok, słuch, smak, węch, zmysły somatyczne (dotyk, ból, zmysł temperatury). Po kilkunastu miesiącach od pierwszej wizyty odwiedziłam niedawno to sensualne miejsce, by sprawdzić co słychać. Jak działa na moje zmysły i na które najbardziej? Co się zmieniło, co zaskakuje, co zachwyca? A może odwrotnie – czy jest coś, co przeszkadza? Wspólnie z Martą z Restaurantica.pl wybrałyśmy się któregoś wieczoru i towarzyszyłyśmy sobie w kosztowaniu i sensualnym doświadczaniu 7-mio daniowego menu degustacyjnego Andrei Camastry.

Królowa gęsiny: Agata Wojda

Zdarzyło mi się czas jakiś temu pójść do jednego z nowych miejsc z grupą ludzi, wśród których była Agata Wojda – szefowa kuchni Opasłego Tomu. Wszyscy usiedliśmy przy większym stole i zamówiliśmy dania. Po przekazaniu zamówień na kuchnię, Agata wstała i podeszła do otwartej kuchni przyjrzeć się, jak nieznani jej kucharze przygotowują nasze dania. Po chwili zaprosili ją do kuchni, a jeden do drugiego powiedział „Wiesz kto to jest? Królowa gęsiny”. 🙂

Kotakota

Kolacja w ciemno. Nie to nie będzie relacja ze specjalnego wieczoru, podczas którego gościom zasłania się oczy, by nie widzieli, co jedzą i skupili się wyłącznie na smaku. To będzie relacja z Kotakota – nowego miejsca Adama Leszczyńskiego. Światło w jego restauracji jest – ujmując rzeczy eufemistycznie – nastrojowe. Dlatego to, co jedliście, zobaczycie dokładnie dopiero na zdjęciach w domu po mozolnej walce z Photoshopem. Nie robicie zdjęć w trakcie jedzenia i nie obrabiacie ich po powrocie? Hm… może być więc tak, że zmuszeni będziecie bazować wyłącznie na kubkach smakowych, bo w ogóle nie zobaczycie, co jedliście. Ta kolacja w ciemno ma jednak liczne uroki.

Kaskrut

Na przykład taki Kaskrut. Nie zaczyna się wypowiedzi od „na przykład”. Nie karmi się też ludzi menu degustacyjnym za 69zł. A na przykład taki Kaskrut karmi. W wersji wegańskiej za 49zł. I choć wiele pesymiści wróżyli mu szybki zgon i głosy w stylu „niemożliwe, że to się uda” krążyły tu i tam, to się wyraźnie udaje. I Piotr Ceranowicz, który objął kuchnię w Kaskrucie po Adamie Leszczyńskim, gotuje jeszcze lepiej, a na pewno inaczej. Ta różnica jest wyraźna. Nikt nie bankrutuje, wszyscy są zadowoleni. No może poza tymi, którzy wieszczyli rychły koniec.

Opasły Tom Maj 2015

Opasły Tom wprowadził właśnie nowe menu. Nowe menu w tym miejscu to moment, na który my – warszawscy foodies, wielbiciele Opasłego – czekaliśmy od roku. Informacje o nim elektryzowały nas od jakiegoś czasu. Dopytywaliśmy Agaty Wojdy – tutejszej szefowej kuchni – czy to już. Agata zaprzeczała i wymieniała kolejne powody, dlaczego jeszcze nie. I tak trwaliśmy. Czasem wpadając do Opasłego na jakieś danie spoza karty, bo kartę znaliśmy już na pamięć. Zjedliśmy wszystko, co w niej było i to kilkakrotnie. Czekaliśmy więc na nowości. I wreszcie… niedawno, jak grom z jasnego nieba pojawiła się informacja: ostatnie dni starej karty. Pobiegliśmy się pożegnać ze starą kartą i czujnie oczekiwaliśmy informacji o wprowadzeniu nowego menu.

Senses

Wyparka ciśnieniowa, refraktometr, emulgator, Xantana i wiele, wiele innych trudnych słów. Czy bardziej Wam to brzmi jak laboratorium naukowe czy opis restauracji? A jednak, wszystkie te urządzenia znajdziemy w kuchni restauracji Senses, a konkretnie w labie przy kuchni. Senses jest bowiem w tym maleńkim gronie restauracji warszawskich, które swój lab posiadają. I o ile zawsze wydawało mi się, że laby, molekuły, piany, ziemie jadalne, emulsje i ciekły azot to wodotryski wspierające boga efektu raczej niż smaku, tym razem po raz pierwszy mam odmienne wrażenie.