Miesiąc: marzec 2012

Boston Port

Pewnie należało się tu wybrać na pierwszą wizytę w lecie. W zimie to miejsce wygląda tak sobie, do tego pozamykane drzwi i włączone grzejniki potęgują „zapach” rybnego baru w całym pomieszczeniu. Szkoda, bo jedzenie jest przepyszne, a ceny bardzo przyzwoite. Zakładam jednak, że potrzebna będzie powtórka tej wizyty.