Mokotów, Nowe miejsce, Restauracje, Tajska
komentarzy 12

Basil and Lime

Basil and Lime. Bazylia i limonka. Czy to składniki jakiegoś dania? Może drinka albo sałatki? Czego są symbolem? Po jednym z ostatnich odcinków Top Chefa wiemy, że limonki są symbolem kuchni tajskiej. Dużo limonek zwłaszcza 🙂 Może to więc właśnie jest trop? Może to tajska bazylia i limonka? Bingo. Basil and Lime to nowa tajska restauracyjka na Puławskiej, otwarta kilka dni temu, a właściwie jeszcze przed oficjalnym otwarciem.

W wystroju jest tu prosto, nawet bardzo prosto. Szare i czarne sofy, proste krzesła, drewniane stoliki, proste lampy. Zielone akcenty, czasami mocne. Świecące zielone logo, jaskrawo zielone poduszki, zielone świece na stolikach. Jedynymi elementami przypominającymi, że to jednak jest tajska restauracja, są figurki tajskiego Buddy  aniołów teppanom stojące na barze. (zwróćcie uwagę na komentarz Piotra pod tym tekstem odnośnie wystroju i złotych figurek)

Basil and Lime

Basil and Lime

Menu jest dość krótkie i przejrzyste. Przystawki, zupy, dania główne, makarony i ryże, jest też część dla wegetarian i oczywiście desery. W kilku kategoriach podkreślono dania będące specjalnościami Basil and Lime i to przeważnie na nie się decyduję.

Basil and Lime Sala

Basil and Lime: Sala

Zaczynam od Po Tak czyli Zupy z owocami morza na ostro z sokiem tamaryndowca (28zł). Po pierwsze podoba mi się, że ostrość możemy dowolnie regulować, poproszę więc o pierwszy stopień i taki dostaję. Ta zupa lepiej smakuje niż wygląda. Zdecydowanie. W prezentacji jest szaro-bura, ożywiają ją jedynie świeże zioła. W smaku jest kompletna, a spora ilość smacznych owoców morza całkowicie mnie satysfakcjonuje.

Basil and Lime Zupa z owocami morza

Basil and Lime: Zupa z owocami morza na ostro

Kao Pad Ruam Mitr czyli Podsmażany ryż z bukietem dodatków (polędwicą wieprzową, polędwicą wołową, kurczakiem, krewetkami, orzechami nerkowca, ananasem, tajską bazylią i sokiem z limonki) (32zł) to moje danie główne. Najpierw jemy oczami, prawda? Niestety zupełnie o tym zapomniano. Patrzę na tę kupkę ryżu w towarzystwie świeżych plastrów ogórka i nie wiem, czy mam na nią ochotę. Po co tu ogórek? Potem wkracza zapach, robi się przyjemnie. Jest lekko słodko i zachęcająco. Wreszcie zaczynam jeść i jest świetnie. Ryż dobrze podsmażony, odpowiednio nabrał smaku, miękka i soczysta wołowina, podobnie z wieprzowiną. Do tego odpowiednie słodkawe warzywa – papryki, marchewki. Słodycz podkręcają kawałki ananasa. Bardzo dobre danie! Tylko dlaczego tak wygląda?

Basil and Lime Podsmażany ryż z bukietem dodatków

Basil and Lime: Podsmażany ryż z bukietem dodatków

Kiedy przychodzą Lody waniliowe w smażonym cieście jestem już pewna, że prezentacja to najsłabsza strona tutejszych dań. Może zresztą dlatego reaguję tak entuzjastycznie na ich smaki, bo wygląd niczego nie obiecuje, a smak pozytywnie zaskakuje. Ten deser jest pyszny. Bardzo smaczne, miękkie, ale chrupiące z zewnątrz ciasto, mocno waniliowe smaki, wszystko to pachnie i naprawdę dobrze smakuje. Psują efekt jedynie kleksy z sosu czekoladowego na talerzu… po pierwsze: dlaczego kleksy, dlaczego się wszyscy uparli na takie wężyki czy to z balsamico, czy z majonezu, czy z sosu czekoladowego? Czemu mi to robicie ludzie? No a po drugie, chciałabym, żeby to była prawdziwa czekolada, a nie gotowy sos z plastikowej butelki.

Basil and Lime Lody waniliowe w cieście

Basil and Lime: Lody waniliowe w smażonym cieście

Oficjalne otwarcie Basil and Lime nastąpi 12. kwietnia, w przeddzień tajskiego nowego roku. Miejsce ma więc jeszcze chwilę, by dopracować swoje propozycje. Po zjedzeniu tych kilku dań wydaje się, że nad smakami pracować nie trzeba. Tajski szef kuchni zdecydowanie wie, co robi w kuchni. Jeśli mogę jednak coś zasugerować, popracowałabym nad prezentacjami dań. Może taki ryż trzeba po prostu podać w autentycznej misce, a nie na talerzu i na pewno nie z ogórkiem. Basil and Lime będę się przyglądać z zainteresowaniem.

Basil and Lime, ul. Puławska 27, Warszawa, tel. 22 126 19 43

Po więcej zdjęć Basil and Lime jak zwykle zapraszam na fanpage, Google+ i Instagram Frobloga. Zachęcam do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

12 Kommentare

  1. Agata Janus pisze

    Z całym szacunkiem, ale sporo się napodróżowałam po Tajlandii i tego typu ryż zawsze, ale to zawsze dostawałam z ogórkiem – co prawda ichnim więc trochę innym w wyglądzie, ale nadal ogórkiem 🙂

      • Andrzej Mońka pisze

        Obawiam się że w Tajlandii ogórki niczym się nie różnią od naszych w odróżnieniu od np. bakłażanów czy bananów.

        A lody są podane dokładnie tak jak wszędzie w Tajlandii właśnie z tymi “kleksami” . Warto sobie wpisać w googla “thai fried icecream”
        To tak jak skrytykować ze pizza jest nie ciekawym okrągłym plackiem

        • Mam wrażenie, że ucieka gdzieś główna myśl mojej krytyki. Nie czepiam się autentyczności tego miejsca, napisałam wyraźnie, że widać, że szef kuchni wie, co robi. Nie
          odpowiadają mi prezentacje tych dań. I fakt, że w Tajlandii czy na zdjęciach w Internecie można znaleźć podobne w dalszym ciągu nie zmienia faktu, że są nieatrakcyjne.

  2. PiotrJ pisze

    Chciałbym bardzo delikatnie podpowiedzieć że nie każdy zloty ludzik w Azji to od razu Buddha i to w sumie przykre że tak opryskliwie skwitowano wnętrze.

    Te statuetki przedstawiają postacie Tajskiej mitologii, anioły – teppanom.

    A jeśli chodzi o Budde jako dekoracje to po tym łatwo rozpoznać czy właściciel jest Tajem. Żaden Taj nie pozwolił by sobie na wykorzystanie wizerunku Buddy do dekoracji i ogólnie Taje bardzo negatywnie do tego podchodzą.
    Jeśli się ktoś zniża do tak tanich chwytów w dekorze to zapewniam że w kuchni jest o wiele gorzej. Na placu teatralnym Buddha jest na całą ścianę, a w misce mrożonki i pieczarki z targowiska z gotową pasta tom yum z puszki.

    ​Tu trochę strzelam ale elementy drewniane raczej są też nawiązaniem do bardzo specyficznej tajskiej antycznej architektury/sztuki kanonu “lai thai”

  3. marghe pisze

    Dopadł nas mały głód, więc wpadliśmy go zaspokoić.
    Mój Pad thai bardzo dobry i pięknie podany. Sałatka z wołowiną Osobistego nie powaliła go na kolana. Nie była zła, ale można w Warszawie zjeść znacznie lepsze – chociażby w Naam Thai. Obsługa b. przyjemna. Minus za zbyt mocno rozkręconą klimatyzację 🙂

  4. Kuchnia tajska a Pani szuka wykwintnej prezentacji i… Uf… Okej. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że ludzie wierzą blogerom kulinarnym. “Fro napisała to, KK tamto…” Ja doceniam jedzenie, proszę mi wierzyć ale nie cenię sobie opinii osób podających się za znawców smaku czy kompozycji, którzy nie pracowali na kuchni a ich amatorskie dzielenie się doświadczeniami jest podszyte intencją zysku albo poklasku. To jest ogólna uwaga, co mnie jako kucharzowi przychodzi z łatwością, przyznaję. Nikt nikogo nie zmusza do zaprzestania opiniowania restauracji ale ja osobiście postrzegam blogerów jako zarazę. Krytyka boli ale jeszcze bardziej boli fakt, że często ludzie nie mają szansy doświadczyć czegoś nowego bo przeczytają kilka kąśliwych uwag w Internecie. Nowak ma przynajmniej porywający styl jako naczelny szyderca… Oczywiście jestem złośliwy, proszę mi wybaczyć. Dzielę się tylko swoją opinią, nie umniejszam Pani ciężkiej pracy w prowadzeniu tego bloga i doceniam ludzi z pasją. Uderzam do osób, które zbytnio biorą sobie do serca Pani teksty (również do szefów), co ostatnio zauważyłem. Pozdrawiam.

    • Proszę Pana, nie szukam wykwintnej prezentacji, szukam atrakcyjnej, ładnej, prostej, ale miłej dla oka. To różnica. I zapewniam Pana, że bez względu na kuchnię jest ona możliwa.

      Ludzie wierzą blogerom (restauracyjnym, nie kulinarnym), bo mówimy prawdę. Dlatego wierzą. Czym innym jest przejmowanie się naszą opinią – to już indywidualna sprawa każdego człowieka.

      Proszę pamiętać, że wyrażamy swoje opinie, a do opinii ma prawo każdy klient. Może dlatego jesteśmy bliżsi ludziom, że nasze opinie wyrażane są z punktu widzenia klienta. Tak przynajmniej ja widzę swoją rolę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *