Bistro, Mokotów, Polska, Restauracje
Skomentuj

Magiel Cafe

Zachęceni niesamowitym menu, o którym przeczytaliśmy na blogu Smaki Miasta, a także tajemniczym określeniem serwowanej tu kuchni „śródziemnopolska”, postanowiliśmy przetestować maleńkie miejsce na Dolnym Mokotowie – Magiel Cafe.

Miejsce wygląda ślicznie. Jest naprawdę małe, ale ładnie urządzone, prosty, nieprzesadzony, ale jednocześnie ciepły wystrój. Miękki krzesła i bardzo dużo elementów nawiązujących do prania i oczywiście maglowania. Ponoć w tym miejscu znajdował się kiedyś prawdziwy magiel, a teraz powstało miejsce z niesamowitym charakterem.

Zaczęłam od Kremu z cykorii z serem pleśniowym i czipsami z bekonu. Odjazd. W życiu bym nie skomponowała zupy w ten sposób, całkowicie zaskakujące, ale naprawdę wybitne zestawienia smakowe. To zresztą można powiedzieć o wszystkim, co w karcie.

Na drugie przyszedł Halibut z pieczonymi burakami i dipem z anchovies. Wow jaki pyszny. Do tego ślicznie wyglądał. Lekko żółtawy halibut, ciemna czerwień pieczonych buraków i pyszny, absolutnie nadający charakter całości dip z anchovis podany w maleńkiej miseczce. Tak, bardzo chcę takich zestawień!

Na deser było proste, ale pyszne Ciasto intensywne czekoladowe bez mąki. Do całości piliśmy wino różowe, choć wybór piw lokalnych, całkowicie nam nieznanych był bardzo mocną konkurencją.

Trudno było dokonać wyboru, bo w karcie znaleźć można takie cuda jak skorzonera i topinambur. Nie pytajcie co to jest, idźcie i skosztujcie. My wrócimy na pewno, bo wychodząc z Magla po trzydaniowej kolacji, już ma się ochotę wrócić na kolejne trzy. Bardzo gorąco polecam.

Magiel Cafe, ul. Stępińska 2, Warszawa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *