Wpisy otagowane: kevin spacey

Chciwość – Margin Call

Jakie to jest kino! I oby takiego było więcej. Świetnie napisany, skonstruowany, zrealizowany i zagrany film. A przecież bardzo w sumie kameralny, nie ma tu wielkich drogich scen, większość akcji odbywa się w budynku przy Wall Street. Jest jeden helikopter, który ląduje na dachu i dwa drogie samochody, ale nie ulegają wypadkom 🙂 Kto by pomyślał, że przy takim braku tradycyjnych „gadżetów” wspomagających kino akcji, ten film będzie trzymał w napięciu. A trzyma, i to jak!

Horrible Bosses – Szefowie wrogowie

Wakacje w kinie w Polsce to zupełnie inny rodzaj wakacji niż np. w USA. Tam, wykorzystuje się ten czas, kiedy ludzie mają trochę więcej czasu i nieco mniej zwracają uwagę na wydawane pieniądze, by wprowadzać jedną za drugą premierę kinową. U nas wakacje są martwe. Właściwie już od czerwca przestajemy mieć „na co” chodzić do kina. Lecą głównie filmy z dużym „bum bum” czyli wybuchami i strzelaniną, rysunkowe dla dzieci i ewentualnie od czasu do czasu jakaś upiornie głupia komedia romantyczna, której obejrzenie urągałoby nawet mnie – wielbicielce gatunku. Być może dlatego właśnie nie spodziewałam się niczego po filmie Horrible Bosses. Pozwólcie, że z powodów oczywistych zostanę przy oryginalnej wersji tytułu. Ustawiwszy swoje oczekiwania na zerowym poziomie, mogłam spokojnie pójść do kina na cokolwiek bez większej obawy przed rozczarowaniem. Toteż totalnie mnie zdziwiło, że się na tym filmie nieźle bawiłam, bo – szczerze mówiąc – już dawno się nie bawiłam dobrze w kinie. Bardzo dawno. Horrible Bosses to lekko głupawa, ale mega śmieszna komedia. Gwiazdy owszem występują, ale raczej w drugim planie, okazując tym samym …