Kultura, Menu degustacyjne, Powiśle, Restauracje, Wine bar, Włoska
Skomentuj

Wina Monte del Fra w Boscaiola

Zostałam niedawno zaproszona na degustację win Monte del Fra w Boscaiola, włoskiej restauracji na Powiślu. Degustację organizowało WineStory.pl, które ma w swojej ofercie wina z tej właśnie winnicy. W trakcie kolacji mieliśmy okazję skosztować pięciu różnych win Monte del Fra i towarzyszących im, specjalnie dobranych przez Boscaiola, degustacyjnych porcji dań. Degustację prowadziła Marica Bonomo, córka właściciela winnicy.

Na początek podano Frattino Frizzante Monte del Fra. Daniem towarzyszącym były Roladki z miecznika po wenecku. Ten duet był dla mnie nie lada wyzwaniem. Po pierwsze, wina musujące nie są moimi ulubionymi. Po drugie, roladki wykazywały zdecydowane oznaki przesolenia. Ponieważ mam o Boscaiola dość dobrą opinię, mocno mnie to zdziwiło. Szybko zapomniałam, ponieważ drugi duet moim zdaniem przyćmił całą resztę kolacji.

Boscaiola Roladki z miecznika po wenecku

Ca’ del Magro Custoza Superiore Monte del Fra. Białe, wytrawne, eleganckie, bardzo dobrze zbalansowane wino, z sześciu różnych szczepów, które tak dobrze trafia w mój gust, że zapisuję dokładnie i obiecuję sobie kupować regularnie. Dodam, że to wino dostało trzy kieliszki w Gambero Rosso. Towarzyszy mu Risotto z małymi kalmarami, jedno z lepszych dań tego wieczoru. Risotto przygotowane al dente, ale bardzo kleiste, o lekko pomidorowym odcieniu smakowym. Kalmary mięciutkie i tylko odrobina pietruszki dla prezentacji bardziej niż smaku. Świetna para.

Boscaiola Risotto z małymi kalmarami

Teraz zaczyna się seria win czerwonych. Na początek Valpolicella Classico Monte del Fra. Przyjemne czerwone wino, tzw. „entry level”. Bez zachwytów, ale i bez większych zarzutów. Towarzyszy mu ciekawe w założeniu danie Tortelacci z gęsią wątróbką, truflami i migdałami. Niestety nie wyczuwamy trufli. Po chwili okazuje się, że trufle nie dojechały i jednak nie ma ich w tym daniu. Moim zdaniem, to druga wpadka Boscaiola tego wieczoru. To danie było sympatyczne, ale wyobrażam sobie, o ile lepsze mogłoby być, gdyby były w nim trufle.

Boscaiola Tortelacci z gęsią wątróbką, truflami i migdałami

Boscaiola szybko się jednak rewanżuje. Cielęca wątróbka po wenecku jest znakomitym przedstawicielem tego gatunku. Na dodatek, zaserwowana jest dokładnie tak, jak lubię, różowa, lekko krwista. Przypominam sobie jak dawno nie jadłam wątróbki i natychmiast czynię z tego zarzut do samej siebie. Danie to towarzyszy bardzo dobremu Valpolicella Ripasso Monte del Fra. Bardzo ciekawe wino, zwane małym Amarone, ponieważ powstaje niejako w połączeniu Amarone z Valpolicellą – dwóch najsłynniejszych przedstawicieli regionu Veneto.

Boscaiola Degustacja Monte del Fra

Na grand finale nie mogło się pojawić nic innego. Amarone Classico Monte del Fra. Gdybym pijała wina czerwone częściej, z pewnością byłabym uzależniona od Amarone. Jest bardzo bogate, mocne, jeśli można o winie powiedzieć, że ma charakter, to z pewnością je ma. Towarzystwo ma również doborowe. Filet z polędwicy mignon. Podany na toście z warzywami i winnym sosem. Kompozycja bardzo dobra, świetnie współgra z winem. Polędwica jest różowa, ale soczystości jej nieco brakuje.

Boscaiola Filet z polędwicy mignon
Zabawy w zestawianie win z jedzeniem zawsze bardzo mnie interesują. Boscaiola postawiła na klasykę, nie było tu pola dla eksperymentów. Może to i dobrze. Wina Monte del Fra były podczas tej kolacji na zdecydowanie pierwszym planie. Jedzenie czasami im dorównywało. Moją ulubioną parą była Custoza Superiore z risotto z kalmarami. Po to wino z pewnością jeszcze nie raz wybiorę się do sklepu.

Boscaiola Marica Bonomo

Froblog dziękuje firmie Winestory.pl za zaproszenie na degustację.

Boscaiola Bistro & Bar, ul . Wiślana 8, Warszawa

Po więcej zdjęć z degustacji zapraszam na fanpage Frobloga na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *