WSJD Sing The Truth – The Music of Nina Simone
Mam mnóstwo miłych wspomnień z zeszłorocznych WSJD. Trudno było się oprzeć jakiemukolwiek koncertowi, w ostateczności zrezygnowałam jedynie z Pata Metheny, a i to wyłącznie z powodów finansowych. W tym roku, program był już znacznie mniej gwiazdorski, od początku jednak było dla mnie jasne, że jednego koncertu odpuścić sobie nie mogę – poświęconego muzyce Niny Simone. Cztery genialne wokalistki światowej czołówki wokalistyki jazzowej i około-jazzowej oraz akompaniujący im oryginalny zespół Niny Simone z Alem Shackmannem na czele. Jako pierwsza wyszła niezwykle skromna i najmłodsza z całego towarzystwa Lizz Wright i zaintonowała „I Loves You Porgy”. Wciskająca w krzesło interpretacja na powitanie. Muszę przyznać, że mam dwie płyty Lizz Wright. Ma w głosie coś niezwykle przejmującego, przy jej „Taste Of Honey” wielokrotnie przechodziły mnie ciarki. Na tym koncercie wypadła bardzo dobrze, ale miała trudną rolę – po niej były jeszcze trzy świetne wokalistki. Jako druga – córka słynnej Niny – Simone. Chyba to niesprawiedliwe, że wszyscy recenzenci podkreślali głównie jej karierę w siłach wojskowych. Co to ma do muzyki? Dla mnie absolutnie fascynujące było to, skąd w …