Kultura
Skomentuj

Aż po grób

Przedziwny ten film. Historia jak nie z tej ziemi, a jednak film oparty jest na faktach, więc ziemia ta potwierdza po raz kolejny swoją nieprzewidywalność. Starszy człowiek od lat mieszkający w samotni, o którym krążą przerażające historie w miasteczku, postanawia wyjawić swoją tajemnicę. W tym celu urządza swoje przyjęcie pogrzebowe … za życia. Pomysł z piekła rodem.

Sama historia jest opowiedziana przyjaźnie, bezpretensjonalnie. Tak po prostu normalnie. Uwagę zwracają natomiast postaci. Genialny Robert Duvall w roli głównej. Świetny – jak zwykle – Bill Murray w roli właściciela zakładu pogrzebowego. I Sissy Spacek, bardzo dawno niewidziana. Niegdysiejsza dziewczyna głównego bohatera. Jest też dość dobry młody aktor Lucas Black w roli Buddy’ego – pracownika zakładu pogrzebowego.

Trochę wydaje mi się jednak ten temat spalony. Oczekiwałam lepszej rozrywki, jako, że temat sam się wręcz prosił. Być może jednak celem było pokazanie tej historii właśnie w sposób normalny, bez przerysowań i dodawania humoru. Być może.

Aha, jeszcze jedno. Ponoć w tym filmie grał Tomasz Karolak. Przykro mi, nie zauważyłam.

W skali od 1 do 10 daję 6

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *