Brunch, Dobre ceny, Kawiarnia, Przekąski, Restauracje, Śródmieście
Skomentuj

Brunch w Latawcu

Z wszystkich śniadań i brunchów, które ostatnio zwiedziłam, brunch w Latawcu zrobił na mnie największe wrażenie. Pogoda była zjawiskowa, na zewnątrz kolorowe leżaki. Wprawdzie z widokiem na trasę łazienkowską, ale od trasy dzielą Latawca jeszcze drzewa i ścieżka rowerowa.

Stawiamy się punktualnie o 11tej, kiedy brunch ma się zacząć. Mamy więc okazję zobaczyć przygotowany bufet w pięknym całokształcie. Brunch zaczyna się od sesji foto. Na kilka aparatów. Spotykam koleżankę Minta Eats i nie mam już żadnych wątpliwości – to miejsce, w którym trzeba było być tego dnia.

Brunch kosztuje 25 zł. Zrobiłam trzy rundy, za każdym razem zapełniając talerz. Potem mogłam już naprawdę tylko wypić wodę, kawę i się nie ruszać. Powstrzymanie się nie było jednak możliwe. Wyróżnię Sałatkę z pieczonych bakłażanów, papryki i karczochów. Wybitny był Serek twarogowy z kaparami i przyprawami, bardzo prosta rzecz, a pomysł okazał się genialny nawet dla takich niejadków twarożku jak ja. Oczy przyciągały zjawiskowo czerwone Pomidorki czereśniowe wymieszane z czarnymi oliwkami.

Z dań ciepłych świetne były Roladki z bakłażana z kaszą i fetą w środku, pieczone z pomidorami i pistacjami. Były też Tortille z kurczakiem i fasolą, ale nie znalazłam już  na nie miejsca. Sporo było past, towarzyszyły im bardzo ciekawe paluchy pieczywa, idealnie nadawały się do smarowania. Przepyszna Pasta z awokado o konsystencji musu, bardzo orzeźwiająca, ze sporą dawką czosnku, ale też i cytrusami. Poza tym sery, wędliny i jeszcze na dodatek Chłodnik z botwinki.

Na osobną uwagę zasłużyły owoce. Radosna i kolorowa Sałatka z grejpruitów, pomarańczy i mięty. Zachęcająca miseczka owoców leśnych i truskawek. Pomarańcze, banany…

Bufet był ogromny, ilość jedzenia nie do pokonania. Latawiec trzyma w tajemnicy datę kolejnego brunchu. Buduje napięcie wśród wszystkich, którzy już wiedzą, jak wielki błąd zrobili nie pojawiając się 29. kwietnia. Śledźcie uważnie informacje o kolejnym brunchu, zdecydowanie trzeba tam być!

Latawiec, Armii Ludowej 12, Warszawa

Po więcej zdjęć z Brunchu w Latawcu zapraszam na Stronę Frobloga na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *