Bistro, Powiśle, Przekąski, Restauracje
komentarze 2

BY the WAY

Na Powiślu pomiędzy SAMem a Lodami na Patyku otworzyło się w poprzedni weekend zupełnie nowe miejsce. Od jakiegoś czasu zachęcało już prostym wystrojem i fajnym klimatem, ale dopiero teraz można było wejść i zjeść. Jest ponoć taka zasada, że knajpki sąsiadujące ze sobą, napędzają sobie wzajemnie klientelę. W poprzedni weekend miejsca na Lipowej tak skutecznie wzajemnie napędzały, ze nigdzie nie dało się wejść. Tym razem, zrobiłam więc rezerwację.

By The Way jest jeszcze bardzo nowe, czeka więc na koncesję, nie podaje więc alkoholu, jednak duża liczba kieliszków do wina sugeruje, że wina będzie można się tu napić. Karta ma się zmieniać co tydzień, kuchnia charakteryzować jakością, tradycją i sezonowością. Na teraz miejsce oferuje małe przekąskowe dania kuchni włoskiej. Ciekawe bruschetty, sałaty, kanapki i crostini oraz oczywiście pasty.

Zaczynam od bruschetty – Straccietti wołowe na rukoli. Proste, bardzo dobre, nie zawsze obecne we włoskich knajpkach w Warszawie. Straccietti to po prostu paski, w tym przypadku wołowiny. Dobrze usmażone, z solidnym dodatkiem czosnku, nadającego tej prostej przekąsce mocnego charakteru. Bardzo proste i bardzo dobre.

Druga rzecz, którą wybrałam z menu to Sałata z kozim serem, pomidorami i granatem. Interesuje mnie zestawienie koziego sera, pestek granatu i pomidorów, brzmi niezwykle intrygująco. Sałatka sama w sobie jest jednak nieco przekombinowana. Poza głównymi składnikami, zawiera jeszcze kilka rodzajów sałat, orzeszki piniowe, kiełki i drobniutkie grzanki. Wszystko jest bardzo fajne, ale gubi się decydujący smak. Doceniam inwencję, sugeruję jednak prostotę taką, jak w przypadku stracietti.

Poza małymi daniami kuchni włoskiej By The Way podaje też interesujące zimne napoje. Niestety nie próbuję ich tym razem. Ponoć jest to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie można wypić Wostok – gazowany napój o posmaku jodły. Jeszcze kiedyś tu na niego wrócę. Wrócę też, kiedy w BTW będzie można się napić wina, mam pewne przeczucia, że wybór win może być tu interesujący. Nie przetestowałam także żadnego deseru, nie jadłam tu śniadania, nie wypiłam kawy, ani czekolady. Wygląda na to, że muszę wrócić. To miejsce zdecydowanie ma potencjał, będę monitorować.

BY the WAY BOTTEGA kulinarna, ul. Lipowa 4, Warszawa

Po więcej zdjęć BY the WAY BOTTEGA kulinarna zapraszam na fanpage Frobloga na Facebooku.

2 Kommentare

  1. powislak pisze

    Do BTW zagladam bardzo czesto i od poniedzialku nastapily tam ogromne zmiany! Lekkie ale baardzo znaczace zmiany wsytroju (wielki plus), a przede wszystkim nowa karta i nowys zef kuchni! Mysle, ze warto przetestowac jeszcze raz, bo to zdecydowanie lepsze miejsce niz dotychczas! Od 2 dni terstuje nowosci 🙂 Probowalem musaki (najlepsza jaka jadelm do tej pory w Warszawie) kurczaka przygotowywanego w 60 stopniach, podanego z topinamburem, liscmi szpinaku i grzybami portobello (obledny!), nowego burgera z tzatzikami (super swiezy smak) i grillowana dorade (swietna jakosc) Jest bardzo rowno, kameralnie, karta przemyslana i spojna, zdecydowanie srodziemnomorska… Jako wielki fan tego meisjca zachecam do ponowanego poznania:)

  2. spooky pisze

    BTW faktycznie bardzo fajne. Zaglądam często, ponieważ mieszkam obok. Wybór win – zgodnie z przewidywaniami – interesujący. Praktycznie brak masowych butelek, najwięcej trunków francuskich. Niezła paleta win z Chablis. Niestety – ceny win są całkowicie, absolutnie z kosmosu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *