Nowe miejsce, Praga, Restauracje, Saska Kępa
1 komentarz

Dziki Lokator

Do Parku Skaryszewskiego wprowadził się niedawno Dziki Lokator. Miejsce na szczęście jest dość spore, bo w słoneczne dni byłyby z pewnością duże problemy z wolnymi stolikami. Dziki Lokator jest włoski, a właściwie toskański. Tutejsza kuchnia faktycznie sprawia wrażenie autentycznej, może momentami nieco zbyt ciężkiej, ale prawdziwej. W niedzielne popołudnie, kiedy pogoda akurat nie dopisywała, wybrałam się kosztować, co takiego ten Dziki Lokator ze sobą niesie.

Jeśli nie jesteście akurat na spacerze w parku, a specjalnie podjechaliście do tej restauracji, samochód najlepiej postawić przy ślepym kawałku ulicy Międzynarodowej. Stąd będzie najbliżej. Potem już tylko idziemy parkową uliczką i po lewej stronie trafiamy na Dzikiego Lokatora. Ma piękny ogród, taras, jak również proste, ale całkiem atrakcyjne wnętrze. Jasne drewno na podłodze, duże logo z nazwą restauracji na ścianie, obowiązkowa tablica z wypisywanym dodatkowym menu oraz żółte i szare krzesła. Naprawdę bardzo przyjemne wnętrze.

Dziki Lokator Wnętrze

Dziki Lokator

Menu Dzikiego Lokatora jest długie. Spędzicie kilka chwil zanim je w całości przeczytacie. W międzyczasie zamówcie sobie lemoniadę – mają tu trzy rodzaje. Sprawdzałam Lemoniadę grejpfrutową z rozmarynem, a także Pomarańczową z bazylią. Druga była nieco zbyt słodka, pierwsza bardzo smaczna. W menu znajdziemy kilkanaście przekąsek, a w nich talerze starterów wegetariańskich, mięsnych, czy deskę serów. Są też specjały z regionu Toskanii np. Faglioli – czyli fasola Borlotti zapiekana z pomidorami i serem Pecorino Romano z domową salsiccia e peperoncino. W menu są oczywiście także dania główne, ale tylko cztery, a w nich Bistecca alla Fiorentina. Znajdziemy tu też pizze – mejsce ma prawdziwy opalany drewnem piec do pizzy. Jest także kilka propozycji dla dzieci.

Dziki Lokator Lemoniada

Dziki Lokator: Lemoniada grejpfrutowa z rozmarynem

Tagliere vegetariano (39zł) to talerz przekąsek wegetariańskich dla dwóch osób. Znajdziemy na nim: focaccię z rozmarynem, grillowane warzywa, pomidory z czosnkiem, grillowane karczochy, szalotki w balsamico, pikantną pastę z bakłażana, oliwki w ziołach oraz domową peperonatę. Najciekawiej na tym tle wypada oczywiście pasta z bakłażana, bardzo dobra jest też peperonata. Karczochy są marynowane, ale miło, że je tu dorzucono. Focaccia mogłaby być lepiej wypieczona, a z pewnością brakuje jej rozmarynu. Natomiast warzywa są przyjemnie zgrillowane, jednak miałam nadzieję, że polewanie wszystkiego octem balsamicznym należy już do przeszłości. Szkoda, że nie wszyscy to zrozumieli.

Dziki Lokator Tagliere vegetariano

Dziki Lokator: Tagliere vegetariano

Ładnie wygląda Mozzarella di bufala (36zł) mojej towarzyszki odwiedzin Dzikiego Lokatora. Zapiekany ser mozzarella z płatkami marynowanej i suszonej wołowiny i prosciutto crudo San Daniele podany na świeżej sałacie. To danie ma jedną zaletę: jeśli składniki są dobrej jakości, trudno jest je zepsuć.

Dziki Lokator Mozarella

Dziki Lokator: Mozzarella di bufalla

Ja wybieram jeszcze Sałatkę z ośmiornicą. Mam wobec niej dość mieszane odczucia – ośmiornica jest przyrządzona idealnie, mięciuteńka, świeża i pachnąca morzem, wolałabym jednak, żeby jej kawałki były nieco większe. Szkoda tak drobno kroić taki produkt. Ośmiornicy towarzyszą rukola, seler naciowy, żółta papryka i koktajlowe pomidorki. I w sumie byłaby z tego bardzo prosta i sympatyczna sałatka. Mam jednak zastrzeżenia do dressingu, który okazał się nieco przesłodzony.

Dziki Lokator Sałatka z ośmiornicą

Dziki Lokator: Sałatka z ośmiornicą

Na koniec wypijam dobre podwójne espresso i wychodzę z Dzikiego Lokatora. Wychodzę z dość mieszanymi odczuciami. Miejsce z pewnością zachęca autentycznością i lokalizacją. Jest fajnie wymyślone, ładnie zaprojektowane, bardzo atrakcyjne wizualnie. Kulinarnie nie wszystko wydaje się jeszcze dopracowane. Z pewnością to, co zjadłam było małą reprezentacją tutejszych możliwości. Być może jeszcze wrócę sprawdzić dalszą część menu. Mam jednak jedno wrażenie – tu będzie pełno jak tylko zrobi się pogoda i to bez względu na ocet balsamiczny, maleńkie kawałki ośmiornicy czy przesłodzony dressing.

Dziki Lokator, ul. Międzynarodowa 67, Warszawa, tel. 530 359 851

Po więcej zdjęć Dzikiego Lokatora zapraszam na fanpage, Google+ i Instagram Frobloga. Zachęcam do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

1 komentarz

  1. marghe pisze

    pecorino romano w toskańskiej knajpce brzmi cokolwiek kuriozalnie 😀
    Toskania ma swoje pecorino

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *