Autorska, Nowe miejsce, Restauracje, Śródmieście, Wine bar
1 komentarz

Kieliszki na Próżnej

Jeśli nad barem widzicie 1116 wiszących kieliszków, to jakie pytanie pierwsze przychodzi Wam do głowy? Moje jest proste – kto to będzie mył? Jeśli pomyśleliście o tym samym, witajcie w klubie. Okazuje się, że jest to najczęściej zadawane pytanie w miejscu za bardzo daleką granicą, którym inspirowały się Kieliszki na Próżnej. Nie jestem więc oryginalna. Nie o to tutaj jednak chodzi. Pytanie powinno brzmieć raczej, co zwiastuje te 1116 kieliszków? Złośliwcy twierdzili, że wypożyczalnię kieliszków 🙂 Poszłam sprawdzić. Dwukrotnie. I na pewno wrócę. Bardzo mi się to sprawdzanie spodobało.

Kieliszki na Próżnej to bardzo nowe miejsce Beaty Gawędy (właścicielki importera win Vini e Affini) i Pawła Demianiuka – jednego z najlepszych polskich sommelierów. Kierunek winny jest więc oczywisty. Stronę kulinarną przedsięwzięcia powierzono Krzysztofowi Bugierze, szefowi kuchni znanemu wcześniej m.in. z TopChefa.

Kieliszki na Próżnej Bar

Kieliszki na Próżnej: 1116 kieliszków nad barem

Wizualnie Kieliszki na Próżnej są bardzo atrakcyjnym i dobrze dopracowanym wnętrzem. Imponujący jest ten efekt dużej liczny błyszczących kieliszków nad barem. Właściwie więcej mocnych akcentów tu nie potrzeba. Są też oczywiście wygodne sofy pod ścianami przy małych drewnianych stolikach. Jest przestrzeń dla tych, którzy przyszli wyłącznie na wino – wysoki stół z barowymi stołkami dookoła. Jest otwarta kuchnia, są eksponujące żarówki minimalistyczne lampy w kolorze miedzi i są też bardzo przyjemne dla oka florystyczne wzory na ścianach. Całość tworzy eleganckie, ale bezpretensjonalne i bardzo klimatyczne wnętrze.

Kieliszki na Próżnej Sala

Kieliszki na Próżnej: Sala

Zanim rozpiszę się o daniach, kilka słów o istocie tego miejsca, czyli o winie. Kieliszki na Próżnej to prawdziwy wine bar. Karta win podzielona jest na dwie części. W pierwszej znajdziemy propozycje win na kieliszki. Jest kilka białych, czerwonych, a nawet 3 musujące/szampany. Ceny podawane są za kieliszek o pojemności 75ml i 150ml. Jednak prawdziwy hit tego miejsca to dalsza część karty win. Znajdziemy tam 130 butelek wina i każde z nich dostępne jest na kieliszki. Powtórzę – każde. Tak, nawet to wino, które kosztuje ponad 400zł za butelkę. Cena kieliszka to cena 1/5 butelki. Takie cuda możliwe są dzięki jednemu małemu urządzeniu – Coravin, umożliwiającemu nalać wino z butelki bez otwierania jej, a co za tym idzie – bez utraty jakości wina pozostałego w butelce.

Kieliszki na Próżnej Coravin

Kieliszki na Próżnej: Coravin

Karta dań podzielona jest na Talerzyki – drobne przekąski do wina, Jajka – dania z jajek, dalej jest już bardziej tradycyjnie, czyli mamy Przystawki, Dania Główne Rybne i Mięsne oraz Desery. Przy pierwszej wizycie koncentruję się na małych daniach.

Kieliszki na Próżnej Wysoki Stół

Kieliszki na Próżnej: Wysoki Stół

W pierwszym podejściu skupiłam się na Talerzykach. Chleb z domowym majonezem (2zł) był w porządku, ale jeśli chcemy kasować za chleb, to powinien być on jednak własnego wypieku. Rozumiem, że ograniczenia małej kuchni na to nie pozwalają, jednak dla mnie to oznacza, że chleb powinien być podawany gratis. Domowy majonez jest bardzo smaczny, doceniam fakt, że kucharzom chce się go kręcić na miejscu.

Kieliszki na Próżnej Talerzyki

Kieliszki na Próżnej: Talerzyki – Świńskie uszy, chleb, krokiety i sosy

Krokiety z dorszem (14) polecane przez kelnera to danie typu „one bite”. Dostaniecie do niego bardzo przyjemny buraczany ketchup. Krokiety są faktycznie ideałem chrupkości panierki i miękkości wnętrza. Są bardzo delikatne i najzwyczajniej smaczne. Są to jednak tylko krokiety i nie spędzajmy nad nimi zbyt wiele czasu. Moją uwagę przyciągnęły Świńskie uszy z sosem paprykowym (12zł). Pierwszego dnia po otwarciu zostały podane w wersji z grubą panierką i nie miały naprawdę żadnego smaku. Zrozumiałam potrzebę chrupania przy piciu wina, jakiegoś ekwiwalentu do duetu piwo – orzeszki. O swoich wrażeniach braku smaku opowiedziałam obsłudze. Przy drugiej mojej wizycie, dostałam świńskie uszy gratis. Zupełnie zmienione. Ewidentnie wcześniej całą smakową uwagę skupiała na sobie panierka i w drugiej wersji pozbawione jej świńskie uszy wreszcie mogły pokazać swój prawdziwy smak. Brawo dla zespołu za słuchanie uwag klientów. Takie słuchanie wymaga współpracy kuchni z salą – kelner musi przekazać, żeby szef kuchni mógł zareagować. Szef kuchni musi słuchać, a nie uważać się za najmądrzejszego w każdej sprawie. To bardzo trudna sztuka. Nie zdarza się to często, jestem więc pod tym większym wrażeniem.

Kieliszki na Próżnej Świńskie uszy

Kieliszki na Próżnej: Świńskie uszy (wersja druga)

Nawiasem mówiąc (a może wcale nie nawiasem i wręcz zróbmy z tego osobny akapit) obsługa jest wzorowa od samego początku. Obsługujący mnie pan kelner wiedział wszystko o daniach, które serwował, kosztował ich i miał zdanie na ich temat, potrafił polecić mi to, co jemu smakowało najbardziej. Wino w większości nalewał mi Paweł Demianiuk osobiście, poziomu obsługi Mistrza Polski Sommelierów 2011 komentować nie muszę. Podczas moich obydwu wizyt przynajmniej jeden właściciel był na sali. Teoretycznie to są rzeczy oczywiste, zwłaszcza na początku, ale praktyka wskazuje inaczej.

Kieliszki na Próżnej Otwarta kuchnia

Kieliszki na Próżnej: Otwarta kuchnia

Kalarepa z boczkiem i bułką tartą (19zł) nie brzmi może zachęcająco i sama bym się na nią nie zdecydowała, ale na szczęście posłuchałam polecenia pana kelnera. Pyszny boczek, delikatnie tłusty, ale bardzo smaczny ładnie skontrastowany jest z orzeźwiającą lekką kalarepką. Do tego jeszcze posypka z bułki tartej odpowiadająca za atawistyczną potrzebę chrupania i mamy świetne danie. Na zdjęciu to niestety dobrze nie wygląda, ale byłam po zmroku, zobaczcie więc najlepiej oryginał na żywo.

Kieliszki na Próżnej Kalarepa z boczkiem

Kieliszki na Próżnej: Kalarepa z boczkiem i bułką tartą

Pasztetowa z foie gras z bułką maślaną (35zł) to z kolei wzmacnianie smaków foie gras. Podano ją tutaj w konsystencji faktycznie przypominającej pasztetową i dodatkowo jeszcze posypano całe danie startą foie gras. Ciekawy efekt. Dla takiego wielbiciela foie gras to wielka uczta.

Kieliszki na Próżnej Foie gras

Kieliszki na Próżnej: Pasztetowa z foie gras z bułką maślaną

Prawdziwą gwiazdą tego menu jest Jesiotr z kaszanką gryczaną i jajkiem (32zł). Jajko poche rozpływa się na rybie i kaszance i całość buduje świetne danie. Temu jajku – jak widać na zdjęciu – dałabym jeszcze z 30 sekund, ale to był drugi dzień po otwarciu, mieli prawo jeszcze się wprawiać. Kaszanka pozornie tylko dominuje jesiotra, w rzeczywistości to zgrabny duet ziemisto-morskich nut smakowych. Bardzo cieszy podniebienie.

Kieliszki na Próżnej Sandacz na kaszance

Kieliszki na Próżnej: Jesiotr z kaszanką gryczaną i jajkiem

Dorsz z ziemniakami ze szczypiorkiem, koprem włoskim i cytryną (46zł) był zjawiskiem. Zwłaszcza, że podano mi do niego kieliszek francuskiego Domaine du Salvard ‘Le Vieux Clos’ z Doliny Loary z dominującym sauvignon blanc. Cudowne świeże i lekkie danie. Jędrna świeża ryba. Piękne anyżowe nuty kopru włoskiego, znakomicie przełamane konfitowaną cytryną. Wine pairing z winem dodał tej kompozycji uroku. Niemal od pierwszego łyku wina cytrynowe smaki tego dania nawiązały piękną relację z rześką trawiastą nutą wina. To naprawdę była wielka przyjemność.

Kieliszki na Próżnej Dorsz z ziemniakami

Kieliszki na Próżnej: Dorsz z ziemniakami ze szczypiorkiem, koprem włoskim i cytryną

Na deser zjadłam Śliwki w czekoladzie (18zł), które w pełni zaspokoiły moją potrzebę zajadania się czekoladą po posiłku. Mamy tu lody czekoladowe, gęsty czekoladowy sos, wiórki gorzkiej czekolady, a do tego kawałki kwaskowatej śliwki. Jest jeszcze przedzielający te dwa światy kremowy waniliowy serek, który przypomniał mi jakieś nuty smakowe jedzone w dzieciństwie i w deserze tym się w związku z tym bardzo zadurzyłam. Prosta i pyszna wariacja na temat śliwki w czekoladzie.

Kieliszki na Próżnej Śliwki w czekoladzie

Kieliszki na Próżnej: Śliwki w czekoladzie

Po dwóch wizytach w Kieliszkach na Próżnej, mam odpowiedź na pytanie, czego możemy się tu spodziewać. To nowy wine bar z niezwykle ciekawą ofertą kulinarną. Znajdziecie tu dużo polskich smaków, dobre produkty i niebanalne kompozycje smakowe. Prawdziwy wyróżnik tego miejsca tkwi jednak w winie. Tu trzeba je pić. W miejscu, gdzie potrafią tak dobrać wino do jedzenia, rezygnowanie z choćby kieliszka, jest pozbawianiem się połowy przyjemności. Myślę, że jeśli jest gdzieś pełnia szczęścia kulinarnego, to prawdopodobnie kryje się ona właśnie w synergii smaku jedzenia z towarzyszącymi mu trunkami. W każdym razie ja tam właśnie jej szukam.

Kieliszki na Próżnej, ul Próżna 12, Warszawa, tel. 501 764 674

Save to foursquare

Po więcej zdjęć zapraszam na fanpage, Google+, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

1 komentarz

  1. Pingback: Przedstawiamy Kieliszki na Próżnej – Let's meat!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *