Dobre ceny, Nowe miejsce, Polska, Restauracje, Ursynów
komentarzy 12

Kucharek Sześć

Jak być może zauważyliście w komentarzach tego bloga, moi czytelnicy domagają się ode mnie wizyty w Atelier Amaro. To prawda, nie byłam jeszcze w tej restauracji. Powodem nie są w ogóle moje osobiste sympatie czy antypatie wobec właściciela. Powód jest zupełnie inny. To jest po prostu bardzo drogie miejsce, to jest miejsce najdroższe w Warszawie. Mam więc pewien opór. Nie tylko mentalny, ale też finansowy. Uważam jednak, że żeby mieć zdanie i odniesienie do innych miejsc, muszę pójść. Zresztą, tak naprawdę chcę pójść. Interesuje mnie, jakie jest jedzenie w pierwszej polskiej „wschodzącej gwiazdce” Michelin. Dlatego przedsięwzięłam plan. Oszczędzam na wizytę u Amaro.

W ramach nowego planu oszczędnościowego zjadłam obiad za 21,70zł. Kucharek Sześć to nowe miejsce na Ursynowie, gdzie takie cuda są możliwe. Oczywiście są pewne konsekwencje jedzenia w niskich cenach. Kucharek Sześć to bardziej stołówka niż restauracja. Miejsce ulokowało się na tyłach pawilonu przy Dereniowej 6. Nie jest to atrakcyjna okolica. Jedzenie jednak jest dobre, domowe i prawdziwe. Zamawiamy i płacimy przy ladzie, zabieramy numerek i jesteśmy proszeni po odbiór. Trochę się uśmiałam z tych zasad, ale jakoś to trzeba nisko kosztowo zorganizować.

Na pierwszy rzut oka zadziwia mnie fakt, że jest tu pełno. Praktycznie każdy stolik jest zajęty i mamy tu pełen przegląd klientów. Są ludzie starsi, są bardzo młodzi. Jest grupa z tabletami, jest grupa z siatkami zakupowymi. Wbiega też sporo osób i zabiera obiad na wynos. Nie tylko młodzi ludzie, również starsi. Miałam wrażenie, że było też kilka gospodyń domowych, którym nie chciało się gotować. Jedzenie w Kucharek Sześć naprawdę bardzo przypomina domowe.

Zaczynam od Barszczu czerwonego (5,90zł). Podają go tu z puree ziemniaczanym. Przyznaję, że ze sto lat nie widziałam tak podanego barszczu, a chyba nigdy nie jadłam. Barszcz bardzo dobry, ale do jedzenia z puree zdecydowanie nie dojrzałam.

Na danie główne zamawiam Zrazy wołowe z kaszą i surówką z kiszonej kapusty (15,80zł). Uwielbiam kaszę, więc jest już plus na starcie. Zrazy są bardzo dobre, z wszystkim, co powinno być wewnątrz – ogórek, cebulka, boczek. Sos nieco zbyt gęsty jak na mój gust. Muszę jednak przyznać, że to jest sprawa bardzo indywidualna. Moja mam robi najlepsze rolady (bo tak to się u nas nazywa) na świecie i nikt jej nie dorówna. Te zrazy to jednak bardzo dobre danie. Świetna jest surówka z kiszonej kapusty, bardzo delikatna i fajnie przyprawiona.

Kucharek Sześć jest miejscem nowym, a już bardzo popularnym. W porze lunchu trudno znaleźć tu miejsce. Wygląda na to, że Kucharki, których zresztą jest pięć i jeden kucharz – sprawdziłam zaglądając przez okienko do kuchni J – to dobra opcja oszczędnościowego obiadu. Uwierzycie, że zaczęłam ten wpis od Atelier Amaro?

Kucharek Sześć, ul. Dereniowa 6, Warszawa

Po więcej zdjęć Kucharek Sześć zapraszam na fanpage Frobloga na Facebooku.

12 Kommentare

  1. turowska pisze

    Witam
    Byłam zainteresowana cateringiem w owej restauracji nie małym na 700 osób.Zanim dostałam ofertę postanowiłam spróbowac dań
    Zupy były dobre
    Roladka drobiowa była bardzo mała i nie smaczna
    Gołąbek kwaśny nie do zjedzenia
    Pierogi twarde grube ciasto
    Surówka bez smaku kiszona kapusta była bardzo miękka tak jak by z tydzień leżała w lodówce a przed została przepłukana wodą
    Dostawa była bardzo szybko

  2. kasiaokej pisze

    Witam
    Byłam wierna klientką od co najmniej 2,5 roku. Często wyprawiałam się na Ursynów po obiady dla rodziny – wiadomo brak czasu – na cały tydzień pracy. Zawsze były naprawdę smaczne, bez zbytecznej chemii i polepszaczy oraz tłuszczów niewiadomego pochodzenia – prosty test alergik w domu. Kilka dni temu po półrocznej przerwie znów zrobiłam zaopatrzenie. MASAKRA. Alergik zsypany, reszcie rodziny zaszkodziły tony ohydnego tłuszczu i przyspieszaczy gotowania. W efekcie, zamiast wolnego weekendu i wesołej zabawy mieliśmy szpital gastryczny. Bardzo żałuję. Była to fajna knajpka, gdzie można było się zaopatrzyć w domowe, smaczne i rozsądne w cenie domowe jedzenie. Obecnie wroga bym tam nie zaprowadziła.

  3. Andrzej pisze

    Jestem stałym klientem prawie od początki ich istnienia (dodam że jadam na miejscu)i mogę powiedzieć szczerze jest smacznie,tanio i zawsze czysto (można się osobiście przekonać gdyż widać całą kuchnie.
    Nie to że ich bronie ale Pani wyżej, która dodała opinie to chyba pomyliła lokale lub po prostu konkurencja ich oczernia.
    Zawsze jadam zestawy dnia,oczywiście są lepsze zestawy ale są też troszkę gorsze ale i tak są smaczne Świerze a na pewno nie ma w nich chemii.

    Pozdrawim
    Andrzej

  4. Asia pisze

    Witam obiadki w kucharek sześć są smaczne a przede wszystkim świeże co w dzisiejszych czasach nie wszędzie tak jest.
    I ceny mają przystępne zestaw z zupką za 15,9 zł to tyle co czasami za Kebaba płacę a tu mamy prawdziwe domowe jedzenie.
    Polecam

  5. Przemek pisze

    Jadałem tam od dawna. Kiedyś danie dnia kosztowało 14,90 i były całkiem smaczne. Dzisiaj danie dnia kosztuje 15,9 i chyba się pogorszyło. Dwa tygodnie temu moje danie miało za dużo mąki. Zamówiłem później jeszcze raz danie dnia i otrzymałem zupę i ryż z warzywami i małą pierś z kurczaka. Porcja mniejsza niż kiedyś gdzie dostawało się tyle, że surówka już nie mieściła się i była na osobnym talerzu. Może to przypadek i jest wszystko dobrze a może faktycznie się pogorszyło. Jest jeszcze pierogarnia na kazury 1. Ceny się nie zmieniły od dawna i dania trzymają poziom. Do wyboru pierogi różne, naleśniki, dwie zupy dnia i dwa dania dnia. Wybór mniejszy ale jest smacznie naprawde. To nie reklama. Lubie po prostu jeść i jeżeli kucharek mnie zaskoczy pozytywnie to również o tym rozpowiem wszystkim.

  6. Gosia pisze

    Jedliśmy tylko zupy ale to wystarczy na bardzo dobrą opinię. Rosół przepyszny, wzór dla wszystkich rosołów. Ogórkowa mojej partnerki równie dobra, ja spróbowałem tylko troszkę, ale ogórkowa była chwalona przez konsumentkę jeszcze przez jakiś czas po zjedzeniu. Lokal duży i przytulny. To jest jedno z tych miejsc, do których chce się wracać. Poleca

  7. Outlawz pisze

    nie polecam, rolada ze szpinakiem mrozona i odgrzewana nie robiona od razu (dnia dzisiejszego) , rolada z papryką czyli tu nie był nawet pół papryki, ryż no ryż jak ryż bez niczego, frytki sztuczne
    NIE POLECAM

  8. Andrzej pisze

    Zajefajna knajpa. Kiepsko widoczna ale nawigacja prowadzi bezbłędnie. Bardzo dobre jedzenie w bardzo dobrych cenach. Coś na kształt baru mlecznego ale z nowoczesnym wystrojem, przytulną atmosferą i domowym jedzeniem. Bylem z dzieciakami. Polecam.

  9. Agata pisze

    Kasowanie opinii na FB i blokowanie klienta jest bardzo nieprofesjonalne. Byłam stałą klientką tej restauracji , ale poziom jaki teraz reprezentuje to porażka. Jest to loteria: raz dostajesz świeży obiad, raz stare niezjadliwe jedzenie. Zamawiałam u nich regularnie, ale coraz częściej dostawałam nieświeże posiłki. Frytki pomarańczowe i śmierdzące od starego oleju, kotlet z groszku to paciaja pływająca w tłuszczu, kopytka niezjadliwe, można tak wymieniać długo… Dawałam im szansę mimo wpadek, nawet pisałam prywatne reklamacje, ale zostały zignorowane więc jestem zmuszona napisać to publicznie. Dla mnie to skandal, że można taki obiad w ogóle wypuścić z kuchni i przywieźć do klienta, który daje zarobek i to stały. Wstyd Kucharek Sześć, to do Was wróci

  10. Marek pisze

    Kucharek Sześć to najlepsza knajpa z domowymi obiadami w jakiej miałam przyjemność gościć. Wszystko idzie sprawnie, na zamówienie nie czeka się długo, obsługa bez zarzutów, a jedzenie jest po prostu smaczne i świeże. Menu różnorodne, każdy znajdzie coś dla siebie, wnętrze przyjazne i komfortowe. Ceny jak najbardziej w porządku.
    Do niczego nie można się przyczepić, za każdym razem jak tam bywam wychodzę zadowolona. Szkoda tylko że nie ma więcej Waszych restauracji na terenie Warszawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *