Podróże
Skomentuj

Monastrell * Alicante

Jakoś tak w biegu pomiędzy jedną wielką restauracją – Mirazur we Francji, a drugą wielką – Quique Dacosta w Hiszpanii, zarezerwowałam sobie kolację w jednogwiazdkowej restauracji Monastrell w Alicante. Zawsze sprawdzam, jakie restauracje wyróżnia czerwony przewodnik w mieście, w którym jestem i jeśli cena jest akceptowalna, rezerwuję. Jednak odwiedziłam już sporo miejsc z jedną gwiazdką Michelin, które kompletnie nie zrobiły na mnie wrażenia, dlatego nie przywiązywałam do tej wizyty większej wagi. Błąd. Monastrell okazał się być miejscem ze świetną kuchnią i bardzo utalentowaną szefową kuchni.

Restauracja znajduje się w Hotelu Amerigo***** na Starym Mieście Alicante. Można tu usiąść na sali, ale znacznie ciekawiej jest w podcieniach na zewnątrz. Restauracja zaadoptowała je na swoją zewnętrzną przestrzeń. Piękne oświetlenie, wysokie łuki, długie zasłony i bardzo skromne białe stoliki i krzesła. Bardzo to piękny design i można się tu poczuć naprawdę elegancko, ale nie zobowiązująco zarazem. Lubię takie miejsca, bez zbędnego przesytu.

Monastrell

Monastrell

Wybieram menu degustacyjne. Jakoś ostatnio tak właśnie idę za ciosem. Jeśli już jem tak daleko od domu, to przecież nie wypowiem się o kuchni na podstawie jednej przystawki, dania głównego i deseru. Menu degustacyjne daje trochę lepszy obraz tego, co jest w stanie zaprezentować szef kuchni. W przypadku Monastrell to szefowa kuchni – María José San Román. Menu degustacyjne to osiem dań za 79 Euro. Someliera proszę o dobranie mi trzech kieliszków wina.

Monastrell: Menu degustacyjne

Monastrell: Menu degustacyjne

Całość zaczyna Pieczywo z trzema rodzajami oliwy. Wszystko bardzo ładnie podane, do oliwy serwowane są mini pipety, które pozwalają sobie nabrać dowolną ilość jednocześnie się nie brudząc. Bardzo to dobry pomysł. Trzy rodzaje oliwy pochodzą z własnej oleoteki Monastrell, a kelnerka na samym początku opowiada o nich, sugeruje też kolejność kosztowania – od najłagodniejszej do najbardziej wyrazistej.

Monastrell Bez Logo-2

Monastrell: Pieczywo i oliwy

Jako amuse bouche podano Burak z hiszpańską szynką i pianą z koziego sera. Muszę przyznać, że połączenie buraka z kozim serem zaczyna mi już wychodzić dziurkami nosa. Ostatnio wszyscy to ćwiczą. Na szczęście tutaj ładnie jest złamane dodatkiem hiszpańskiej szynki.

Monastrell: Amuse bouche

Monastrell: Amuse bouche

Pierwsze danie mnie olśniewa i jednocześnie przypomina mi kolację z Mirazur sprzed tygodnia. Tam też był burak z kozim serem jako amuse bouche i też ostryga w pierwszym daniu. Ostryga na tatarze z bakłażana, cebuli i kolendry to naprawdę fantastyczna kompozycja. Kompozycja jest bardzo orzeźwiająca, lekka, z właściwą proporcją cebuli i kolendry. Gdzieś pomimo tych mocnych smaków idealnie wyeksponowana jest sama ostryga. Do niej dodano liście mertensji (oyster leaf), coś niesamowitego, jak pięknie podbijały metaliczny smak ostrygi. Cudo.

Monastrell: Ostryga na tatarze z bakłażana, cebuli i kolendry

Monastrell: Ostryga na tatarze z bakłażana, cebuli i kolendry

Drugie danie i wcale nie spuszczamy z tonu. Homar z gniazdami pomidora, miechunką i majonezem na oliwie ekstra virgin. Najpierw patrzę i nie mogę się nadziwić, jakie to śliczne. Te drobne kropeczki majonezu naprawdę mnie wzruszają, to mogła przygotować tylko kobieta. Jakież to jest starannie eleganckie! Potem dociera do mnie treść tego dania. Ta słodycz i kwasowość pomidora, miechunki i homara wzajemnie się balansują i wychodzi z tego coś niebywale smacznego.

Monastrell: Homar z gniazdami pomidora, miechunką i majonezem na oliwie ekstra virgin

Monastrell: Homar z gniazdami pomidora, miechunką i majonezem na oliwie ekstra virgin

Warzywny ogród z sokiem z zielonej fasolki daje mi wytchnienie w zachwytach. Jest owszem śliczny, zielony i kolorowy, doceniam pomysł zielonego soku z fasolki. Ma puree ziemniaczane na dnie i smaki są lekko podbite startym serem comte, ale zbyt lekko. Myślę, że to przyjemne danie na upały, jak każdy chłodnik, do tego lekkie i wizualnie atrakcyjne, ale po poprzednich hitach, nie ma szans.

Monastrell: Warzywny ogród z sokiem z zielonej fasolki

Monastrell: Warzywny ogród z sokiem z zielonej fasolki

Z chwilowego spokoju wybija mnie Ryż z czerwoną krewetką, grzybami i letnią truflą. Ryż dla Walencji znaczy tyle, co rolady z kluskami dla Ślązaków, to jest skarb regionu. Ten ryż to jest ryż nad ryże, mega intensywny w smaku, w jakiejś dalekiej nucie smakowej czuję nawet przyjemny smak palony, jest świetny. Do niego dorzucone są małe pyszne grzybki, zwane w Hiszpanii chopo. Po polsku nazywa się je… polówką wiązkową. Całość wieńczy jedna, ale cudowna, słodka krewetka, a delikatnego posmaku dodają letnie trufle. Ryż marzenie.

Monastrell: Ryż z czerwoną krewetką, grzybami i letnią truflą

Monastrell: Ryż z czerwoną krewetką, grzybami i letnią truflą

Barwena z burakiem liściowym, sosem bearneńskim i kruszonką z szafranem to dobre danie, choć piję do niego jedno z ciekawszych win (o winach poniżej) i to ono głównie przykuwa moją uwagę. Podoba mi się skojarzenie czerwonej barweny z czerwonymi pręcikami szafranu, ładnie też robi jej smakowo. Na dodatek całe danie pięknie się prezentuje na jedynym – bodajże – kolorowym tego wieczoru talerzu.

Monastrell: Barwena z burakiem liściowym, sosem bearneńskim i kruszonką z szafranem

Monastrell: Barwena z burakiem liściowym, sosem bearneńskim i kruszonką z szafranem

Jagnięcina Manchego z selerem, szafranem i bazylią Cordero Manchego czyli jagnięcina z owiec rasy Manchego ma w Hiszpanii oznaczenie regionalne Protected Geographical Indication – dokładnie takie samo, jak w Polsce mają np. ser koryciński swojski czy suska sechlońska, a we Włoszech np. ocet balsamiczny z Modeny. Produkt jest więc wysokiej jakości i co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Jagnięcina jest totalnie miękka, nawet nie wiedziałam, że takie stopnie miękkości może osiągnąć. Pyszna. Ciekawe jest to selerowe tagliatelle, ale w tym daniu chodzi o sos. Demi-glace z zredukowanym winem.

Monastrell: Jagnięcina Manchego z selerem, szafranem i bazylią

Monastrell: Jagnięcina Manchego z selerem, szafranem i bazylią

Potem oczyszczające podniebienie świetne Świeże figi z lodami shiso. Więcej o shiso przeczytacie u Klaudyny Hebdy. Wiki podpowiada mi nazwę pachnotki zwyczajnej, ale dajcie już spokój, polówka wiązkowa mi wystarczy. Fajne lody o bardzo intensywnym ziołowym smaku i świeże figi, na które – jak wiadomo – mamy teraz sezon. Figi – zupełnie inaczej przygotowane – jadłam też na oczyszczenie podniebienia w Mirazur, tych podobieństw jest więc trochę.

Monastrell: Świeże figi z lodami shiso

Monastrell: Świeże figi z lodami shiso

Nie zawodzi też deser – Lody o smaku whisky, krem z mlecznej czekolady i chrupki owies. Wszystko w tym deserze jest na swoim miejscu. Chrupkość, dopracowane smaki, delikatne nuty alkoholu. Naprawdę mocny finał.

Monastrell: Lody o smaku whisky, krem z mlecznej czekolady i chrupki owies

Monastrell: Lody o smaku whisky, krem z mlecznej czekolady i chrupki owies

Chwila o winach. Zaczęłam od bardzo wytrawnego lokalnego moscatel. Potem somelier podał mi znakomite białe wino Avancia ze szczepu godello. Nie znałam tego szczepu, ale zachwyciło mnie to wino kompletnie. Czytam teraz Wojciecha Bońkowskiego na Winicjatywie, który pisze, że „ten szczep faktycznie wyrasta na iberyjską rewelację”. Dla mnie był całkowitą rewelacją, będę go szukać w Warszawie. Na koniec, do jagnięciny dostałam lokalne El Seque ze szczepu o nazwie – jak restauracja – monastrell. Ładnie się komponowało, szczególnie z sosem do jagnięciny, też winem podlanym.

Monastrell Wines

Monastrell: Wina

Jakość kuchni Monastrell była bardzo miłą niespodzianką. Potwierdza, że w popularnych turystycznych miejscowościach można znaleźć bardzo dobre restauracje. Alicante i Costa Blanca to pewnie częste kierunki wycieczkowe wielu Polaków. Jeśli macie ochotę na dobrą kuchnię, bardzo Wam to miejsce polecam. Oczywiście pamiętajcie o wcześniejszej rezerwacji. Warto sobie tam pójść np. na ostatnią kolację w trakcie wakacji, na pożegnanie z Alicante. Ja już tęsknię.

Monastrell, Calle Rafael Altamira, 7 03002 Alicante, tel. +34 965 146 575

Po więcej zdjęć zapraszam na na fanpage, Google+, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *