Bistro, Nowe miejsce, Polska, Restauracje, Śródmieście
Skomentuj

Perłowa Bistro

Perłowa Bistro to zupełnie nowe miejsce na Brackiej, nawet jeszcze oficjalnie nie otwarte. Nie wyróżnia się nazwą, powiedziałabym, że nazwa umknie Wam w tłumie. Nie brzmi ani nowocześnie, ani interesująco, ani nawet pretensjonalnie. Po prostu nazwa taka jak setki innych. Ale jeśli się okaże, że Perłowa to multitap Browarów Lubelskich Perła, nazwa zaczyna nabierać innego kontekstu. Jeśli jeszcze dodać, że kuchnia jest prosta, polska, sezonowa i wokół piwa zbudowana, zaczyna brzmieć naprawdę interesująco.

Perłowa Bistro to dwa poziomy industrialnych wnętrz. W wystroju dominuje kolor szary i zieleń butelek. Łącznie jest tu aż 80 miejsc siedzących zarówno na poziomie podstawowym, jak i na antresoli. Uwagę przykuwa sporych rozmiarów bar. Miejsce nie ma jeszcze ogródka, przed lokalem ustawiono dwa stoliki i kilka krzeseł. W pełnym słońcu w ciągu dnia siedzi się tam raczej jak na patelni, wieczorami może być przyjemniej, ale nie jest to ogródek podobny do tych po sąsiedzku. Ponoć trwają nad tym prace – jak pisałam, lokal dopiero zaczyna.

Perłowa Bistro Bar

Perłowa Bistro: Bar

Nie wypada nie pić tu piwa, zamawiam więc mały Witbier (7zł), do którego dostaję zamiast orzeszków dwie wersje słodu prażonego – słodka z miodem i słona. Bardzo to miła i niezwykle w tym miejscu adekwatna odmiana dla powszechnych orzeszków. Witbier jest orzeźwiający i kwaskowaty, bardzo dobrze gasi pragnienie. W karcie jest jeszcze kilka rodzajów lubelskich piw beczkowych – m.in. Perła Koźlak, Dymione, Ordynackie. Niektóre z nich produkowane są w bardzo małych, limitowanych ilościach. Perłowa ma też w ofercie piwa Browaru Zwierzyniec.

Perłowa Bistro Witbier

Perłowa Bistro: Witbier

Zanim przychodzi jedzenie, dostaję jeszcze świeże pieczywo i zamiast oliwy Olej rzepakowy z Góry Św. Wawrzyńca. Taki początek sugeruje mi, że również kulinarnie będzie tu interesująco. Ozór cielęcy z pieczonym burakiem i marynowaną cebulą (19zł) brzmi dobrze i jest bardzo smaczny. Jedyną jego wadą jest zbytnie przesuszenie skórki z góry, dzięki czemu na powierzchni robi się lekko twardawy. Jednak wewnątrz ma idealny balans pomiędzy miękkością a jędrnością. Dobrze do niego pasują zarówno pieczony burak jak i marynowana cebula.

Perłowa Bistro Ozór cielęcy

Perłowa Bistro: Ozór cielęcy z pieczonym burakiem i marynowaną cebulą

Naprawdę świetnie jest już przy daniu głównym. Troć z marchwią i groszkiem (27zł) to ryba o znakomitej konsystencji i idealnie chrupkiej skórce z odrobiną soli morskiej. Do niej świetne jędrne warzywa – prosta młoda marchewka i groszek z cukinią. Bardzo prosta kompozycja, ale kolorowo się prezentuje i jest dobrze wykonana z fajnym kontrastem pomiędzy miękką rybą a chrupkimi warzywami.

Perłowa Bistro Troć

Perłowa Bistro: Troć z marchwią i groszkiem

Jem jeszcze deser. Mrożony pasztet orzechowy z sosem żurawinowym i figami (16zł) to semi-freddo, podane na kruchych ciasteczkach. W docelowej wersji „pasztet” ma być również ze słodu zamiast orzechów. Ładnie złożone i zaprezentowane danie. Dobrze mu robi kwaskowaty element sosu żurawinowego. Chwilę dyskutuję z menadżerem o sposobie podania fig. Należałoby to zrobić tak, żebym nie musiała sobie brudzić rąk sosem próbując obrać je ze skórki. Ewentualnie można byłoby podać do deseru nóż i widelec. Uwaga została wysłuchana i przyjęta. Na słodową wersję tego deseru jeszcze tu wrócę.

Perłowa Bistro Pasztet orzechowy

Perłowa Bistro: Mrożony pasztet orzechowy z sosem żurawinowym i figami

Wypijam porządne podwójne espresso i grejpfrutową lemoniadę z rozmarynem i biegnę dalej. Perłowa Bistro zostaje jednak wpisana na moją listę interesujących nowych miejsc. Wygląda na to, że będzie po co tu wracać. W kuchni widoczne są elementy polskie i sezonowe, a także piwne inspiracje. Te ostatnie zdecydowanie wyróżniają lokal na tle ostatnich otwarć. Jeśli szukacie miejsca na piwo i spójną z nim, ciekawą kuchnię, Perłowa Bistro będzie dobrym wyborem.

Perłowa Bistro, ul. Bracka 18, Warszawa

Save to foursquare

Po więcej zdjęć zapraszam jak zwykle na fanpage, Google+ i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *