Międzynarodowa, Restauracje, Śródmieście, Wine bar
Skomentuj

Wine Bar Vinares

Nasz pierwszy pobyt w Vinaresie po zmianach oceniam dość dobrze, choć z pewnością zmiany powinny być tu jednak komunikowane wyraźniej. Vinares to bardzo ładne, niezwykle sympatyczne miejsce na Bednarskiej. Zadziwiające, że w takiej lokalizacji miejsce nie jest oblegane. Dodatkowo restauracja połączona jest ze sklepem winnym, co zwykle oznacza dość dobre ceny wina.

Zaczynam od Dzikiego chłodu na ostro, czyli carpaccio z polędwicy na rukoli z serem manchego. Bardzo dobre. Dużo dobrego sera. Polędwica może nie była idealnie przyprawiona, ale ser przepyszny.

Potem zjadłam danie o nazwie Malina zalała wieprza, czyli polędwiczki wieprzowe w sosie malinowym. Bardzo dobre, chociaż na kolana mnie nie powaliły. Lubię połączenie mięsa z owocami, przeszkadzała mi jednak nazwa.

Na deser absolutny hit tego wieczoru – Czekoladowa rozkosz czyli tarta czekoladowa. Naprawdę boska. To danie warto pochwalić i zgłosić do konkursu deseru roku – będzie mój prywatny konkurs na koniec roku 😉

No i jeszcze wino. Szkoda, bo kiedyś piliśmy tu pyszne Grenache blanc, a że nie za często można je w Warszawie spotkać, bardzo chciałam sprawdzić, czy będzie mi ciągle smakowało. Nie było. Z klucza win mineralnych dostaliśmy białego alzackiego Silvanera. Bardzo dobrego, ale szaleństwa nie było.

Ogólnie Vinaresa polecam. Dania są dobre, wina nawet lepsze, tarta wybitna. Przeszkadzają mi pretensjonalne nazwy dań, które spokojnie można było sobie podarować. Przeszkadza mi też, że zmieniając totalnie koncepcję kuchni, a co za tym idzie – ceny, nie ogłoszono tego głośno i wyraźnie np. na stronie internetowej, która wydaje się być miejscem do tego idealnie tworzonym.

Wine Bar Vinares, ul. Bednarska 28/30, Warszawa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *