Kultura
Skomentuj

Baby są jakieś inne

Z Koterskim mam lekko na pieńku. Bardzo doceniam to, co robi, uważam, że jest świetny, tworzy filmy ważne i inne niż wszystkie inne. Ale jednocześnie nie potrafię oglądać np. Dnia Świra. Tak strasznie mnie denerwuje zirytowanie Adasia Miauczyńskiego, odbieram je całą sobą, jestem zirytowana razem z nim, a ponieważ rzeczywistość blokowa dotyczy nas wszystkich, co chwilę jakiś radosny sąsiad coś wierci, co chwilę ktoś w czymś przeszkadza, ja nie muszę tego oglądać na filmie, jestem zdenerwowana wystarczająco, dlatego Dzień Świra wyłączam. Nie mogę tego oglądać.

Zastanawiałam się nad nowym filmem „Baby są jakieś inne”. Po pierwsze świetne były zwiastuny, mega zabawne, bardzo szowinistyczne. Po drugie Robert Więckiewicz – muszę go oglądać często, uwielbiam człowieka.

Film jest nierówny. Pierwsza połowa mocno bawi, naprawdę te dialogi są świetne, niegłupie, mocno osadzone w rzeczywistości. Koterski wybrał te najbardziej drażniące cechy kobiet, te najmnocniej przeszkadzające chyba nawet samym kobietom. Druga połowa mocniej irytuje. Niestety ilość stereotypów jest coraz większa, bohaterowie mówią podobnie i jednostajnie i według takich samych schematów. Właściwie już nawet trochę można się domyślić, co powiedzą. Są przewidywalni. Całość filmu jest jednak bardzo mądra i bardzo w sumie smutna.

Jesteśmy pełni uprzedzeń i stereotypowych, schematycznych uproszczeń. W relacjach damsko-męskich rosną one do granic niewyobrażalnych. Ilość mężczyzn uważających, że kobiety np. za dużo mówią, jest zatrważająca, ilość kobiet uważających, że mężczyźni np. nie potrafią okazywać uczuć jest równie szokująca. Pewnie są jakieś statystyczne badania w obydwu obszarach, ale w relacji jeden do jeden mamy przecież do czynienia z indywidualną jednostką, która wcale nie musi zachowywać się statystycznie. Przekonują się o tym bohaterowie filmu „Baby są jakieś inne”. A Koterski śmieje się z ekranu w twarz wszystkim panom, którzy poszli na ten film pośmiać się z tytułowych bab. Jednak mistrz. J

W skali od 1 do 10 daję 7

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *