Autorska, Bistro, Francuska, Restauracje, Śródmieście, Słynni restauratorzy
1 komentarz

Bistro de Paris Michela Morana Kwiecień 2015

Wracam. Wracam bo lubię. Bistro de Paris Michela Morana moim zdaniem nie ma słabych momentów i kiedy już jestem zmęczona poszukiwaniem nowości, kiedy chcę sobie przypomnieć, że są jeszcze takie miejsca, gdzie suflet to suflet, a nie jego mierna podróbka w postaci fondanta, wracam do Bistro de Paris. Tym razem, ponownie zajadałam się klasykami francuskiej kuchni i nowymi pomysłami Michela Morana.

Michel na sali i w dobrym humorze. Myślę, że to świetny przykład tego, jak można się bawić swoją restauracją od lat. Przy tych pieniądzach, które zarabia w telewizji, restaurację prowadzi już wyłącznie dla tej odrobiny zabawy. Nie widzę innego powodu. No chyba, że dla nas, stałych gości. W sobotni wieczór sala ponownie pełna, gwarno, tłoczno, jakaś zamknięta impreza, a poza nią prawie wszystkie stoliki zajęte.

Bistro de Paris Tuńczyk ryż foie gras

Bistro de Paris: Amuse bouche Tuńczyk ryż foie gras

Zaczynamy od klasyka. Zupa ze świeżych ryb śródziemnomorskich i tosty z sosem Rouille (39zł) Jedliśmy tę zupę tutaj wielokrotnie. Kolor ma straszny, ale to prawdziwa, gęsta i bardzo esencjonalna zupa rybna. Pływają w niej kawałki świeżych ryb i sporo szafranu. Małe tosty z mocno czosnkowym sosem Rouille nadają jej dodatkowego charakteru. Jak zwykle świetna.

Bistro de Paris Zupa ze świeżych ryb śródziemnomorskich i tosty z sosem Rouille

Bistro de Paris: Zupa ze świeżych ryb śródziemnomorskich i tosty z sosem Rouille

Smażone małże św. Jakuba, kremowa czarna soczewica „Beluga” z trawą cytrynową. Smakowanie nowych odsłon małży Św. Jakuba to nasza tradycja w Bistro de Paris. Tym razem ich nie zamówiliśmy, ale i tak szef podał po jednym dla skosztowania. Jędrne pyszne przegrzebki w pięknie wyglądającym i dobrze smakującym towarzystwie czarnej soczewicy – naprawdę wygląda jak Beluga! Bardzo przyjemnie orzeźwione sosem imbirowym z trawą cytrynową.

Bistro de Paris Smażone małże św. Jakuba, kremowa czarna soczewica „Beluga” z trawą cytrynową

Bistro de Paris: Smażone małże św. Jakuba, kremowa czarna soczewica „Beluga” z trawą cytrynową

Popisówka na danie główne. Wybieramy Sea bassa pieczonego w soli (103zł). Na zdjęciu porcja dla dwóch osób. Pyszna ryba. Przez pieczenie w soli pozostaje soczysta. Jest maksymalnie jędrna i świeża. To bardzo prosta forma, której nie zakłócają dodatki, również one są maksymalnie proste – drobne wiosenne marchewki i szpinak.

Bistro de Paris Sea bass w soli

Bistro de Paris: Sea bass pieczony w soli

 

 

Bistro de Paris Sea bass na talerzu

Bistro de Paris: Sea bass na talerzu

Suflet Grand Marnier (37zł) zamawiam, bo ostatnio traciłam już w wiarę, że ktoś w tym mieście jeszcze pamięta, o co chodzi w prawdziwym suflecie. Chodzi o lekkość. I o tę drobną niepewność – suflet może przecież nie wyjść, więc jeśli restauracja go podaje, wierzę, że naprawdę się stara. Na suflet Grand Marnier czeka się tu 20 minut, ale to pyszny deser. Dodatkowo kelner robi w nim z wierzchu otwór, który wypełnia koglem moglem – to już przy stoliku gościa. Pyszne, proste, lekkie.

Bistro de Paris Suflet Grand Marnier

Bistro de Paris: Suflet Grand Marnier

Wychodzimy z przekonaniem, że na pewno tu wrócimy. Jak zawsze zresztą. Nie robimy tego zbyt często, pojawiamy się tu raz na kilka miesięcy, karta ma więc czas się zmienić. Tyle jest nowości w Warszawie, tyle restauracji się otwiera, a dla nas powroty tutaj zawsze mają sens. Bistro de Paris to zdecydowanie miejsce, w którym w ciągu siedmiu lat Frobloga bywałam najkonsekwentniej i o którym bardzo często pisałam. Pewnie też napiszę jeszcze nie raz.

Bistro de Paris, Pl. Piłsudskiego 9, Warszawa, tel. (22) 826 01 07

Save to foursquare

Po więcej zdjęć z Bistro de Paris zapraszam na fanpage, Google+ i Instagram Frobloga. Zachęcam do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

1 komentarz

  1. Arendarska pisze

    Michell,nie jest obojętne w którą stronę ucierasz np.masę.popatrz do wanny jak spływa woda,na półkuli północnej w inną stronę niż na południowej. Jest zasada nie sikaj pod wiatr. Ucieranie też “z wiatrem”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *