Polska, Powiśle, Restauracje
komentarzy 7

Kafe Zielony Niedźwiedź Lato 2016

Ocena: 15/20

Czy wrócę? TAK

Kafe Zielony Niedźwiedź kilka miesięcy temu zmienił szefa kuchni. „Telewizyjnego” szefa Sebastiana Olmę zastąpił Wojciech Deres – człowiek do tej pory drugiego planu. Są tacy, którzy twierdzą, że szef kuchni w tym miejscu nie ma znaczenia, bo całością i tak dowodzi Zbigniew Kmieć. Nie zgadza się z tym zdaniem, różnice są widoczne. Tym razem zmiana jest prosta – dania straciły na wyglądzie, ale zyskały na smaku. Dla mnie to zmiana na lepsze.

W Kafe Zielony Niedźwiedź bywam dość regularnie. Tym razem, po zmianie szefa kuchni i na potrzeby tej recenzji, odwiedziłam miejsce dwukrotnie.  

Kafe Zielony Niedźwiedź-Amuse bouche

Kafe Zielony Niedźwiedź: Czekadełka

Kafe Zielony Niedźwiedź: Ogólne wrażenie

Można powiedzieć, że Niedźwiedź robi dwa wrażenia. Pierwsze latem, kiedy wystawia swój ogródek w parku. To bezdyskusyjnie jeden z najpiękniejszych ogródków w Warszawie. Jeśli jest gorąco, aż chce się tu siedzieć i jeść, naprawdę jest to wielka przyjemność, wrażenia są z kategorii euforycznych.

Kiedy robi się chłodniej, trzeba niestety wejść do środka. I nie rozumiem tego zupełnie, ale jest w tej sali coś bardzo niesympatycznego. Podejrzewam, że to kwestia świateł. Nadają wszystkiemu jakiegoś trupiego koloru. W sumie wystrój jest bardzo prosty i dość wygodny, odczucia te nie są więc dla mnie całkiem zrozumiałe, ale nie jestem w nich osamotniona. Wiele osób ma wątpliwości wobec tego klimatu.

Kafe Zielony Niedźwiedź jest jednym z tych miejsc, gdzie wodę niegazowaną podaje się gratis. Kolejne butelki uzupełniane są przez obsługę bez pytania, czy podać więcej. Bardzo mnie to zaskoczyło, ale bardzo pochwalam ten pomysł.

Karta win w Kafe Zielony Niedźwiedź to rzecz bez precedensu. Takich win nie ma nigdzie. Podobnie zresztą jak i produktów. Są unikalne. W większości węgierskie, co uwielbiam, bo przeważnie są bardzo ciekawe. Poza Węgrami mamy tu też Francję, Włochy i Hiszpanię. Karta obejmuje ponad sto butelek w niespotykanym podziale na Furminty, Wina aperetifowe, Białe wina mineralne, Pełne wina białe, Późnozbiorowe białe wina wytrawne, Wina musujące i szampany, Wina różowe, Młode wina czerwone, Burgundy i przyjaciele, Wina taniczne, Wina zakręcone, Wielkie wina czerwone, Wina słodkie i wina aszu. Każda kategoria win jest opisana, żeby gość wiedział, czego oczekiwać. Przedział cenowy jest bardzo rozstrzelony – od butelek poniżej 100zł do bardzo drogich win w części „wielkie wina czerwone”. Zwykle wybieram tu Simon Viognier z Egeru (129zł/butelka).

Podczas jednej z moich wizyt – jak to się ostatnio przyjęło mówić – pop up w Kafe Zielony Niedźwiedź robią El Koktel. Z tej okazji raczę się Cobblerem Niedźwiedzia (25zł) na bazie Alvarinho i zielonej herbaty. Dobry koktajl, fajny pomysł, prosimy częściej.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Koktajl

Kafe Zielony Niedźwiedź: Cobbler Niedźwiedzia

W ogólnym wrażeniu nie sposób nie zauważyć takich „drobiazgów” jak poniżej. Szczerze przyznam, nie wiem, co to jest. Żarty z wojny? W tak niebezpiecznych czasach jak dzisiaj chyba jednak głęboko nie na miejscu. No w każdym razie mnie nie śmieszą, a uważam się za grupę docelową Niedźwiedzia. Nie szłabym w tym kierunku.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Dowcip

Zadziwiające poczucie humoru

Kafe Zielony Niedźwiedź: Jedzenie   

W sezonie letnim w karcie restauracji aż kipi od grzybów i leśnych owoców. To prawdopodobnie najsmaczniejszy moment w roku. Fantastyczne są proste Kurki w śmietanie z plackiem ziemniaczanym i serem Emilgrana (36zł). Nic dodać nic ująć, eksponują smak grzybów, lekko go podkręcają „polskim grana padano” i ładnie dopełniają plackiem ziemniaczanym. Prostota.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Kurki w śmietanie

Kafe Zielony Niedźwiedź: Kurki w śmietanie z plackiem ziemniaczanym i serem Emilgrana

Podobnie z Borowikiem z pirogiem biłgorajskim i kozią śmietaną (34zł), choć tu mamy już do czynienia nie tylko z samymi grzybami, ale też odkopaniem piroga biłgorajskiego – świetnego dania regionalnego z ziemniakami, kaszą gryczaną i twarogiem. Pyszne to jest, bardzo intensywne w smaku i do tego naprawdę potrzebna jest tylko dobrej jakości śmietana, nic więcej. Jeżyny lekko odświeżają całość.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Borowiki

Kafe Zielony Niedźwiedź: Borowik z pirogiem biłgorajskim i kozią śmietaną

Sałata z groszkiem, cukinią i wędzonym jesiotrem (38zł) to kolejna odsłona sałatek z wędzoną rybą w Kafe Zielony Niedźwiedź. Jem, kiedy mogę. Dwa lata temu zachwycałam się Sałatką z arbuza z wędzonym sumem i sosem ze smażonych jabłek, teraz pora na jesiotra. Tylko warzywa, dobry intensywny dressing i znakomitej jakości wędzona ryba. Czysta forma, eksponująca produkt. Przy okazji dodam, że Niedźwiedź jest jednym z niewielu miejsc w Warszawie, gdzie w ogóle zjemy suma czy jesiotra. Chwała mu za to.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Sałatka z jesiotrem

Kafe Zielony Niedźwiedź: Sałata z groszkiem, cukinią i wędzonym jesiotrem

W daniach głównych jest równie dobrze. Czarny pałasz od Jakuba Pieniążka z warzywami (95zł) wydaje się być najlżejszą propozycją. To po prostu dobra portugalska ryba i warzywa. Natomiast już Łopatka z jagnięciny rasy uhruska z babką ziemniaczaną, groszkiem cukrowym i młodymi marchewkami (65zł) przenosi do smakowego raju. Chwalę to miejsce za odkopywanie bab ziemniaczanych, pirogów biłgorajskich, blinów i innych dodatków do mięs. Znakomicie, że to robicie. Po pierwsze to bardzo polskie, a po drugie o ile ciekawsze niż ziemniaki puree, czy nawet gratin. Brawo!

Kafe Zielony Niedźwiedź-Czarny pałasz

Kafe Zielony Niedźwiedź: Czarny pałasz od Jakuba Pieniążka z warzywami

Kafe Zielony Niedźwiedź-Jagnięcina

Kafe Zielony Niedźwiedź: Łopatka z jagnięciny rasy uhruska z babką ziemniaczaną, groszkiem cukrowym i młodymi marchewkami

Gwiazdą tego letniego menu jest uzależniający Comber i skok z królika z Lipnicy Murowanej z blinem gryczanym, borowikiem i jeżynami (72zł). Do tej pory mistrzynią królika była dla mnie Agata Wojda ze swoją wersją w sosie musztardowym. Myślę Agata, że ten królik jednak tego Twojego detronizuje. Najbardziej miękkie mięso królicze w moim życiu. Miękkość wydawałoby się nieosiągalna. Do tego gęsty śmietanowy sos, grzyby i blin gryczany. Może już nie grałabym ponownie jeżynami, ale być może też sama wybrałam dania o podobnych dodatkach, bo lubię. Fanpage restauracji (jednocześnie wygrywa konkurs na najbrzydsze zdjęcie tego królika, jak można było taką potrawę tak koszmarnie zaprezentować!) podaje, że goście jedzą królika szybciej niż inne dania, wcale mnie to nie dziwi. Podejrzewam, że pobiłam rekord prędkości.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Królik

Kafe Zielony Niedźwiedź: Comber i skok z królika z Lipnicy Murowanej z blinem gryczanym, borowikiem i jeżynami

O sernikach w Niedźwiedziu napisano już wszystko, więc nie muszę więcej, choć dodam tylko, że za każdym razem zamawiam Kremowy sernik z jagodami (18zł). Obietnicę kremowej konsystencji spełnia z zadziwiającą konsekwencją. Bardzo przyjemny był też Sorbet agrestowy z sosem karmelowym (22zł), sympatyczna gra kwasowego agrestu i słodyczy karmelu.

Kafe Zielony Niedźwiedź-Sernik

Kafe Zielony Niedźwiedź: Kremowy sernik z jagodami

Kafe Zielony Niedźwiedź-Sorbet agrestowy

Kafe Zielony Niedźwiedź: Sorbet agrestowy z sosem karmelowym

Po celebryckiej fazie okraszonej tytułem Knajpy Roku i szefem z Top Chefa, Kafe Zielony Niedźwiedź wraca do swojej normalności. I świetnie, bo to ona właśnie stanowi o charakterze tego miejsca. Smaki są wreszcie dopieszczone, dania eksponują najwyższej jakości unikalne produkty, całość ma sezonowy charakter i odkopuje tradycyjne regionalne drobiazgi, których nie zjemy nigdzie indziej. Przy tym wszystkim, dość podstawowe prezentacje dań i klasyczne techniki gotowania nie powinny nam przeszkadzać. Nie o to w tej kuchni wszak chodzi.

Kafe Zielony Niedźwiedź: Obsługa

Na tym polu Kafe Zielony Niedźwiedź radzi sobie coraz lepiej. Po latach ćwiczeń wydaje się, że zatrudnił ludzi, którzy znakomicie wiedzą, co podają, są przy tym świetnie zorganizowani, sprawni i mają to kelnerskiej wyćwiczenie, które przyjemnie jest obserwować. Objawia się ono na przykład tym, że jeśli wracają z ostatniego stolika na sali, sprawdzają wzrokiem wszystkie stoliki po kolei – może trzeba coś zabrać, może ktoś sobie czegoś życzy, może chce zapłacić. Po prostu widać, że są wyszkoleni. I choć obsługa jest młoda, naprawdę mam o nich najlepsze zdanie.

 

Kafe Zielony Niedźwiedź był, jest i prawdopodobnie pozostanie jedną z ciekawszych propozycji kulinarnych w Warszawie. Polecam to miejsce nieustająco obcokrajowcom, polecam i Polakom. Teraz, do wyjątkowego wyboru produktów i win, doszedł jeszcze bardzo dopracowany smak. Jedzenie tu znowu robi na mnie wrażenie i znowu chcę tu wracać, zwłaszcza w okresie letnim.

Kafe Zielony Niedźwiedź, ul. Smolna 4, Warszawa, tel. tel. 731 996 006

Standardowo zapraszam na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj:

Ocena: 15/20

Czy wrócę? TAK

  • Ogólne wrażenie
    3
  • Jedzenie
    4
  • Obsługa
    4
  • Relacja ceny do jakości
    4
Na plus
  • Unikalne produkty
  • Wyjątkowa karta win
  • Dopracowany smak
  • Wyszkolona obsługa
  • Klimatyczny ogródek
Na minus
  • Nastrój wewnątrz
  • Dziwne poczucie humoru w komunikacji
  • Podstawowe prezentacje dań

7 Kommentare

  1. Hungry Anna pisze

    Historycy piszą, że Polska kuchnia przedwojenna była unikatowa. Mądrzy ludzie komentują, że zabił ją głownie PRL, a jak wiemy był on wynikiem głownie obrotu spraw po II Wojnie światowej. W związku powyższym podejrzewam, że do tego odnosi się komunikat z Niedźwiedzia. “Dajemy Wam takie smaki, jakie dostalibyście, gdyby to całe zło się nie wydarzyło”. Myślę rownież, że to raczej puszczenie oka i obietnica najwyższych lotów posiłków, a nie niesmaczny żart.

    • Anonim pisze

      Po polsku hasło faktycznie jest niejednoznaczne: nie wiadomo, czy chodzi o wojnę z przeszłości, obecną, czy o pojęcie wojny w ogóle. Ale wersja angielska—towarzysząca polskiej—zdecydowanie sugeruje, że nie chodzi o żadną konkretną przeszłą wojnę.

      • OK, zgoda. Nie zmuszajmy jednak gości, żeby przez angielską wersję dochodzili do tego, o co chodzi w polskim haśle. Warto komunikować w sposób zrozumiały po polsku.

  2. Biżuteria pisze

    Pyszne jedzonko jest na zdjęciach z tej restauracji, widzę że warto będzie odwiedzić ich i zjeść u nich coś z ich bardzo dobrego menu, fajny artykuł, lubię czytać recenzje o dobrej kuchni. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *