Hiszpańska, Przekąski, Restauracje, Śródmieście, Tapas
1 komentarz

Sol y Sombra

Tapas bary na Grzybowskiej 2 mają ciekawą historię. W tym samej lokalizacji od początku istnienia zmieniło się tu już kilku właścicieli, styl jednak i kuchnia pozostaje podobna. Pozostał też wystrój, praktycznie bez zmiany są kolory, stoliki, ozdoby, nawet logo pozostało, zmienił się tylko dodatkowy napis nad lub pod „tapas barem” – miejsce nazywa się teraz Sol y Sombra.

Z poprzedniej wizyty tutaj pamiętam z świetną kuchnię, takie sobie wino i bardzo dziwne zachowanie właściciela, będącego jednocześnie szefem kuchni. Teraz kuchnia jest równie świetna, wyboru win nie ma żadnego – to znaczy wino białe jest jedno, a szef kuchni (nie wiem, czy jest też właścicielem) nie wykazuje objawów zachowań niestandardowych.

Zajmijmy się zatem kuchnią. Zaczynam od Małży z pieca. Są pyszne. Solidna porcja, nikt tu nie oszczędza na ilości. Małże mają dobrą konsystencję, nie są gumowe, ale też nie są rozgotowane. Bardzo dobre. Do tego pomidorowy sos, który po chwili pokazuje pazury, jest delikatnie zaostrzony chilli. Bardzo fajne danie podane ze świeżym pieczywem. Białe wino mocno wskazane.

Pamiętając kalmary z poprzedniej wizyty, postanawiam je skonfrontować z wersją aktualną. Zamawiam więc Kalmara z grilla. Kalmar podany jest z tortillą i grillowanymi warzywami ze zredukowanym octem balsamicznym. Proste i dobre. Ponownie kalmar w dobrej postaci. Świeży, sprężysty, ale nie gumowy. Dobrze przyprawiony. Tortilla i grillowane warzywa stanowią bardzo dobre dodatki.

Z deserami niestety ciągle jest kiepsko. W karcie panuje prawie wyłącznie Crema Catalana. Zamawiam i zjadam, ale mnie nie zachwyca i ponownie żałuję, że większość restauracji nie przykłada się do deserów wcale. Trudno.

Podsumowując, w Soly Sombra zjecie bardzo dobrą, prostą hiszpańską kuchnię. Nie spodziewajcie się natomiast wyboru wina, co mogłoby Wam się wydawać oczywiste, bo przecież Hiszpania ma kilka świetnych winnych regionów. Nie spodziewajcie się też wyszukanego wystroju, w ogóle nie spodziewajcie się zmian, jeśli byliście w którejś z poprzednich odsłon tego miejsca. Ja doceniam kuchnię. Bardzo. Jeśli więc i Wam na niej zależy, a na resztę możecie przymknąć oko, do Sol y Sombra warto się wybrać.

Sol y Sombra, ul Grzybowska 2 lok. 16, Warszawa

O Sol y Sombra pisała również Restaurantica.pl

Po więcej zdjęć zapraszam jak zwykle na fanpage Frobloga na Facebooku.

1 komentarz

  1. Koolfon pisze

    Należy też wspomnieć o pysznych krewetkach (ze świeżym pieczywem) oraz idealnej na gorące dni sangrii 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *