Wpisy otagowane: restauracja rybna

Ranczo Wilanów

Zaczęło się od tego, że analizując czego poszukują czytelnicy wchodzący na Frobloga, natknęłam się na frazę „restauracja rybna Wilanów”. Nie pisałam o żadnej rybnej restauracji na Wilanowie do tej pory. Mało tego, nawet nie wiedziałam, że jest. Temat był jednak wart spenetrowania, toteż zrobiłam małe dochodzenie i po kilku dniach wybrałam się na lunch do Ranczo Wilanów.

Boston Port

Pewnie należało się tu wybrać na pierwszą wizytę w lecie. W zimie to miejsce wygląda tak sobie, do tego pozamykane drzwi i włączone grzejniki potęgują „zapach” rybnego baru w całym pomieszczeniu. Szkoda, bo jedzenie jest przepyszne, a ceny bardzo przyzwoite. Zakładam jednak, że potrzebna będzie powtórka tej wizyty.

River Cafe

Do „River Cafe” trafiliśmy po poleceniu Macieja Nowaka w stołecznej Wyborczej. Swoją drogą, to dość ciekawe. Gdyby takie stateczki z jedzeniem stały przycumowane do brzegów portów śródziemnomorskich, czy nawet ustawione na rzekach w Amsterdamie, Kopenhadze i innych europejskich stolicach, byłoby w nich mnóstwo ludzi. Turyści kłębiliby się ze wszystkich stron. Każdy chciałby tam jeść, a przynajmniej spróbować. Dlaczego statek na Wiśle nie robi na nas takiego wrażenia? Być może fakt, że Wisła nie kojarzy nam się z rybami, jest jakąś odpowiedzią. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *