Miesiąc: styczeń 2012

Gotujemy z winem Alzacji cz 2

Podsumowując klasyfikacje win alzackich, mamy klasyfikację prostą AOP Alsace (Appellation d’Origine Protégée), wyżej stoją Alsace Grand Cru i dwie specjalnej klasyfikacje dla win słodkich – Vendanges Tardives (winogrona z późnego zbioru) oraz Sélections de Grains Nobles SGN (zaatakowane zostały przez szlachetną pleść – Botrytis cinerea). Vendanges Tardives są nieco mniej słodkie, SGN to bardzo słodkie nieśmiertelne wina.

Gotujemy z winem Alzacji cz 1

Na dość niesamowity pomysł wpadli pod koniec zeszłego roku dystrybutorzy win alzackich w Polsce, koncern winny Sopexa i Monika Kucia, dziennikarka kulinarna. Zorganizowali warsztaty kulinarne „Gotujemy z winem z Alzacji” dla blogerów kulinarnych (ale tych, którzy naprawdę gotują). Wspólnemu gotowaniu z Tomkiem Jakubiakiem w roli koordynatora towarzyszyło kilkadziesiąt butelek wina rozlewanych przez someliera z Winkolekcji, a pogawędkę o winie, której obszerne fragmenty poniżej, prowadził nieoceniony Tomasz Prange-Barczyński, redaktor naczelny magazynu WINO.

Szpieg

Na „Szpiegu” byłam już jakiś czas temu, opis wisiał w zaległościach przez kilka tygodni i wreszcie dzisiaj, kiedy powoli zaczęłam podsumowywać rok poprzedni w kinie, doszłam do wniosku, że to jeden z lepszych obejrzanych przeze mnie filmów w zeszłym roku.

Najbardziej cenię „Szpiega” za prawdziwość. Z jakichś kompletnie hollywoodzkich powodów zdaje nam się od pewnego czasu, że życie agenta wywiadu przeładowane jest gadżetami, pięknymi kobietami, szybkim tempem i najdroższymi samochodami na świecie, które można sobie bezkarnie rozwalać na każdym rogu. Tak, to Bond, Święty i jeszcze pewnie kilku innych. I tak przylgnęło. „Szpieg” bezlitośnie tę wyimaginowaną rzeczywistość rozwiewa. Pokazuje prawdziwy obraz życia agentów wywiadu, ze zmarnowanym życiem osobistym, z niewielkimi w sumie pieniędzmi, zagubionych, manipulujących sobą nawzajem, mających problem z odróżnieniem przyjaciół od wrogów. Jedno jest wspólne – zagrożenie życia. Ten obraz jest porażający, ale z pewnością bardziej realny.

5 najbardziej oczekiwanych filmów w 2012

Udało mi się podsumować rok poprzedni kulinarnie, a teraz powiem głośno i wyraźnie na co czekam kulturalnie w tym roku, a przynajmniej na jego początku. Głównie zresztą czekam na to, czego dystrybutorzy nie pokazali nam w Polsce w roku ubiegłym. Pierwszy kwartał 2012 w kinie zapowiada się naprawdę imponująco. Oto moja 5 filmów na które najbardziej czekam: