Francuska, Mokotów, Restauracje, Śniadania w Warszawie
Skomentuj

Art Weekend w LARC

L’ARC to klasyczne francuskie bistro z bardzo dobrym klimatem. Ilekroć tu jestem świeci słońce. Nie sądzę, żeby jedno zależało od drugiego, ale sala LARC wygląda pięknie w świetle słonecznym, dlatego zwykle nie mogę się napatrzeć.

Byłam tu już kiedyś zaraz po otwarciu, potem wybrałam to miejsce na debiut mojego aparatu (właśnie ze względu na słońce) a ostrygi dzielnie mi pozowały do zdjęć, a teraz wróciłam z powodu Weekendu Artoholica, o którym pisałyśmy na Warsaw Foodie.

Inicjatorem projektu ARTOHOLIC jest magazyn Art and Business, który zresztą był serwowany do śniadania w L’ARC w ten weekend. W ramach weekendu, przeznaczonego dla ludzi zainteresowanych sztuką, restauracja proponowała specjalne „artystyczne” menu – była między innymi Polędwica dla Rubensa i Śniadanie jak u Tiffany’ego.

Z menu inspirowanego światem sztuki wybrałam Jajecznicę Faberge (29zł). Głównie dlatego, że niezwykle mi się spodobała nazwa. To, co dostałam zupełnie mnie zaskoczyło, nie miało bowiem nic wspólnego ze zwykle dość niezorganizowaną konsystencją jajecznicy. Był to piękny jajecznicowy torcik. Jajecznica z kurkami, pomidorami i oliwkami. Iście artystyczna. I przede wszystkim bardzo pyszna.

 

Zwykle w L’ARC jada się ostrygi. Są tu dostępne w różnych rozmiarach. Miejsce słynie też z homara prosto z homarium, ponoć w najlepszej cenie w Warszawie. Homara jeszcze nie jadłam, ostrygi były zawsze pyszne. Cenię jednak to, że restauracja podejmuje ciekawe inicjatywy, do których zaliczam weekend ze sztuką. Nie wiem, kiedy następny, ale miejsce jeszcze czynne od 9tej, na śniadania (może nieco mniej artystyczne) można się wybrać codziennie.

L’ARC, ul. Puławska 16, Warszawa

Po więcej zdjęć LARC, również z poprzednich wizyt, zapraszam na fanpage Frobloga na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *