Wpisy otagowane: rankingi

Knajpa Roku Frobloga

Finalista nr 3 Magiel Cafe (ul. Stępińska 2) – W środku niczego, na totalnej pustyni kulinarnej, pośród bloków i nienajnowszych biurowców (z wyłączeniem Agory), w pomieszczeniu po byłym maglu, znajduje się kameralne, zupełnie szalone, powstałe z powodu fantazji i zapału miejsce serwujące kuchnię śródziemnopolską. Można tu zjeść topinambur, skorzonerę i pasternak, rzeczy, które praktycznie nie występują w menu kart restauracyjnych, no może trochę zaczynają się pojawiać. Miejsce wśród finalistów Knajpy Roku Frobloga za to, że równie świetnie smakuje tu Halibut z pieczonymi burakami i dipem z anchovies jak i zwykłe Fish&Chips, do którego jakby mimochodem dodaje się tapenade z zielonych oliwek, co totalnie zmienia charakter dania, a Anglików przyprawiłoby pewnie o zawał serca. To jest nominacja za łamanie konwenansów i jednoczesny powrót do źródeł kuchni polskiej. Opisy moich wrażeń z Magla tu i tu – i jestem zdziwiona i nieco zawstydzona, że nie napisałam o nich więcej, bo bywałam o wiele częściej. Finał już jutro! Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie …

Knajpa Roku Frobloga

Finalista nr 2  Opasly Tom PIW (ul. Foksal 17) – Kilka lat temu byłam w Absyncie, takiej małej francuskiej restauracyjce, której niestety już nie ma. Z całej tej wizyty pamiętam do dziś tylko królika w sosie musztardowym, był to pierwszy królik w moim życiu. Potem jadłam ich kilka, ale tamten na zawsze pozostał moim króliczym odniesieniem. Był wybitny. Po kilku latach trafiłam do Opasłego i zobaczyłam w menu Królika w sosie z musztardy Dijon z ziemniakami gratin. Skosztowałam i oszalałam. Ten królik był równie dobry. Wreszcie! Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że obydwa króliki wyszły spod cudownych rąk Agaty Wojdy – szefowej kuchni nigdyś Absyntu, a dziś Opasłego. Agaty Wojdy, która nie ‘gwiazduje’ (choć mogłaby) po telewizjach i magazynach, a w najbardziej zatłoczony sobotni wieczór dzielnie walczy w kuchni Opasłego. To miejsce wśród finalistów Knajpy Roku Frobloga daję za rozpoznawalność królika i jeszcze za Pieczonego bakłażana z masłem orzechowym serwowanego z sałatką z ciecierzycy, pestek granatu i kolendry. Danie zdumiewające i uzależniające. Moje opisy Opasłego tu, tu i tu. Zapraszam na na fanpage, …

Knajpa Roku Frobloga

W ramach podsumowań tego roku wybieram Knajpę Roku. Będzie to mój własny wybór w moim własnym imieniu. Możecie pójść i sprawdzić, czy mam rację i dać mi znak w komentarzach, czy się pomyliłam, czy może mam rację. Podstawa wyboru finalistów jest prosta – do finałowej trójki przeszły te miejsca, w których w tym roku bywałam najczęściej. Wracałam tam chętnie, czekając na nowe odsłony menu i z radością testując kolejne dania, w większości nie zawodząc się wcale. Podstawa wyboru Knajpy Roku z tych trzech finalistów jest znacznie bardziej złożona. Wynika z moich przemyśleń, często nieprzespanych nocy, dyskusji ze znajomymi, którzy czasem mi towarzyszyli. Było rwanie sobie włosów z głowy, używanie argumentów wszelakich i rozważanie opcji pt. ‘a może ex equo wszystkie trzy?’. Nie ma jednak półśrodków. Każde z tych miejsc jest totalnie inne, dlatego ta druga faza była piekielnie trudna. No dobrze, ale do rzeczy. Dziś pierwszy finalista, jutro i po dwójka kolejnych. Finał w Sylwestra. Finalista nr 1 Restauracja Delizia (ul. Hoża 58/60) – Kiedy weszłam tu po raz pierwszy, w całej restauracji unosił się …

Deser roku 2010

No i ostatnia kategoria podsumowań. Pamiętam, że zwykle było z nią średnio. Decydowałam się przeważnie na coś czekoladowego, co było nazywane sufletem, ciasteczkiem, flanem i innymi jeszcze określeniami, a zwykle było tym samym, często gotowym rozmrażanym deserem. W tym roku jednak – olśnienie w tej kategorii. Zjadłam kilka znakomitych deserów i naprawdę miałam problem z wyborem. Nominacje: Restauracja Delizia: Mus z białej czekolady i orzechów laskowych aromatyzowany tymiankiem, polany gorącym espresso. Restauracja La Table: Tarta czekoladowa podana z lizakiem o smaku wanilii i białej czekolady Esencja Smaku: Dwukolorowy mus czekoladowy na słonym kruchym spodzie Vinares: Czekoladowa rozkosz czyli tarta czekoladowa Restauracja Tradycja: Puszysty tort bezowy z kremem kawowym z malinami Wygraną w tej kategorii przyznaję Restauracji Tradycja – również za to, że pozwoliła mi uwierzyć w bezy. Restauracji roku nie wybieram, bo od dwóch już lat jest nią Michel’s Bresserie. Nie opisuję już kolejnych wizyt, ale jest to jedyne miejsce, do którego zdarza mi się wracać regularnie. I jeszcze jedno krótkie zdanie na koniec. Ponieważ wychwalałam tu kilka miejsc, powiem też o największym rozczarowaniu tego roku. …

Danie główne roku 2010

O dziwo ta kategoria jest znacznie łatwiejsza. Znacznie prościej było się w niej znaleźć, znacznie prostsze są te dania, łatwiej też było wybrać. Wniosek jest dość prosty – przystawki w Warszawie są na wiele wyższym poziomie niż dania główne. Nominowane: Restauracja Bliss: Kaczka na chrupko – smażona w panierce serwowana w sosie pomarańczowym La Table: Stek cielęcy z opiekaną w miodzie cykorią, purée z batatów, kremem z pora oraz sosem madeira Tawerna Patris: Polędwiczki wieprzowe z pomidorami, bakłażanem i ziemniakami z pieca z Tzatzikami La Iberica: Paella de marisco con gambas, calamares, mejillones y sepia I choć wydaje mi się to zupełnie niemożliwe, wybieram Paelle z Restauracji La Iberica. Nigdy nie sądziłam, że może w jakiejkolwiek mojej kategorii wygrać paella. Wszystko jest – jak widać – możliwe. W następnym odcinku deser roku i kilka ogólnych przemyśleń. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Przystawka roku 2010

Ponieważ koniec roku sprzyja podsumowaniom, postanowiłam wybrać przystawkę, danie główne i deser roku. Nominuję od 3 do 5 dań w każdej kategorii i wybiorę najlepsze. Po prostu. Zaczynam dziś od przystawki. Nominacje dostały: Restauracja Delizia: Zapiekana ricotta nadziewana truflami z sosem na bazie sera pecorino posypana płatkami świeżych trufli Restauracja Prowansja: Foie gras eskalop z gęsiej wątróbki na ciepło z sosem winogronowym Piąta Ćwiartka: Grasica cielęca w sosie z figami i brandy Opasły Tom PIW: Ser bundz z pieczoną papryką, pomidorami i malinami Proste to było jak wpadłam na pomysł. W realizacji jest znacznie trudniej. Mam wrażenie, że przystawka to najtrudniejsza kategoria – wszystkie te dania były po prostu wybitne. Ale cóż, słowo się rzekło – wybieram. Foie gras z Prowansji. Idźcie, spróbujcie i dajcie mi znak, czy nie mam racji. W kolejnym odcinku rozstrzygnę znacznie łatwiejszą kategorię Danie Główne Roku.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Kulturalno – kulinarne hity 2009

Koniec roku nadszedł zbyt szybko jakoś i w dużym pośpiechu. Postanowiłam więc wybrać to, co w 2009 zrobiło dla mnie największe wrażenie w poszczególnych kategoriach. Nie zawsze są to pozycje tegoroczne, ale zawsze są to rzeczy, które zobaczyłam, przeczytałam, usłyszałam w tym roku. To znaczy już w zeszłym roku 😉 Czyli 2009. Filmowo … przejrzałam wszystkie 9tki wręczone w tym roku. Dałam dwie. Slumdog i Lektor. Z tych dwóch filmów wybieram jednak Lektora. Pomimo Oscara dla Slamdog. Koncertowo … mam z tym pewien problem. Koncertem roku okrzyknęłabym jednak Tribute to Miles – Marcus Miller, Wayne Shorter, Billy Cobb. Mój problem polega na tym, że do dziś nie zdążyłam go tu jeszcze opisać. Biję się w piersi i wrzucam na listę postanowień noworocznych. Książkowo … biję się w piersi po raz kolejny. Przyznaję, że nie czytałam zbyt wiele w tym roku. Z tego jednak, co udało mi się dorwać, zdecydowanie największe wrażenie zrobił na mnie Kołakowski „Wśród znakomych”. Z cudownym cytatem – który chyba mogę uznać za cytat roku – „(…) zapytany, czemu sam nie uprawia …