Wpisy otagowane: restauracje na Powiślu

SAM

SAM Kameralny Kompleks Gastronomiczny otworzył się bardzo niedawno, ale już dopracował solidnej grupy fanów również wśród blogerów kulinarnych. Pierwsze podejście próbowałam zrobić w weekend, ale tłum stanął mi na drodze, wykorzystałam więc pierwszą okazję w tygodniu, żeby wrócić i zaspokoić swoją ciekawość.

O obrotach ciał niebieskich

W tej małej knajpce na Powiślu byłam już kiedyś na lunchu, zachwyciła mnie prostotą i prawdą domowej kuchni. Dlatego z ogromną radością przyjęłam wiadomość, że w O obrotach ciał niebieskich zainaugurowano weekendowe śniadania. W pierwszy weekend nie dotarłam, w drugi zauważyłam, że pod wpływem opinii na Facebooku, godziny śniadania zostały wydłużone do 14tej. Lubię, kiedy właściciele knajpek biorą pod uwagę opinię swoich klientów.

Boscaiola Bistro & Bar

Siedzę sobie w fajnej włoskiej knajpce na Powiślu. Objadam się prostymi, ale pysznymi daniami. Piękny widok, fajny klimat. Przy stolikach dookoła siedzą ci, którzy przyszli na spacer i wpadli przypadkiem, ale przede wszystkim ci, którzy mieszkają obok. Ja piję wodę, oni piją wino. Mogą, bo nie przyjechali samochodem. Patrzę na nich z zazdrością. Jak słowo daję, zaczynam rozważać przeprowadzkę na Powiśle.

O obrotach ciał niebieskich

Malutka kawiarnia – przekąskownia na Powiślu. Ostatnio mam szczęście trafiać na takie miejsca i muszę przyznać, że Powiśle faktycznie przoduje w tej materii nad innymi częściami Warszawy. Trudno trochę to miejsce znaleźć. Nie ma uzewnętrznionego logo, krążę więc wokół budynku przy Leszczyńskiej 4, ale ostatecznie decyduję się wejść do jedynej kawiarni, która się tam znajduje. To tu. O obrotach ciał niebieskich – miejsce rzut beretem od Centrum Nauki Kopernik.

Brunch w sto900

Dużo się ostatnio mówiło o tym miejscu, właściwie mówili o nim wszyscy. sto900 wystartowało i to od razu z ofertą brunchu, szczególnie popularnego – jak się domyślam – w weekendy. Trafiłam tu z nawigacją i przyglądałam się kilkakrotnie miejscu od zewnątrz – nie jest to ekspozycja łatwa do rozpoznania, praktycznie wygląda jak parter jakiegoś budynku. Dopiero wejście przez bramę i drzwi w stylu mocno artystycznym sugerują, że to tutaj właśnie znajduje się sto900.

Tamka 43

Bardzo osławiona restauracja w pięknym miejscu i związanym z nim pięknym wystroju. W muzeum chopinowskim na Tamce, restauracja, której szef kuchni Robert Trzópek ma na swoim koncie karierę w najbardziej znanych restauracjach na świecie, na czele z duńską Nomą. Taka renoma zobowiązuje i wstępując do Tamki43 od razu mamy oczekiwania ustawione na wysokim poziomie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

River Cafe

Do „River Cafe” trafiliśmy po poleceniu Macieja Nowaka w stołecznej Wyborczej. Swoją drogą, to dość ciekawe. Gdyby takie stateczki z jedzeniem stały przycumowane do brzegów portów śródziemnomorskich, czy nawet ustawione na rzekach w Amsterdamie, Kopenhadze i innych europejskich stolicach, byłoby w nich mnóstwo ludzi. Turyści kłębiliby się ze wszystkich stron. Każdy chciałby tam jeść, a przynajmniej spróbować. Dlaczego statek na Wiśle nie robi na nas takiego wrażenia? Być może fakt, że Wisła nie kojarzy nam się z rybami, jest jakąś odpowiedzią. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *