Wpisy otagowane: śniadanie Warszawa

Aroma Espresso Bar

Bardzo lubię długie weekendy, uwielbiam po prostu. Miasto jest puste, można przejechać z jednego końca na drugi w dziesięć minut. We wtorek wprawdzie jeszcze były pochody i zgromadzenia, ale jakoś tak bez wpływu na wszystko. Trochę ludzi gromadziło się przy Łazienkach. Długie weekendy mają jednak też i wady. Trudno na przykład znaleźć miejsce, żeby zjeść śniadanie. Odbiłam się od drzwi dwóch kafejek i ostatecznie pojechałam na niezawodną Kruczą. Aroma Espresso Bar i tak był w moich planach.

La Fromagerie

Budynek Starej Fabryki Koronek to zupełnie magiczne miejsce. Jakby wyrwane z kontekstu mieszczących się tuż obok Powązek i dość nieładnej Burakowskiej. Przepięknie zagospodarowane przez Wine Bar Mielżyńskiego i jeszcze kilka jeszcze miejsc. Do tej pory bywałam tutaj tylko w Mielżyńskim, zwykle było już po zmroku. Tym razem wybrałam się w pięknym słońcu – niezapomniane wrażenia.

Delikatesy Esencja 2012

Od czasu do czasu chodzę sobie po znanych mi już miejscach i sprawdzam. Jak tam jest, czy wszystko dobrze, czy nic się nie zmieniło, jak sobie radzą i czy trzymają poziom. Jednak do Delikatesów Esencja wróciłam z zupełnie innego powodu. Jedząc ostatnio jakiś deser, przypomniał mi o jedynym, niepowtarzalnym i ewidentnie uzależniającym Musie Czekoladowym z Delikatesów. Wyrok zapadł – kolacja w Delikatesach.

Brunch w sto900

Dużo się ostatnio mówiło o tym miejscu, właściwie mówili o nim wszyscy. sto900 wystartowało i to od razu z ofertą brunchu, szczególnie popularnego – jak się domyślam – w weekendy. Trafiłam tu z nawigacją i przyglądałam się kilkakrotnie miejscu od zewnątrz – nie jest to ekspozycja łatwa do rozpoznania, praktycznie wygląda jak parter jakiegoś budynku. Dopiero wejście przez bramę i drzwi w stylu mocno artystycznym sugerują, że to tutaj właśnie znajduje się sto900.

Brunch w Restauracji Lemongrass

Już się wydawało, że skreślimy to miejsce z listy naszych odwiedzin w niedzielnych godzinach brunchu po tym, jak odbiliśmy się od zamkniętych drzwi restauracji końcem sierpnia, choć strona internetowa o zamknięciu lokalu w niedziele nie informowała w ogóle. Przypomnieliśmy sobie jednak, że kiedyś już tam byliśmy, a kolacja tam bardzo nam smakowała. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *