Wszystkie wpisy z: Lokalizacja

Enoteka Polska

Dawno mnie tu nie było, ale przyszedł taki wieczór, że chciałam się umówić na wino z koleżanką gdzieś w centrum. Wbrew pozorom Warszawa wcale nie obfituje w tak dużą liczbę wine barów, jakby się mogło wydawać. Enotekę pamiętałam jako miejsce serwujące bardzo dobre wina i dość przyzwoite, choć nie wybitne jedzenie.

Brunch w sto900

Dużo się ostatnio mówiło o tym miejscu, właściwie mówili o nim wszyscy. sto900 wystartowało i to od razu z ofertą brunchu, szczególnie popularnego – jak się domyślam – w weekendy. Trafiłam tu z nawigacją i przyglądałam się kilkakrotnie miejscu od zewnątrz – nie jest to ekspozycja łatwa do rozpoznania, praktycznie wygląda jak parter jakiegoś budynku. Dopiero wejście przez bramę i drzwi w stylu mocno artystycznym sugerują, że to tutaj właśnie znajduje się sto900.

Boston Port

Pewnie należało się tu wybrać na pierwszą wizytę w lecie. W zimie to miejsce wygląda tak sobie, do tego pozamykane drzwi i włączone grzejniki potęgują „zapach” rybnego baru w całym pomieszczeniu. Szkoda, bo jedzenie jest przepyszne, a ceny bardzo przyzwoite. Zakładam jednak, że potrzebna będzie powtórka tej wizyty.

Mamma Marietta

W miejscu, po którym nikt by się niczego specjalnego nie spodziewał, na Wołoskiej z widokiem na szpital MSWiA, umiejscowiła się mała włoska knajpka. Mamma Marietta. Trafiłam tam po zachęcającej recenzji Restaurantica.pl i muszę przyznać, że zgadzam się z każdym słowem. Prawdziwy włoski właściciel, prawdziwe włoskie jedzonko. Wszystko świeże, własnoręcznie przygotowane, podane z uśmiechem i luzem. Miejsce ewidentnie powstało z miłości do kuchni.

Carmona Tapas Bar

Reprezentacja kuchni hiszpańskiej w Warszawie jest niezwykle skromna. Z miejsc, które do tej pory warte były polecenia, mogłabym wymienić jedynie La Iberica. Dlatego tak bardzo zainteresował mnie pomysł nowego Tapas Baru Carmona – Tapas All-you-can-eat za 39 zł. W niedzielę postanowiłam się wybrać na szybki lunch i sprawdzić, o co chodzi i czy warto. Niedziela nie jest dniem najlepszym do testowania nowych miejsc, mam tego świadomość, ale trudno. Jeśli jakaś knajpka trzyma poziom, to trzyma go również w niedzielę.

Doppio Cuore

Zawsze z dużym optymizmem podchodzę do małych włoskich knajpek. Mają w sobie jakąś obietnicę bardzo dobrego jedzenia. Jeśli do tego dowiaduję się jeszcze, że prowadzą je prawdziwi Włosi, to już wskakuję w buty i biegnę. Nie wiem zupełnie, dlaczego tak dużo czasu zabrało mi odwiedzenie Doppio Cuore, zeszłorocznego finalisty plebiscytu Knajpa Roku.

Restauracja U Madziara

Zaczyna się zabawnie. Już na etapie telefonicznej rezerwacji stolika, właściciel oznajmia, że musi wszystko dokładnie zanotować, bo gdyby zemdlał w ciągu najbliższych 10 minut, kelner powinien wiedzieć, co robić. Na początek więc dostaję prostą informację – U Madziara to miejsce z poczuciem humoru.

Beirut Humus & Music Bar

Miewam ostatnio okazję pochodzić po miejscach, które kwalifikują się raczej do kategorii barów przekąskowych, niż restauracji. Zupełnie niesamowita pod tym względem jest ulica Poznańska. Można się tam wybrać w ciemno i rozglądając się po kolejnych miejscach wybrać to, które najbardziej przypadnie nam do gustu. Ja wybrałam Beirut. Od jakiegoś czasu już intrygowała mnie ta nazwa, od jakiegoś czasu chciałam przetestować, co można tam zjeść.