Wszystkie wpisy z: Restauracje

Wieczór liguryjski w Rubikonie

Rubikon zdecydowanie należy do moich ulubionych restauracji warszawskich. Cechy charakterystyczne to dobre jedzenie, świetna obsługa i właścicielka zawsze obecna na sali, żywo zainteresowana gośćmi. Obsługa zresztą tę restaurację wyróżnia. Jeśli rozmawiacie przy stole o deserze i zastanawiacie się, czy wziąć czy nie, możecie być pewni, że kelner już czeka z kartą deserów i podejdzie, kiedy tylko podejmiecie pozytywną decyzję. To jest wyprzedzanie potrzeb klientów i takiej obsługi oczekujemy w dobrych restauracjach. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bistro de Paris raz jeszcze

Za mną kolejna wizyta w niezapomnianym Bistro de Paris Michela Morana. Pisałam o tym miejscu już kilkakrotnie, ale ponieważ kuchnia jest tam tak znakomita, że to aż niemożliwe, wybrałam się tam ponownie, czy to z potrzeby zjedzenia czegoś pysznego czy też z głębokiego przekonania, że tym razem coś musi w końcu pójść nie tak. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bistro de Paris

Wczoraj niezwykła podróż kulinarna do Bistro de Paris Michela Morana. Zupełnie niesamowite miejsce. Może nawet nie wystrojem, bo jednak w wystroju dość standardowe, ale kuchnią, obsługą, a przede wszystkim drobiazgami. Jakimi drobiazgami? Na przykład małymi ręczniczkami frotte do rąk w toalecie. Jednorazowymi. Żaden tam papier wysuszający skórę rąk, nie, po prostu małe frotowe ręczniki. Proste? Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Osteria

Któregoś wieczora postanowiłam zrekompensować sobie mój bardzo pracowity weekend i zjeść coś dobrego. Może nawet wykwintnego. Tym razem Osteria. Postanowiliśmy ją testować z kolegą, z którym testowaliśmy już chyba z 30 restauracji w Warszawie. Nie wybieramy miejsc kierując się ceną, wybieramy miejsca kierując się dobrą opinią (zazwyczaj czyjąś) na ich temat. Osterię wybraliśmy, bo od dawna intrygowała nas tym, że jest restauracją rybna, owocowo morską, no i oczywiście ostrygi wiodą prym. Wiemy też, że jeden z prezesów wielkiej polskiej firmy informatycznej (a branża ta jest nam szczególnie bliska) zwykł podpisywać tam kontrakty. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja La Boheme

Do La Boheme wybierałam się „z pewną taką nieśmiałością”. Restauracja usytuowana jest w budynku Teatru Wielkiego, co daje jej duży poziom nobliwości już na starcie. Kilka razy przechodząc obok niej, obserwowałam wnętrza – raczej puste i wyjątkowo eleganckie. Nie zachęcały też recenzje internautów na portalach. Zarzucano jej bardzo wysokie ceny, nie do końca kompetentną obsługę i gości mocno burżuazyjnych, wręcz snobistycznych. La Boheme nie miała więc łatwej pozycji startowej. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja U Kucharzy

Wczorajszy wieczór zakończyłam w restauracji „U Kucharzy”. W restauracji, w której wygrywa przede wszystkim pomysł. Od jakiegoś czasu już wiadomo, że w Warszawie jest coraz więcej miejsc, gdzie można bardzo dobrze zjeść. Wiadomo też, że coraz częściej wyróżnikiem bywa jakość obsługi, a nie jakość jedzenia. „U Kucharzy” jedzenie jest wyśmienite, obsługa bardzo dobra, ale przede wszystkim, najlepszy jest pomysł.

Poezja

Poezja na Książęcej zyskała w zeszłym roku tytuł restauracji roku w rankingu Gazety Wyborczej, a skoro takim znawcom jak Maciej Nowak tutaj smakuje, warto z pewnością było zajrzeć. Nie do końca są dla mnie jasne powiązania pomiędzy Rubikonem i Poezją. Powtarza się sporo dań z karty i po trosze też klimat – stare meble, kamienica, dwa piętra z salami na większą i mniejszą ilość osób. Dotychczas myślałam, że to ci sami właściciele, ale dziś przeczytałam na stronie Poezji, że szef kuchni kiedyś pracował w Rubikonie, a teraz w Poezji … Problem w tym, że moim zdaniem Poezja była najpierw. Dlatego przyznaję uczciwie – nie wiem jakie są powiązania. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Cafe Zielnik

W ten zimny weekend wybraliśmy się do kolejnej restauracji w Warszawie. Tym razem testom poddany był Zielnik, czyli mała restauracyjka, a właściwie Cafe na Mokotowie. Jedna z wielu restauracji firmowanych przez Magdę Gessler. Opisywałam już kiedyś Papu, byliśmy tam nawet dwukrotnie, bo koniecznie trzeba było wrócić na tuńczyka z lawy. W Zielniku aż tak pysznie nie jest, ale jest dobrze. Powiedziałabym przyzwoicie, ale mam wrażenie, że ostatnio nieco nadużyłam tego słowa 😉   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *