Wpisy otagowane: restauracje na Mokotowie

Restauracja Nei Fiori

Od dawna już miałam ochotę się wybrać do tej włoskiej restauracji na Mokotowie. Docierały do mnie od jakiegoś czasu sprzeczne opinie – osób zachwyconych lub zdegustowanych. Pora była najwyższa, by rzecz przetestować osobiście. Zaczęłam od Cienkich plastrów tuńczyka marynowanego w imbirze polanych oliwą smakową. Danie było dość dobre, ale nie wstrząsnęło mną specjalnie. Imbirowa marynata nie była odczuwalna, za to dość dobre były dodatki – karczochy, kapary i oliwki, smakowała mi też oliwa. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Biały Domek

Z listy zeszłorocznych nominowanych do Knajpy Roku została nam jeszcze do zwiedzenia Restauracja Biały Domek. Jest to faktycznie biały domek stojący w dziwnym miejscu w oderwaniu od wszystkiego innego. Ma to swój urok, ma też niestety i minusy. W środku, stylizowanym na mieszczańskie wnętrze „wielopokoleniowego domu rodzinnego”, jest bardzo zimno. Wieje z każdej strony, w łazience można zamarznąć. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Argentina

Zachęceni bardzo sprzyjającą recenzją Macieja Nowaka, postanowiliśmy odwiedzić nową restaurację argentyńską Argentina. Początkowe rozpoznanie poprzez stronę internetową nie wpłynęło na mnie zbyt pozytywnie. Może inaczej, sądziłam, że to miejsce pewnie dobrze karmi, ale ma potworny wystrój. Kompletna pomyłka. Moje zaskoczenie było ogromne – bardzo atrakcyjne, również estetycznie, miejsce. Wystrój elegancki, ale bez zbytniego zadzierania nosa. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja Balgera

to restauracja, której szczytowy moment popularności chyba jednak już minął i – mam wrażenie – niesłusznie. Zachęciło nas nowe, truflowe menu, które restauracja inaugurowała w sobotę. Wprawdzie ceny większości tych truflowych przysmaków przekraczają przyzwoitość, ale cóż … trufle są bodajże najdroższym przysmakiem kulinarnym, trudno się więc tym cenom dziwić. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Bistro Żużu

Bardzo fajny pomysł na knajpkę. Francuskie niezobowiązujące bistro z sklepem winnym, a zatem sporym wyborem win w dobrej cenie. Taki – jak rozumiem – był pomysł z założenia, co z niego zostało w realizacji? Niestety realizacja się nie spisała. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Blue Cactus

Od czasu do czasu warto sprawdzić, co się dzieje w takich miejscach, które są od zawsze. Jednym z zaliczanych przeze mnie do tej kategorii jest Blue Cactus. To miejsce, do którego zaglądałam na długo przed moim przeniesieniem się do Warszawy. Już wtedy było i serwowało bardzo przyzwoite meksykańskie jedzenie. I tak jest właściwie do dziś. Karta oczywiście lekko ewoluuje, wprowadzane są zmiany i pewnie nawet dość często, ale jeśli ktoś – tak jak ja – pamięta fajitę, to do dzisiaj może ją zjeść. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Wieczór liguryjski w Rubikonie

Rubikon zdecydowanie należy do moich ulubionych restauracji warszawskich. Cechy charakterystyczne to dobre jedzenie, świetna obsługa i właścicielka zawsze obecna na sali, żywo zainteresowana gośćmi. Obsługa zresztą tę restaurację wyróżnia. Jeśli rozmawiacie przy stole o deserze i zastanawiacie się, czy wziąć czy nie, możecie być pewni, że kelner już czeka z kartą deserów i podejdzie, kiedy tylko podejmiecie pozytywną decyzję. To jest wyprzedzanie potrzeb klientów i takiej obsługi oczekujemy w dobrych restauracjach. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Cafe Zielnik

W ten zimny weekend wybraliśmy się do kolejnej restauracji w Warszawie. Tym razem testom poddany był Zielnik, czyli mała restauracyjka, a właściwie Cafe na Mokotowie. Jedna z wielu restauracji firmowanych przez Magdę Gessler. Opisywałam już kiedyś Papu, byliśmy tam nawet dwukrotnie, bo koniecznie trzeba było wrócić na tuńczyka z lawy. W Zielniku aż tak pysznie nie jest, ale jest dobrze. Powiedziałabym przyzwoicie, ale mam wrażenie, że ostatnio nieco nadużyłam tego słowa 😉   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *