Autor: Froblog

Mielżyński na Czerskiej

Mam taką „świecką tradycję” wychodzenia do restauracji w Wielki Piątek. Zwykle od soboty zaczynają się już rodzinne zjazdy, podróże, wyjazdy z Warszawy, ale piątek jest świetny na spotkania z przyjaciółmi. Ponieważ to jednak dla większości Polaków wielki post, obserwuję z zainteresowaniem coroczne zmiany w zwyczajach. Były takie lata, że byliśmy sami w restauracji, ale ostatnie 3-4 lata przynoszą zmiany. Coraz więcej ludzi wychodzi i traktuje ten piątek jak piątek. Chciałam skorzystać z tego słabszego ruchu w restauracjach, by dostać stolik w nowym wine barze i restauracji Mielżyński na Czerskiej, nie udawało się to przez kilka tygodni z rzędu.  Na szczęście zadzwoniłam już w czwartek, bo okazało się, że miejsce było zupełnie pełne. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Najlepsze dania sezonu zimowego 2015

Dzisiejszym tekstem po rocznej przerwie wracam do serii kwartalnych podsumowań najlepszych starterów, dań głównych i deserów na Froblogu. Zmieniam jednak nieco formułę. Skupię się na sezonowości i będę podsumowywać dania po zimie, wiośnie, lecie i jesieni. W jedzeniu ma to znacznie większy sens niż podsumowanie kwartalne. Dziś zatem Najlepsze dania sezonu zimowego 2015. Przejrzałam wszystkie swoje wizyty w restauracjach od 22 grudnia do 20 marca i wybrałam to, co mi najbardziej smakowało. Zaczynamy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Rotisserie Prosto z targu: relacja zdjęciowa

W zeszłym tygodniu ruszył nowy koncept La Rotisserie Prosto z targu. W ramach tej propozycji, codziennie od poniedziałku do soboty w godzinach 12:00 – 17:00 goście mogą wybrać dwa lub trzy dania z pięcio-daniowego menu przygotowanego przez Pawła Oszczyka, szefa kuchni La Rotisserie. Dwa dania kosztują 78zł, a trzy 88zł. W zmieniającym się co tydzień menu zawsze znajdziemy przystawkę, zupę, danie główne rybne, danie główne mięsne i deser. Można wybrać dowolne propozycje – nawet dwa dania główne. Na zaproszenie La Rotisserie miałam zaszczyt skosztować wszystkich pięciu dań. Zapraszam na relację zdjęciową. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Casa Pablo Marzec 2015

Wracam do Casa Pablo po pół rocznej nieobecności. Miejsce znane mi jest z dobrej, dość wyszukanej hiszpańskiej kuchni. Bardzo mnie dziwi nieustające pomijanie Casa Pablo przez oficjalne gastro-przewodniki – miejsce nie znalazło się ani w polskiej edycji Gault & Millau, ani nie zostało wyróżnione choćby sztućcem przez Michelin. Zaciekawiona tą sytuacją, idę sprawdzić, czy jest jakiś powód tej sytuacji. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Wabu Sushi

Kiedy ostatnio pisałam o sushi? Nie pamiętam. Pewnie z pięć lat temu. Czy to znaczy, że od tego czasu sushi nie jadłam? Skądże znowu. Jadam często. Ale zwykle nie budzi ono we mnie żadnej emocji, nie ma w nim nic ciekawego, zamawiam swój standard, od czasu do czasu pozwalając sushimanowi na lekkie wariacje. Dostaję nawet dość dobre, smakowo satysfakcjonujące, ale nie powodujące żadnego przyspieszonego bicia serca, ot standard jak przeciętny rosół z makaronem. Ostatnio jednak było inaczej. Ostatnio bowiem wybrałam się do Wabu Sushi. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Mielżyński na Czerskiej: Relacja zdjęciowa

Jak wiecie, niedawno otworzył się nowy Mielżyński na Czerskiej. Od lat znana wszystkim winiarnia i restauracja z Burakowskiej, założyła swoją drugą warszawską lokalizację na Mokotowie. Miałam zaszczyt uczestniczyć w pierwszej degustacji win w tej restauracji – degustacji wertykalnej Vina El Principal Memorias z roczników 2006 – 2010. Po degustacji odbyła się kolacja przygotowana przez tutejszego szefa kuchni, Marcina Szczepańskiego.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Magiel Cafe

Magiel Cafe. Miejsce czynne od ośmiu lat w okolicy, gdzie dziś otwierają swoje restauracje Mielżyński, Sowa czy Polan, ale gdzie jeszcze dwa-trzy lata temu była kompletna pustynia kulinarna. W tym sensie Magiel Cafe był prekursorem wiary w kulinarny rozwój Dolnego Mokotowa. Temu miejscu należy się więc wielki szacunek, również za to, że utrzymuje się jako część warszawskiej gastronomii od tylu lat. Nie jest to łatwe zadanie. Dawno mnie tu nie było, choć mieszkam niedaleko. W ostatnią sobotę poczułam chęć odwiedzenia tego miejsca. Wielką. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Flesz: Mała Polana Smaków

Mam ją blisko. Ale byłam dopiero drugi raz. Tak wyszło, sporo się ostatnio działo i mało było czasu. Jednak świadomość, że mogę sobie tu przyjechać choćby na lunch, jest fantastyczna. Mała Polana Smaków – autorska restauracja Andrzeja Polana – ciągle jeszcze zaprasza na zimowe menu, bo też i ciągle jeszcze mamy zimę. Jednak w najbliższym czasie to się będzie zmieniać. Zarówno pogodowo, jak i kulinarnie. Sądzę, że wiosna w tym miejscu będzie bardzo smaczna i atrakcyjna widokowo. Sąsiedztwo parku za oknem z pewnością przyciągnie wiele osób. Nie mogę się doczekać. Tymczasem jednak skrótowo, fleszowo, ale ciągle o zimie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Ave Pizza Piękna 56

Moją ostatnią ciszę dedykuję przeprowadzce. Pomiędzy jednym a drugim kartonem oczywiście znajdowałam laptopa bez problemu, ze znalezieniem siły na pisanie problem był jednak większy. W każdym razie siedzę już teraz przy moim nowym biurku i bardzo mi się ta pozycja podoba. Rzecz jasna w międzyczasie nazbierałam bardzo wiele nowych kulinarnych wrażeń i dokonałam kilku odkryć. Jednym z ciekawszych była Ave Pizza Piękna 56. Jeśli czytacie Frobloga, to wiecie, że pewnie nie o pizzę mi chodzi. Limit pizzy przekroczyłam na początku swojej drogi zawodowej pracując w miejscu, gdzie pizzę jadłam codziennie. Przez rok. Być może kiedyś mi to minie, ale to jeszcze nie ten czas. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Delikatesy Esencja: Relacja zdjęciowa

Na zaproszenie Zomato wylądowałam w poniedziałek na kolacji w Delikatesach Esencja. Spotkanie zorganizowano dla recenzentów Zomato i kilku osób, które pisaniem o restauracjach zajmują się poza portalem. O jedzeniu, restauracjach i podróżach kulinarnych rozmawia mi się najlepiej. A jeśli jeszcze grono jest tak doświadczone w tej dziedzinie, dyskusje się nie kończą. Wszyscy foodies raczyli się kolacją degustacyjną przygotowaną przez Delikatesy Esencja. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *