Sorbo Serpico
Bacio di Angelo, po którym Sorbo Serpico odziedziczyło lokal, nigdy mnie nie zachwyciło. Przytłaczało wystrojem, kuchnia była do bólu standardowa, po dwukrotnej wizycie, nie miałam ochoty wracać. Wiadomość o powstaniu nowej restauracji w tym samym miejscu przyjęłam więc dość pozytywnie, bez żadnego żalu za poprzednikiem. W weekend sprawdzałam, czy i jeśli tak, to czym różni się Sorbo Serpico od Bacio di Angelo. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *








