Wszystkie wpisy z: Rodzaj kuchni

Bistecca Bistro

Wieczór na Wilanowie. Konkretnie w Miasteczku Wilanów. Jest deszczowo, szaro, dość monotonnie, lekko depresyjnie. Wieczór w środku tygodnia. Zbieram się i uciekam z domu do wnętrz, które oferują ciepłe światło, pozytywną muzykę, dobrą kuchnię. Wygląda na to, że robię tak tylko ja. Czegoś w tym rejonie Warszawy nie rozumiem. Czy nie lepiej zmienić swój nastrój na lepszy niż siedzieć w domu w humorze wisielca? Tak, czy siak, jestem w Bistecca Bistro prawie sama.

Soul Kitchen

Kiedy wchodzę do pięknego wnętrza, w którym czuję troskę o każdy szczegół wystroju, doznaję pewnego rodzaju euforii. Przeżywam zachwyt trzylatka, który właśnie po raz pierwszy w życiu zobaczył plażę i jest oszołomiony ilością piasku dookoła. Takie poczucie towarzyszyło mi niedawno w Concept 13, a w sobotę przytrafiło mi się ponownie w Soul Kitchen, kompletnie nowym miejscu, w którym jedliśmy dosłownie osiem dni po otwarciu.

Vilanova

W weekend zwiedzałam po raz kolejny bliskie mi miejsca na Wilanowie. Wbrew pozorom, wbrew wszystkim, którzy twierdzą, że Miasteczku Wilanów kompletnie brakuje infrastruktury, konsekwentnie odkrywam tu kolejne restauracje. Vilanovy nie trzeba nawet specjalnie odkrywać, prezentuje się tuż przy samej, a właściwie naprzeciwko Świątyni Opatrzności.

Basilia

Ilekroć próbowałam tu coś zjeść, było pełno. Wywnioskowałam, że jest dobrze, stąd tak duża popularność. Ostatnio podjęłam kolejną próbę. Po wejściu powitał mnie podniesiony głos właścicielki „Słucham panią”. Nie podchodzi, nie mówi do mnie, po prostu woła zza baru… Oferuje stolik pod oknem, ale z ograniczeniem czasowym. Siadam i patrząc na stojącą na stole informację o rezerwacjach, ze zdziwieniem stwierdzam, że wstrzeliłam się pomiędzy dwie. Czuję się jak na taśmie produkcyjnej. Do 19tej mam zjeść. I mam tę przyjemność tylko dlatego, że moi poprzednicy siedzący przy tym stoliku zdążyli się uwinąć nieco wcześniej.

Winiarnia Kotłownia

Bardzo rzadko bywam w tych okolicach. Jeśli już jestem, powód musi być poważny. Tym razem powodem była Winiarnia Kotłownia. Ciągle odczuwam niedosyt miejsc z wine barem w tle, dlatego staram się sprawdzić każde istniejące i regularnie odwiedzać te, które lubię najbardziej. Żoliborska Kotłownia z pewnością zasługuje na uwagę. Bardzo ciekawe wnętrze zaaranżowane w autentycznej niegdyś kotłowni.

Boscaiola Bistro & Bar

Siedzę sobie w fajnej włoskiej knajpce na Powiślu. Objadam się prostymi, ale pysznymi daniami. Piękny widok, fajny klimat. Przy stolikach dookoła siedzą ci, którzy przyszli na spacer i wpadli przypadkiem, ale przede wszystkim ci, którzy mieszkają obok. Ja piję wodę, oni piją wino. Mogą, bo nie przyjechali samochodem. Patrzę na nich z zazdrością. Jak słowo daję, zaczynam rozważać przeprowadzkę na Powiśle.

Concept 13

Zjadłam dziś niezwykle smaczny lunch w olśniewających wnętrzach. Restauracja Concept 13 w dom handlowym Vitkac. Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca. Zdarzało mi się już bywać w przestrzeniach wymyślanych przez rodzinę Likus, w Hotelu Copernicus w Krakowie, w katowickim Monopolu, czy Concept Likus Store na Krakowskim Przedmieściu. Tu jest równie znakomicie. Całość na najwyższym z możliwych poziomów. Pełny zachwyt.

Le Cedre

W sobotni wieczór zafundowaliśmy sobie libańską ucztę. Z wielu możliwych opcji zestawów w libańskiej restauracji Le Cedre, wybraliśmy największy. Menu Fenicja. Sądzę, że nie wiedzieliśmy, co robimy, kiedy zamawialiśmy. Tego nie dało się zjeść. Taka forma jedzenia ogromnie mi odpowiada. Jest mnóstwo różnych rzeczy do spróbowania, testowania, komponowania. Jestem zachwycona Le Cedre, będę tu z pewnością wracać. Może jednak zastanowię się nad wielkością zestawu następnym razem.