Wpisy otagowane: fine dining

Osiem lat Frobloga

Niebywałe. To naprawdę już osiem lat. Dokładnie osiem lat temu 27 listopada o 20:35 napisałam pierwszy tekst na Froblogu. Co roku przymierzając się do kolejnego podsumowania nie mogę się nadziwić. Pięć lat było już dużym szokiem, a tu kolejne. Ten ósmy rok był dla mnie kulinarnie bardzo dobry. Wydarzyło się kilka ważnych rzeczy. Sporo się nauczyłam, wiele dowiedziałam. Nieustająco jestem pod wrażeniem nowości, które niesie ze sobą każdy rok. Ciągła zmiana weszła mi chyba w krew, zaprzyjaźniłam się z nią i oswoiłam. Lubię zmiany. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Salto by Martin Gimenez Castro

Kiedy wraca się z wakacji z mocnymi kulinarnymi wrażeniami, jest pewien problem z wybraniem pierwszej restauracji do odwiedzenia po powrocie. Z jednej strony chce się utrzymać wspomnienia smaków jak najbardziej żywe, z drugiej ma się ochotę zjeść coś zupełnie innego. Tym razem jednak wyjątkowo nie musiałam się długo zastanawiać. Po powrocie z Francji i Hiszpanii, po odwiedzeniu Mirazur i Quique Dacosta, mój kierunek był oczywisty. Salto by Martin Gimenez Castro. W zeszłym roku Martin praktykował u Mauro Colagreco w Mirazur, w tym roku był na stażu u Quique Dacosta. Bardziej adekwatnej restauracji nie mogłam wybrać. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Quique Dacosta *** Denia

Świat nie stanął w miejscu, ziemia się nie zatrzymała. Nie było nawet żadnego specjalnego przełomu. Po raz pierwszy byłam w restauracji wyróżnionej trzema gwiazdkami Michelin i nic. Nawet nie zmieniło to specjalnie mojego postrzegania jedzenia. Myślę, że liczyłam jednak na coś więcej. Ale więcej nie było. Odczekałam dwa tygodnie, żeby sprawdzić, czy jakieś smaki pamiętam szczególnie. Szczerze przyznam – niewiele tego zostało, a działo się ponoć bardzo dużo. Quique Dacosta *** Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Monastrell * Alicante

Jakoś tak w biegu pomiędzy jedną wielką restauracją – Mirazur we Francji, a drugą wielką – Quique Dacosta w Hiszpanii, zarezerwowałam sobie kolację w jednogwiazdkowej restauracji Monastrell w Alicante. Zawsze sprawdzam, jakie restauracje wyróżnia czerwony przewodnik w mieście, w którym jestem i jeśli cena jest akceptowalna, rezerwuję. Jednak odwiedziłam już sporo miejsc z jedną gwiazdką Michelin, które kompletnie nie zrobiły na mnie wrażenia, dlatego nie przywiązywałam do tej wizyty większej wagi. Błąd. Monastrell okazał się być miejscem ze świetną kuchnią i bardzo utalentowaną szefową kuchni. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Mirazur **

Mirazur to po prostu cud Lazurowego Wybrzeża (miracle + Côte d’Azur). Gości wita się tu chlebem i… nie, nie solą przecież, chlebem i wierszem. Wiersz to nie byle jaki, bo Oda do Chleba Pablo Nerudy. Do chleba i wiersza dodają na szczęście jeszcze oliwę z cytryną i imbirem, bo co zrobić z chlebem i oliwą wiem nieco lepiej niż co zrobić z chlebem i wierszem. Mirazur to jedenasta restauracja na świecie w rankingu 50 best S. Pellegrino i zarazem najwyżej uplasowana w tym rankingu restauracja francuska. Ma dwie gwiazdki Michelin, a szefem kuchni jest tu Argentyńczyk Mauro Colagreco. W zeszłym tygodniu wsiadłam w samolot, a właściwie dwa, potem w autobus i już po jakichś siedmiu godzinach podróży byłam w Mentonie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Restauracja SALTO

Restauracja Salto, autorskie miejsce Martina Gimeneza Castro – pierwszego polskiego Top Chefa. Przy pierwszej wizycie w tym miejscu zachwyciło mnie prawie wszystko. Szczególnie zdziwiona byłam, że Martin, którego znałam do tej pory z pysznych, ale znacznie mniej wyrafinowanych dań, potrafi zaproponować znakomitą kuchnię typu fine dining. Tym razem byłam już na to przygotowana, oczekiwania były wyższe, ale i tak kuchnia poradziła sobie znakomicie, a sam Martin podchodzący do stolików i rozmawiający z gośćmi przypomniał mi, jak to miło, kiedy szef kuchni ma kontakt ze swoimi gośćmi, kiedy jest prawdziwym gospodarzem swojej restauracji. Szkoda, że w Warszawie ciągle zdarza się to tak rzadko. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Roca Moo * Barcelona

Roca Moo. Restauracja w Barcelonie nadzorowana przez braci Roca, gdzie szefem kuchni jest Juan Pretel. Miejsce ma jedną gwiazdkę Michelin. Podczas mojej grudniowej wizyty w Barcelonie odwiedzałam Roca Moo, gdzie zjadłam lunchowe menu degustacyjne. Cztery dania wraz z amuse bouche, do tego woda, kawa i kieliszek wina, wszystko w cenie 45 EURO. Większe wrażenie zrobiła na mnie chyba tylko Casa Batllo Gaudiego, której wnętrza zwiedzałam po raz pierwszy. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Senses

Wyparka ciśnieniowa, refraktometr, emulgator, Xantana i wiele, wiele innych trudnych słów. Czy bardziej Wam to brzmi jak laboratorium naukowe czy opis restauracji? A jednak, wszystkie te urządzenia znajdziemy w kuchni restauracji Senses, a konkretnie w labie przy kuchni. Senses jest bowiem w tym maleńkim gronie restauracji warszawskich, które swój lab posiadają. I o ile zawsze wydawało mi się, że laby, molekuły, piany, ziemie jadalne, emulsje i ciekły azot to wodotryski wspierające boga efektu raczej niż smaku, tym razem po raz pierwszy mam odmienne wrażenie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

Enfant terrible

L’enfant terrible lub Enfant terrible. Niesforny dzieciak buntujący się przeciw utartym schematom, łamiący reguły.  Często oznacza kogoś niepokornego, podważającego establishment, stawiającego wyzwania istniejącemu status quo. Restaurację o takiej nazwie otworzył w piątek Michał Bryś – szef kuchni, który swoje doświadczenie zawodowe zdobywał w najlepszych restauracjach świata, nagradzanych 2 i 3 gwiazdkami Michelin. L’enfant terrible komunikował jasno, że zamierza namieszać w warszawskiej gastronomii. Kilka tygodni śledziłam ich przygotowania na Facebooku. W sobotę, w drugim dniu po otwarciu, poszłam sprawdzić tutejsze menu degustacyjne.   Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *

La Rotisserie Menu Degustacyjne Luty 2014

Menu degustacyjne w La Rotisserie to coś, na co się czeka, czego bardzo chce się doświadczyć i na co z racji ceny nie można sobie niestety pozwalać zbyt często. Zawsze kiedy jednak można, warto się wybrać do La Rotisserie, bo Paweł Oszczyk, tutejszy szef kuchni, od lat uważany jest za jednego z najlepszych – a moim prywatnym zdaniem najlepszego – szefa kuchni w Warszawie.  W sobotę było mi dane ponownie wybrać się do La Rotisserie. Zapraszam na na fanpage, Twitter i Instagram Frobloga. Zachęcam też do prenumerowania newslettera Frobloga. Co tydzień w piątek wysyłam podsumowanie moich relacji. Wystarczy podać swój adres e-mailowy tutaj: Email *